Polskie Towarzystwo Psychodeliczne to inicjatywa, która powstała, w ramach działalności Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej, aby przeprowadzić reformę prawa umożliwiającą stosowanie psychodelików do celów medycznych i naukowych. Chcemy rozpocząć w Polsce merytoryczną debatę na ten temat...
Link do wykopu: Wesprzyj działania Polskiego Towarzystwa Psychodelicznego!

#narkotykizawszespoko #psychologia #psychodeliki #prawo #polskiestowarzyszeniepsychodeliczne
@Fukmistrz: no wiesz, stosowanie psychodelików byłoby pod nadzorem psychoterapeutów do tego kompetentnych. To nie tak, że sobie pójdziesz do apteki i kupisz meskalinę, DMT czy LSD i się naćpasz xD

Po co ludzie mają żreć SSRI które odczłowieczają ludzi albo broń boże benzo, jak mogliby zdecydować się na taką metodę leczenia, a efekty takiego leczenia są mega zauważalne (np. weterani wojskowi i użycie MDMA).
W poprzednim weekend miałem pierwsze doświadczenie z #mdma. Tamtego wieczora ogarnąłem tyle spraw, że głowa mała. Dzień po przestałem korzystać z rzeczy, które w istocie okazały się destrukcyjne. Małe pierdoły, które truły głowę. Teraz jest świeżo. Czuję siłę do działania i pozytywne nastawienie do życia. Wcześniej nie było tragicznie, ale marazm i spięcie dupy powodowały, że czułem się jak w kiślu.
#oswiadczenie #narkotyki #psychodeliki
@Koci_pyszczek: Na początku euforia,beka z wszystkiego i podczas tego już zaczyna się "psychodela" - ostre kolory,bardzo nasycone,ręka zostawia za sobą lekką smugę,wszystko jest jakby "potrojone" (ale baaardzo delikatnie,porównuję to do jakiegos efektu z gimpa XD).Myśl goni za myślą,jako że lubię rozmawiać to musze się kontrolować bo zmieniam temat co chwila.No i to co blisko i daleko lekko się porusza (literki na teleofnie,jakieś smugi na twarzy,liście itp).Dosyć lajtowo.

@Truposz: Nie odczułem,jeśli
@Lenspool No na swoim przykładzie miałem tripa, nie wiem jak to dokładnie opisać. Dzieliłem świadomość z jakąś dziwną istotą. Było o wiele mocniej mentalnie, większą euforia, ale również osłabienie. Po grzybach nigdy nie osiągnąłem takiego poziomu, ale pewnie jest to możliwe przy dużych dawkach.
@FadingTears: bad trip to normalka, ja mowie o horror tripie. Malo kto mial. Ja mialem 2 razy horror

Pierwszy (500ug LSD i 100ug Ethlad) horrortrip, nie stracilem poczucia czasu, ale czas byl powolny. Bralem sam na chacie i czulem sie samotny i ta samotnosc byla okropna, a horrorem bylo, ze to dopiero start samotnosci, ze strace nawet tych co znam na ulicy. Ze wszyscy kiedys nigdy wiecej nie przejda nawet obok
@SirRoger: Muchomory czerwone w ogóle nie są tak trujące, żeby umrzeć. Są szkodliwe, powodują problemy zdrowotne, ale umrzeć raczej nie umrzesz. Sromotniki są prawdopodobnie jedynym śmiertelnie trującym grzybem w Polsce.

Co do fazowania, to co kto lubi. Trip podobno bardzo ciężki, nieprzyjemny i wyczerpujący. Jak na Syberii nie mieli wyboru, to się tym zamęczali. My cywilizowani światowcy ;) mamy dostęp zarówno do egzotycznych przypraw jak i współczesnej chemii i farmacji -