Oddział Leczenia Nerwic – day 8
Na wstępie pragnę się odnieść do Waszego odzewu na moje raporty. Chciałbym Wam bardzo podziękować za słowa wsparcia, rady, pytania i ogólnie pozytywny odbiór moich wpisów. Cieszę się, że Was ciekawią oraz że może kogoś zachęcą do przyjścia na oddział. Polecam, jak na razie po tygodniu pobytu czuje się o niebo lepiej niż wcześniej.

Co do pytań w ramach Q&A – na wszystkie powinny już być odpowiedzi
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oddział Leczenia Nerwic – Day 7

Dzisiaj niedziela jest więc siedzę do góry dupą i gram na konsoli, słuchając muzyki. Wczoraj wieczorem skończyłem czytać 1983 Orwella, wyśmienita książka, polecam.

Przed południem zabrałem się za napisanie planu prowadzenia prezentacji na zajęcia o zawodzie. Zamierzam poruszyć najważniejsze role w pracy dziennikarza, charakteryzujące go cechy, rodzaje artykułów i dziedziny w jakich może się specjalizować. Raczej nic skomplikowanego, w końcu to nie ma być wykład jak na uniwerku
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirekzwirek8: Nic nie skracaj, bardzo dobrze się Ciebie czyta.

Moim zdaniem nadanie ksywek innym pacjentom tylko skomplikuje rozeznanie. Teraz piszesz o "ziomku z aspergerem" i wszyscy wiedzą o kogo chodzi.
  • Odpowiedz
Oddział Leczenia Nerwic – Day 6
Wstałem rano i w całym pokoju śmierdziało. Mój współlokator chyba miał wzdęcia, musiałem szybko wywietrzyć bo bym się udusił. Jego nie było, dopiero w łazience po śniadaniu go dojrzałem jak rzyga przy kiblu. Nażarł się jakiegoś gówna, więc pewnie go zwolnią z zajęć dzisiaj.

Z takich ciekawostek to dzisiaj udało mi się z-----ć pierwszy raz w życiu wsad do kosza – zajebiście satysfakcjonujące uczucie. Przy okazji pogadałem trochę
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wołam przez MirkoListy plusujących ten wpis (99)

Nie chcesz być wołany/a jako plusujący/a? Włącz blokadę na https://mirkolisty.pvu.pl/call lub odezwij się do @IrvinTalvanen

Uważasz, że wołający nadużywa MirkoList? Daj znać @IrvinTalvanen

! @Jacob10294JJ @Cococinel @AnonimusP @HCMS1k @roko @oceanNerwowy @helga-von-klusken @Cedrik @omowaeomae @JohnMirra @michau507 @jabadabadupka @Bartoligni @CulturalEnrichmentIsNotNice @Glan @oldskulowyraper @RageBachus @Krtb @PaulStone @
  • Odpowiedz
Oddział Leczenia Nerwic – Day 5
Dzisiaj miałem dzień w którym mi się nic nie chciało. Ledwo się zwlokłem na gimnastykę. W nocy nie mogłem spać, gdyż dostałem ataku który co jakiś czas mi się objawia podczas snu. Mocne drgawki, wzdęcia i nudności to jego główne objawy. To pewnie przez zbyt dużą dawkę stresu i nerwów, którą zaaplikowała mi ostatnia imprezka. Pokonanie nerwicy lękowej to nie takie chop-siup. Szmata jest we mnie silna
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oddział Leczenia Nerwic – Day 4
Ten raport będzie dłuższy ze względu na imprezkę wieczorną, sry że tak późno ale bez relacji z impry raport byłby wręcz pusty, więc zdecydowałem się od razu zamieścić relację z niej.

Dzień ogólnie jak codzień na oddziale. Śniadanko, gimnastyka, ruch i psychoterapia indywidualna z ordynejtorem nt. Wczorajszego psychorysunku. Powiedziałem mu, że boje sie odrzucenia za bycie innym niż większość normików, że sram po gaciach na widok swojego potknięcia
mirekzwirek8 - Oddział Leczenia Nerwic – Day 4
Ten raport będzie dłuższy ze względu ...
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirekzwirek8: "Wiem, że bez piwka to stypa nie impreza, ale jesteś w wariatkowie, gdzie ja ci a-----l załatwię?" XDDDDD

A tak swoją drogą to dla Twojego dobra radzę się na nic nie napalać. Lisica zwyczajnie jest miła. Wyjdzie i będzie po znajomości ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Na oddziale nerwic – day 3
Po wczorajszym seansie filmowym wydarzyła się bardzo creepy sytuacja, gdyż mój współlokator (który wolał pójść wcześniej spać)... chyba walił konia pod kołdrą. Ja się zbliżam do drzwi, a za szybą (jego wyro jest tuż przy drzwiach) coś się ruszało. Ciemno było,nie widziałem dokładnie, więc olałem temat, a mój kolega z Sali zdawał się spać jak wszedłem do środka z lewym kolanem do góry. Może to moje zwidy?

Nevermind,
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No to jedziemy z drugim raportem
Oddział Leczenia Nerwic – Day 2

Nawet się wyspałem na tym szpitalnym łóżku, całkiem wygodne drewniane wyrko. Pobudka obowiązkowo przed 8:00 bo wtedy jest śniadanko i gimnastyka (zajęcia sportowe takie na otrzeźwienie). Gimnastykę prowadzi codziennie ktoś inny, takie są zasady, ale po 15 minutach obowiązkowego rozciągania każdy robi co chce – jedni grają w piłkę nożną (zazwyczaj ci już zasymilowani w szpitalu), inni w kosza lub biegają (zazwyczaj
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, mam już czas wolny po całym z--------u związanym z poznawaniem oddziału; wypakowaniu się i zajęciach to czas na pierwszy raport.

Oddział Leczenia Nerwic - Day 1
Wszedłem na oddział na pełnym luzie, choć nie ukrywam że się nieco spociłem ze stresu. Dzielę pokój z jakimś ziomkiem 19 lat, ulany, siedzi cicho jak mysz pod miotłą w laptopie albo w telefonie. Próbowałem coś z nim zagadać, ale konwersacja kończyła się na 2 zdaniach.

Pokój ogólnie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nic nieznaczący trybik cywilizacyjny. Żyjący na uboczu, bo tak łatwiej. Nie zrzeszający przy sobie ludzi, bo tak łatwiej. Sprawiający wrażenie niemiłego, bo tak łatwiej. Najszczęśliwszy, kiedy jest w oddali od hord bezmyślnie biegnących przed siebie ludzi, bo tak łatwiej. Najszczęśliwszy, kiedy zostawia za sobą świat twarzy bez wyrazu, bo tak łatwiej. Nauczony doświadczeniami, robiący wszystko dla siebie, bo tak łatwiej..

#przemyslenia #depresja #psychologia #psychika
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę się czymś z wami podzielić, coś jednak jest w tej medytacji.

Kiedyś zajmowałem się tym, mając dużo czasu i wolny dom od ,,przeszkadzaczy" i ,,rozpraszaczy", no i kilka razy przeżyłem coś, co było doświadczeniem jedynym w swoim rodzaju. Kilkukrotnie zdarzyło się że podczas medytacji, dostałem napadu takiej szczęśliwości, lecz nie zwykłej lecz takiej że musiałem kończyć medytację, i płacząc ze szczęścia wstać i rzucić się na łóżko wyjac lub chodzić po domu.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wujeklistonosza: To się zdarza. W języku buddystów nazywa się to satori, w języku miłośników lsd itp. nazywa się ego death. W innych nomenklaturach może się nazywać jeszcze inaczej.
Jeśli już doszedłeś do tego etapu, polecam drążyć to, bo nie każdy tam dociera (przynajmniej medytacją). Praktyczne znaczenie takich doświadczeń, właściwe ich zrozumienie i umiejscowienie w swoim życiu, doprowadzi cię do życia pozbawionego trosk, bólu i cierpienia :)
Poszukaj buddystów zen w
  • Odpowiedz
@OzaweNakashi: no to w wawie masz co najmniej kilka miejsc. szukaj buddyzmu zen, oni sie tam skupiają na medytacji a mniej mają całej tej religijnej otoczki.
oni mają zwykle jakieś dni otwarte czy cos takiego - sledz temat na stronie. jak napiszesz do nich z problemem, to tez na pewno pomogą.
kiedys tu byl jeden zaawansowany buddysta - raj - nauczyciel dharmy z krakowa. mozna bylo z nim gadac o
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Moj znajomy kilka lat temu zaczął przygodę z lsd, bardzo mu sie to spodobalo az robil sobie ciagi ze byl codziennie na 1/4 kartona ale było z nim wszystko jako tako w porzadku funkcjonowal normalnie w społeczeństwie, ale pewnego razu kupil sobie kwas w butelce i zazyl az cala krople lub wiecej, z tego co mi opowiadal mial takiego bad tripa ze umarl tam, widział wiele p--------h rzeczy no
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie ma czegoś takiego jak odklejenie czy zawieszenie. To są urban legendy.
Jeśli to nie zarzutka, to facet najpewniej ma schizofrenię. Psychodeliki u osób podatnych mogą indukować schizofrenię właśnie. Gadanie bzdur i naćpane oczy też pasują. Jeśli ktoś może mu pomóc, to psychiatra. Kolejny trip na lsd na pewno mu nie pomoże.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#depresja #psychika
Cześć, zgłaszam się do Was z pewnym pytaniem i sprawą z którą nie mogę sobie poradzić. Pytanie do osób chorujących na depresję - kiedy nadszedł moment, że zdecydowalisice sie skorzystać z pomocy psychiatry/psychologa? Jak się przełamaliście do tego? Jestem gówniarzem, nie mam nawet 18 lat i wiem że jest coś ze mną nie tak, funkcjonuję normalnie, co prawda zmuszam się do porannego wyjscia
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuje ogromny niedosyt w swojej karierze divera.. Bylem u pewnej divy z wygladu nie byla zla.. ok 30stki, zaczelismy standard fbg i po chwili bylem twardy.. Choc nie w 100% odrazu nalozyla gumy i zaczelismy na jezdzca.. Po chwli zmiana i wzielem ja klasycznie.. Niestety cisnienie opadlo i nie jest to moja ulubiona pozycja.. Maly opadl, poprosilem ja zeby go postawic ale odmowila i troszke sie w-------m.. Probowalem sam go postawic ale
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukija: Mnie to też nie raz zaskakuje, jakie są realia "kupowania seksu" (które znam tylko z recenzji i opisów). Zawsze myślałem, że obowiązuje zasada "płacę - wymagam" (albo "nasz klient - nasz pan"), a to okazuje się często, że to klient ma się słuchać prostytutki, a nie na odwrót. Jakby rynek matrymonialny nie był już dość zepsuty, to jeszcze p---------a jest (lub staje się) beznadziejna i rozczarowująca.

@RandomowyTyp:
  • Odpowiedz
@RandomowyTyp: W pełni się z tobą zgadzam. Więcej spełnienia daje przeciętny s--s ze stałą partnerką i która cię chce, niż najlepsze wybryki w łóżku, z kimś kto jest z tobą tylko dla pieniędzy. Wtedy to po prostu nieco przyjemniejsza masturbacja i tyle.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wstawiam ponownie, ostatnio dałem bez tagów i chyba mało osób widziało posta

Ostatnio naszła mnie ciekawa rozkmina. Może znajdą się osoby, które znają ten temat, bo podejrzewam, że to popularna przypadłość - może pojawią się jakieś ciekawe diagnozy - wątek puszczam nie po to żeby się żalić - raczej jestem świadomy, że nie do końca podoba mi się we mnie ta cecha i będę z tym walczył, jednak ciekaw jestem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Są różne typy miłości. I to jest związane z tym jak rodzice Cię traktowali. Pewnie nigdy albo prawie nigdy Cię nie chwalili. I zawsze musiałeś zapracować na ich miłość. A miłość dziecku powinna się należeć zawsze i po prostu. To trudne, nie wiem czy bym dała radę tak postępować. Zaraz znajdę Ci gdzie i tym czytałam.
  • Odpowiedz