@Kshaq: Tare to shio tare, zrobione na bazie dashi (japoński bazowy bulion, suszony, wędzony tuńczyk - katshobushi - do tego glony konbu i grzyby shitake), soli, cukru, czystego monoglutaminianu sodu i sake. Ugotowałem w nim pierś z kurczaka, następnie trochę zredukowałem. Skrojona pierś (potraktowana trochę kuchennym palnikiem) poszła na górę jako dodatek. Nie dam Ci dokładnych proporcji, bo robiłem na tzw. Felka oko, ale przepisów na shio tare jest w internetach
Po prawie roku czasu (ostatni raz) dzisiaj kolejny raz postanowiłem spotkać zrobić #ramen Teraz mogę powiedzieć że mogę ciało składa się w kilku procentach z ramen (⌒(oo)⌒) #gotujzwykopem #foodporn
W nawiązaniu do dyskusji w przedmiocie słoności ramenu prowadzonej pod tym wpisem okazuje się, że chyba jednak nie jest tak jak usiłował przekonać mnie #grubaswpk w tej dyskusji. Nie jestem jakimś znawcą ramenu, ale niedawno byłem w Arigator Ramen Shop, który ma opinię jednego z lepszych jeśli nie najlepszego ramenu w stolicy, zamówiłem ramen z mulami ( pic rel ) i ten ramen w ogóle nie był słony, smakował podobnie
Raczej na klientów nie mieli co narzekać.Kolejki przed otwarciem plus minimum godzinę czekania w weekend.
@krolik_wie_lepiej: no to raczej klienci mieli na co narzekać XD Nie ogarniam takiego hajpu na niektóre miejsca... srodze bym sie zirytował jakbym miał czekać 1h i dostać coś przeciętnego ;/ dlatego na przykład w manekinie byłem raz i więcej sie nie wybieram...
@arinkao hmm jeśli chodzi o polskie potrawy to nic podobnego nie mogę znaleźć. Lekko kwaskowata, ale jednak słodka przez chashu. Trzeba spróbować samemu :)
W nawiązaniu do wpisu: https://www.wykop.pl/wpis/46837603/cala-noc-gotowalem-tego-s--------a-%E1%95%99-%E1%95%97-ramen-g/ ugotowałem ramen lub coś na kształt tego dania, przepis, który znajdziecie poniżej jest pomieszaniem z poplątaniem różnych przepisów, które przeglądałem szykując się do realizacji, której finał widzieliście na zdjęciu ( ͡º͜ʖ͡º) Gdzieś czytałem, że tylu ilu jest kucharzy tyle może być "ramenów", bo wywar jest bazą, a dodatki już można dobierać pod własne "widzimisie", dlatego też przepis poniżej jest opisem tego co zrobiłem ja i
Moja wersja z przed tygodnia :) bulion wolowo - indyczy (ja używam szybkowaru więc u mnie to max 1h gotowania), pasta miso, sos sojowy, makaron do ramenu świeży (kupiony w auchanie), grzyby mun, shitake, wołowina z rosolu z sosem BBQ, nori, sezam, dymka, mini kukurydza, chilli, jajka na pół twardo, kiełki fasoli mung i chyba tyle. Pierwszy raz sam robiłem, żona stwierdziła że jak z ramenowni :)
Współlokator właśnie podał #ramen, przygotowywał od 3 dni, cały Kraków objechany w poszukiwaniu składników. Ciągle przekonuję go do założenia bloga o #gotowanie, marnuje się w tym it.
Łopatka wieprzowa marynowana 2 dni i pieczona 5 godzin, wywar gotowany 7 godzin na: wieprzowinie, drobiu, wodorosty kombu, sake, mirin (słodki ocen do gotowania), sos sojowy. Olej z spalonego czosnku (mayu), sos chilli, sos tajski, marynowane jajka, zielona cebulka, mung bins (kiełki), grzyby shitake i mun.
Tak sobie patrze na Youtube jak się robi #ramen i jakby wywalić ten makaron to wychodzi spoko danie #keto. Zawsze to jakaś delikatna odskocznia od rosołu.
@kkk240: Sa nawet dania ramen które w ogóle nie zawieraja bulionu. Np. Mazemen @Perthro: Obadaj Sobie Chanko Nabe, zupa sumoków. To wlasnie taki rosołek z dodatkami.