No więc byłam na #ramen w jednej z lepszych (ponoć) knajp, ktore się w tym specjalizują. Nigdy wcześniej tego nie jadłam i byłam podekscytowana, bo uwielbiam kuchnię azjatycką.
To było OKROPNE. Tzn. dało się zjeść, ale mimo że było ostre to jednocześnie koszmarnie mdłe. Do tej pory sobie nie wyobrażałam jak coś pikantnego może być mdłe w smaku. Makaron był taki mączny i jakby rozgotowany (znowu wydaje się to głupie,
To było OKROPNE. Tzn. dało się zjeść, ale mimo że było ostre to jednocześnie koszmarnie mdłe. Do tej pory sobie nie wyobrażałam jak coś pikantnego może być mdłe w smaku. Makaron był taki mączny i jakby rozgotowany (znowu wydaje się to głupie,































Mireczki i Mirabelki, mam do was pytanie. Gdzie w Krakowie zjem najlepszy ramen.