Syn lvl 5 zaprosił sobie kolegę na chatę, stoję w kuchni i słyszę jak mówi mu "a mój tata to mój przyjaciel i on potrafi wszystko".
W jednej sekundzie zrobiło mi się ciepło w sercu.
I zamiast na tym skończyć, to musiał podkoloryzować i ryczy: "Tato! Stań na rękach bo Stasiu nie wierzy!".
Moje zdolności negocjacyjne z pięciolatkami są nikłe, więc podjąłem się tej próby by bronić swojego imienia w oczach syna
W jednej sekundzie zrobiło mi się ciepło w sercu.
I zamiast na tym skończyć, to musiał podkoloryzować i ryczy: "Tato! Stań na rękach bo Stasiu nie wierzy!".
Moje zdolności negocjacyjne z pięciolatkami są nikłe, więc podjąłem się tej próby by bronić swojego imienia w oczach syna

















właśnie widziałam się z trzema wielkimi gnojami.
zamarłam chwilowo, ale żyje.
źródło: IMG_9718
Pobierz