#anonimowemirkowyznania
Przeczytałem przed chwilą poniższy wpis na AMW:

https://www.wykop.pl/wpis/51233587/anonimowemirkowyznania-drogie-wspolprzegrywy-sam-n/

I zaczęła mnie zastanawiać jedna rzecz, jakim cudem istnieje coś takiego jak leki na problemy psychiczne? Nie jestem farmakologiem i nie znam się na tych rzeczach, ale tak na logikę, jeżeli jesteśmy np chorzy i w naszym organizmie są bakterie czy wirusy, których musimy się pozbyć, to bierzemy na to jakieś związki chemiczne, czyli leki, które zabijają te wirusy i dzięki temu zdrowiejemy.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: choroby psychiczne nie biorą się tylko z powodów zewnetrznych, ale często wynikają z zaburzeń chemicznych w naszym organizmie i mózgu ( występuje też połączenie tych czynników, ale i osoba super szczęśliwa może zachorować). Sama specem nie jestem, ale na chemiczne zmiany w organizmie człowieka potrzebne są leki. Gadaniem u terapeuty tego nie zmienisz jak i nie wyleczysz raka.
  • Odpowiedz
@MirabelleCooper Nie mogę się w pełni zgodzić. Terapia u psychoterapeuty wspomaga leczenie farmakologiczne, ponieważ realnie wpływa na wytwarzanie się nowych połączeń w mózgu, zmianę myślenia, skupianie się na pozytywach i konstruktywnych rozwiązaniach, co znacząco podnosi jakość życia. Trzeba tylko wybrać profesjonalnego terapeutę, który się szkoli i podlega superwizji. Leki dają siłę do działania, ale jeśli nie wiemy, co zrobić z tą nową siłą, to nie ma sensu.
  • Odpowiedz
Poczytałam dzisiaj w końcu o osobach wysoko wrazliwych. W sumie nie wiem dlaczego dopiero teraz, bo już od dawna podejrzewałam że mogę być jedną z nich. Chyba wydawało mi się że to kolejna rzecz którą można sobie przypisać by czuć się wyróżnionym i innym bla bla bla k---a pora na CSa. No jednak nie. Osoby wysoko wrażliwe mają bardziej czuły ośrodkowy układ nerwowy. Jakieś cuda wianki w mózgu też się dzieją i
krolowaelfow - Poczytałam dzisiaj w końcu o osobach wysoko wrazliwych. W sumie nie wi...

źródło: comment_15955519341WC6QRyGlqbMgtuLOe2CbI.jpg

Pobierz
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 14
@pyroxar ja polecam się dokształcić i trochę poczytać

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Sensory_processing_sensitivity

By 2015 the trait had been documented at various levels of study, including temperament and behavior psychology, brain function and neuronal sensitization, and genetics. For example, genetic studies provide evidence that higher levels of SPS are linked to the serotonin transporter 5-HTTLPR short/short genotype,polymorphisms in dopamine neurotransmitter genes, and the ADRA2b norepinephrine-related gene variant.
  • Odpowiedz
  • 53
@pyroxar ziomo, dlaczego nie wrócisz do kamiennego domku, przywdziej szaty, załóż sandały i żyj tak jak 2000 lat temu. Po co ci współczesna medycyna, po co ci ten internet dzięki któremu możesz do mnie teraz pisać, po co to wszystko? Platon tego nie miał i był wyżej ciebie. Weź tę całą mądrość antyczną i z nią sobie układaj życie jak tak bardzo ją czcisz.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć. Mam pewien problem z psychiką. Chodzi o to że prowadzę dialog sam (na głos) ze sobą kiedy nie ma w pobliżu ludzi. Rozmawiam o planach na przyszłość, sytuacjach z życia, lub przewiduje jakie sytuacje mogą mnie spotkać. Trwa to od 15 roku życia (teraz mam 18 lat) i zacząłem się niepokoić o moje zdrowie psychiczne. Uprzedzam że mam znajomych z którymi wychodzę regularnie. Czy ja jestem p------y? Czy
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Cześć. Mam pewien problem z psychik...

źródło: comment_1594814701Q6sgkcUO9cAvvrLvRsTcLr.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie jestem specjalistą, ale słyszałam, że takie rozmowy z samym sobą są bardziej na plus niż na minus xD Nie wiem jak to się ma do gadania ze sobą na głos, ale moim zdaniem nie ma w tym nic niepokojącego i ja osobiście nie uważam Cię za "dziwadło".
  • Odpowiedz
@aadrion123: no to momentami miałem bardzo podobnie, najczęściej przed zasypianiem, taki paraliżujący, nieznośny lęk, ale w ostatnich latach to ustąpiło i miewam takie epizody tylkko raz kilka miesięcy
  • Odpowiedz
Tak sobie myślałem. I pomyślałem, że sam stres długodzienny, albo krótki ale silny, może nie jest taki zły. Problemem jest to co dzieje się później. Czyli podczas snu który jest bardzo zaburzony i wysoce nieodpowiedni.

Oczywiście prochy nie są rozwiązaniem, a dołożeniem aobie dodatkowych problemów i niszczeniem organizmu. To samo z antydepresantami i przeciwlękowym świństwem.

#psychologia #psychiatria #filozofia #przemyslenia #choroby #zdrowie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem wydaje mi się, że nie zdajemy sobie sprawy jak potężne konsekwencje niesie za sobą ta kwarantanna, lockdown i tak dalej. I bynajmniej chodzi mi o gospodarkę bo to dość oczywista i pierwszorzędna sprawa a zwracam uwagę jednak na psychikę ludzi. Niektórzy zamknięci sami w swoich mieszkaniach, pokojach a jeszcze inni zmuszeni do przebywania ze swoją rodziną, która fundowała im od urodzenia skazy na psychice, które pozostały do dzisiaj. Wiecie o co
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Horusik: ale praca zdalna byla juz od bardzo dawna i jakos w IT nie ma tych depresji. Poza tym nie rozumiem dlaczego w zwiazku z praca zdalna trzeba przeprowadzac sie/wracac do domu rodzinnego.
a ze znajomymi mozna sie juz bez problemu spotykac. wystarczy pojechac nad Wisle rowerem by zobaczyc ile ludzi siedzi na poniatowce (Warszawa)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam straszny problem, bo w czasie gdy sie denerwuje, stresuje albo nad czyms intensywnie mysle to lapie sie za glowe, najczesciej za wlosy i tak jakby mocno je ciagne, tarmosze, szarpie albo drapie mocno po glowie czasami do krwi. Mam krotkie wlosy na jakis 5-7cm, ostatnio poglebily mi sie zakola i mysle ze to tez moze byc od drapania i szarpania sobie wlosow w tym miejscu.
Ogolnie to strasznie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siemano italiano mirasy! ()()()

Wracam po banie (którego w sumie nie wiem za co dostałem do moderacji tego jakże wspaniałego serwisu ze śmiesznymi obrazkami). Należy Wam się gruuuba aktualizacja z mojego pobytu #naoddzialenerwic. Działo się w c--j dużo, ale po kolei.

No więc, mój pobyt dobiegł końca już 3 kwietnia
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Witam państwa, mam następujący problem. Otóż od ponad roku w chwilach stresu (nawet delikatnego ale jednak) zaczynają mi łzawić oczy. Nigdy czegoś takiego nie miałem. Natomiast od roku gdzieś mam taki problem, nawet na lekcjach, gdy nauczyciel wezwie mnie do tablicy, zanim nawet wstanę muszę kryć swoje oczy bo autentycznie wygląda jakbym się popłakał, i nie czuje w tym momencie złości ani nic tylko po prostu tak się dzieje
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Da się jakoś pozwać #madka za niszczenie mnie psychicznie? I jak to udowodnić? Jeśli można
#psychika #prawo

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, czy ktoś z was też ma ostatnio problemy z agresją?
Jestem jednostką bardzo autodestruktywną, robię sobie krzywdę alkoholem, a czasem (ale to rzadko) także innymi używkami.
Nie jestem typem domatora, mam ADHD i potrzebuje ciągłej stymulacji. Lubię ludzi i możliwie najwięcej czasu spędzam wśród nich (często pojawiając się na imprezach / koncertach / festiwalach / sic! Zajęciach teatralnych)
Od dobrego tygodnia staram się nigdzie nie wychodzić i powoli zaczyna mi odbijać.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie miraski, zapraszam Was do kolejnego krótkiego raportu z mojego pobytu #naoddzialenerwic

Ostatnich kilka dni było dla mnie bardzo ciężkich. Ruda opuściła oddział ()()() Ehh mirki, przygotowywałem się na ten moment od dłuższego czasu, ale mimo wszystko serce mi pękło. Nie ma już blisko mnie dziewczyny w której się chyba zakochałem, choć od początku próbowałem to w sobie negować,
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 16
Płaczący p----ś, niepewny siebie i bojący się wszystkiego, nie znający dzikości ludzkiego środowiska.


@mirekzwirek8: myślę że każdy przynajmniej raz w życiu doświadczył takich uczuć więc niech ci się nie wydaje że jesteś jakiś gorszy, że tak to przeżywasz. Co do lekarzy - macie jakiś zakaz związków tam? Może warto to przegadać z terapeutą gdy masz do nich dobry dostęp teraz?

A co do tej dziewczyny, coś stoi na przeszkodzie żeby
  • Odpowiedz
  • 9
@mirekzwirek8 Mirku jeśli ci na niej zależy to może napisz w trakcie dnia co słychać u ciebie, zapytaj jak się ma, nawet wyślij buziaczka czy jakaś emotkę- pokaż że o niej myślisz. To zajmie łącznie może minutę a pokaże jej, że jesteś zainteresowany. Kontakt raz dziennie to trochę mało, a rozmowy jak sam widzisz bywają na początku trudne- dużo łatwiej jest odpisać w wolnej chwili. No chyba że zdecydowałeś się jednak
  • Odpowiedz
Siemka mirasy. Mały apdejt ode mnie co tam się ze mną dzieje #naoddzialenerwic.

Jestem obecnie na przepustce u matki. Mam taki se humor, bo nie udało mi się od bagieciarzy odebrać swojego telefonu, gdyż "hurr to trzeba z sekretarką rozmawiać a ona tylko na tygodniu jest durr". A c--j z tym, bo to nieistotne w chwili obecnej.

Tydzień temu, jak wiecie, byłem na przepustce w domu ciotki mojej rudzi. Czy było
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, zaraz będę w drodze do Szczecina, gdzie mieszka ciotunia mojej lubej rudej (ʘʘ) Mam jeszcze kilka minut do jej przyjazdu, więc postanowiłem wam napisać kilka zdań o mojej obecnej sytuacji na oddziale.

Ten tydzień był dla mnie i dla wielu innych pacjentów dość ciężki. Była duża inba (konflikt), ale jakoś tę sprawę udało się wyjaśnić, czego wypadkową okazało się wywalenie jednej toksycznej osoby z naszej społeczności. Oczywiście żadnych
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wołam przez MirkoListy plusujących ten wpis (161)

Nie chcesz być wołany/a jako plusujący/a? Włącz blokadę na https://mirkolisty.pvu.pl/call lub odezwij się do @IrvinTalvanen

Uważasz, że wołający nadużywa MirkoList? Daj znać @IrvinTalvanen

! @Szarozielony @Vadzior @Bryzka @Grancix @jabadabadupka @omowaeomae @Jaki_Jack @Memovo @ciemnagwiazda @Diuszesa @michael93pl @Saszina21 @Shzavv @strazak_piroman @kamillo1493 @Naiken @dej_jednego @Kotiki_to_nie_foki @MrPatrix @
  • Odpowiedz