Chyba dopada mnie wypalenie zawodowe. miałem wrażenie, że to pic na wodę, nie istnieje i że nie będzie mnie dotyczyć. Pracuję 2 lataw przychodni fizjo, codziennie klepię to samo, plecy nogi d--a czy coś i zmieniają się tylko twarze. Nie mam swojej ingerencji w tym co robię bo mamy działać wg kodu i tym czym zajmuje się placówka, nie mogę wybierać sobie pacjentów i działać po swojemu. I zderzyłem się teraz ze

murzynekkk








