#anonimowemirkowyznania
Moj znajomy kilka lat temu zaczął przygodę z lsd, bardzo mu sie to spodobalo az robil sobie ciagi ze byl codziennie na 1/4 kartona ale było z nim wszystko jako tako w porzadku funkcjonowal normalnie w społeczeństwie, ale pewnego razu kupil sobie kwas w butelce i zazyl az cala krople lub wiecej, z tego co mi opowiadal mial takiego bad tripa ze umarl tam, widział wiele #!$%@? rzeczy no i sie
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Grzybki to jest to. Weekend, idealnie set settings i 2,5g hodowanych grzybków, szkoda że ciut za zimno było.

1,5 godziny bez trzymanki, trochę pobytu w toalecie ale z ekipą 2 osób jeszcze trio perfekcyjny.

Zaznaczam, że skończone mam 21 lat i psajko zażywam totalnie świadomie, a to był mój drugi raz z psychodelikami.

Btw czy tylko mnie grzyby zrobiły mocniej niż 150ug LSD? Tzn grzyby krócej, aczkolwiek mocniej ale LSD dłużej,lecz słabiej.
@Panas: Growkit jest legalny, nie posiada żadnej niedozwolonej substancji. Właśnie dlatego możesz go po prostu zamówić.

Kup go do badań i nie rozpoczynaj procesu hodowli. Jak rok poleży w szafie, to się oswoisz :)

I nawet jak robisz coś legalnego, to nie zamawiaj na swoje dane (paczkomat). Nie warto narażać się przegrzebanie twoich rzeczy nawet jeśli nie masz nic do ukrycia.
@Panas przelew nie musi iść z twojego konta. Możesz też go wykonać na poczcie lub w żabce, bez swoich danych. A paczkomat otwierasz QR kodem, który dostajesz na maila. Nie wydaje mi się, by weryfikacja numeru była konieczna do tej usługi.
@artur-tyminski: Nie, nie będziesz, o ile nie zamierzasz ich stosować w celach rozrywkowych. Badania potwierdzają, że nawet opiaty (jak by nie było czołówka środków uzależniających), jeśli brane wyłącznie w celach leczniczych, to nie wykazują znacznych własności uzależniających, więc także - jak to określiłeś - czynienia wrakiem. O dziwo nawet w przypadku silnych środków podejście okazuje się kluczowe!
#anonimowemirkowyznania
#psychiatria #psychologia #medycyna #depersonalizacja i trochę #psychodeliki

Są tu osoby, które przeżyły coś podobnego lub zdiagnozowano u nich zaburzenia z grupy derealizacji lub depersonalizacji? Czytam różnie artykuły w internecie i zaczynam coraz bardziej podejrzewać, że mam jedno z wymienionych zaburzeń. Jestem osobą o raczej miękkim sercu, bez stalowych nerwów i życie w pośpiechu oraz ciągłym stresie dało o sobie znać.
Wiem, że są od tego lekarze, ale w tej chwili nie
Zgłoś się do psychiatry najlepiej. Tak może wyglądać powoli rozwijająca się schizofrenia lub maska depresji. Przeprowadzi dokładny (na pewno dokładniejszy i bardziej prywatny niż na Mirko) wywiad i coś pomoże zaradzić jeśli bedzie taka konieczność.
#ejmordo #psychodeliki #psylocybina #magicznegrzyby

Od czasu kiedy pierwszy raz sprobowalem magicznych grzybow, czyli jakos w 98-99 roku (lo #!$%@? to juz 20 lat), zawsze na jesien mam o nich sen.
Zazwyczaj pojawial sie na poczatku sezonu, przelom wrzesnia i pazdziernika. Sen polegal zazwyczaj na tym, ze jezdzilem w miejscowke gdzie zbieralem dawno temu kapelusz i bujalem sie po lesie, albo lazilem po jakichs nieznanych miejscach a wszedzie dookola bylo ich pelno itp.
@BlaziuBlaz: @Karolus11: na tej miejscowce o ktorej pisalem, grzybow nie ma juz z dobre 10 lat :)
Skonczyl sie wypas zwierzat, nikt trawy nie kosi, las tez upomnial sie o swoje wiec i grzybnie szlag trafil. Nie licze nawet ze cokolwiek znajde, mimo ze laze z wzrokiem wlepionym w kepy trawy.
Ale fajno cieplo z dala od miasta, zyc nie umierac ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ej, mirki macie jakieś sprawdzone info o przypadkach śmierci po LSD/grzybach? Nie chodzi mi o jakieś przedawkowanie czy coś, ale o to słynne wyskakiwania z okien itp. Czy istnieje jakiś rzetelnie opisany przypadek gdzie przyczyną był trip?
Ja coś słyszałem o przypadku w Holandii gdzie ponoć jakiś różowy targnął się na życie bo przerósł ją trip i potem zdelegalizowali grzybki.
Jakie są w ogóle realne zagrożenia dla zdrowego człowieka na ciele i
@shinigami26: zrzucanie winy na substancje psychoaktywne to jest nadal bardzo wygodna opcja dla władzy i ludzi co nie mają o narkotykach bladego pojęcia, co nie znaczy, że ryzyko rzucenia się z mostu nie rośnie wraz z ich zażywaniem xD Narkotyki często nie są przyczyną, a katalizatorem chorób czy zaburzeń do których dana osoba ma predyspozycje. Więc jeśli już jesteś chory lub masz/miałeś w rodzinie przypadki chorób psychicznych to może lepiej zrezygnować