Mateusz był kontraktorem IT. Mężczyzna w pełni swoich sił, jeszcze przed trzydziestką. Długie godziny spędzone na debugowaniu kodu i rozwiązywaniu problemów pozwoliły mu osiągnąć pewien poziom stabilizacji finansowej, ale zawsze czuł, że jest na krawędzi przepaści.

Pracował na B2B, co dla innych było marzeniem, a dla niego było codziennym stresem. Krótkie kontrakty, niepewność jutra, i wiecznie krytykujący scrum masterzy, którzy traktowali go jak maszynę do klepania kodu. Ostatnio świat zwalił mu się na
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nad__czlowiek czemu się tak ludzie zesrali o content na tagu? Przecież nikt tutaj pasjonata nie jest, żeby jeszcze na wykopie gadać 24/7 o frameworkach/pracy. Chyba trzeba jeszcze bardziej im dokręcić śrubę harlekinami
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Siemano mirasy. Trochę tu ostatnio na tagu narzekania i frustracji to chciałbym dla przeciwieństwa pochwalić się pozytywną historią naiwnego wyrobnika z IT.

Long story short: do branży wbiłem w 2014 i pracowałem w jednej firmie na UoP aż do 2020 roku. Dawałem się trochę dymać bo mega poświęcałem się dla firmy, prowadziłem różne firmowe prelekcje, szkolenia dla devów. Nie muszę chyba mówić że przygotowywałem się do tego w swoim
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Eldorado się skończyło, tyle powiem.
Znajomy żalił się, że chce zmienić pracę i rozsyłał dziesiątki CV ale nikt do niego nie oddzwaniał ani nawet nie pisał.
Dopiero gdy mi je wysłał zobaczyłem, że brakuje numeru telefonu i e-maila, niby nic ale niesmak pozostał.
#pracait #programista15k
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@katopa:

1. teraz zwalniaja male firmy/startupy/etc
2. Software houses w PL zareagowaly z duzym opoznieniem vs rynek US bo liczyly na mityczne odbicie (juz za kwartal bro!)
3. Nikt nie trackuje co sie dzieje w europie wschodniej, nobody cares serio :)
4. Klienci sie zmienili i nikt juz nie chce jira-crudo-klepaczy, masz ogarniac od a do z, kto ma jakies skillsy interpersonalne, dobry angielski, etc nie narzeka
  • Odpowiedz
  • 3
@katopa na ostatnim spotkaniu firm informatycznych zrzeszonych w ramach Polskich Instytycji i Zrzeszeń Dewelopersko-Administratorskich (P---A) ustalono, że celem poprawy pracodawców IT i obniżenia oczekiwań pracowników w branży Julki z HR pozakładają konta na socialach i będą spamować że jest kryzys i nikt już nie zatrudnia
  • Odpowiedz
Moje korpo jest niemożliwe, mowi do mnie , bedziemy klepać apkę? Bo konkurencja robi :) ja ze tak. Poszedl do scrum mastera i mowi śmieciu chcesz jednom apke? On ze tak manager na to Aha wszyscy robimy apke ;) poczym poszedł do meeting roomu wzial w reke macbooka daje seniorkowi i mowi masz kredyt to klep bo Siii jest ;) hehehe ( klikaj chce review, sprint sprint) ;)
  • Odpowiedz
@tommyrb: nie trafi do tworek, tylko na sznurek, ewentualnie na TE-RA-PIĘ, żeby potem mówić jak to doznał filozoficznego olśnienia, zawalczył ze "SWOIMI DEMONAMI" i tam inne pierdiladi.
  • Odpowiedz
Tak, w IT można godziwie zarobić jeśli godzicie się nie mieć życia prywatnego z powodu 300h dyżurów miesięcznie, pracy dla 2-3 ośrodków oprogramowania, często tego samego dnia oraz bycie w ciągłym stresie ze względu na dużą odpowiedzialność za ewentualne błędy. Zdecydowanie odradzam pchanie się na wydziały/uczelnie informatyczne.

Jeśli chcecie w miarę lekko zarabiać podobne pieniądze polecam kursy medyczne, podyplomówki na UMach lub nawet zapisanie się na studia na wydział lekarski jeśli macie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 47
@tommyrb: pierwsze słyszę, żeby zwykły lekarz na b2b był za cokolwiek pociągnięty do odpowiedzialności. Najczęściej poszkodowany sam rezygnuje z danej przychodni i po prostu idzie do kogoś innego
  • Odpowiedz
@ViniciusZunior: wśród programistów jest dużo nadętych ludzi, więc nawet jeśli wszyscy poza nimi stracą pracę to będą uważali że kryzysu nie ma. Zresztą moim zdaniem rzeczywiście, kryzys to za duze słowo, to bardziej spowolnienie.
  • Odpowiedz
Jestem sobie ja i kolega w teamie. Ja - przychodzę do roboty/loguje się ok pół godziny przed czasem, jedna kawa rano, pilnuję 30min na obiad, jak pracuje na HO to w trakcie żadnych sklepów, prania czy innego odkurzania. Oprócz tego obiadu, brak przerw (oprócz wc czy jakiś rozprostowań kości). Kończę jakoś pół godziny po czasie. Kolega - zaczyna o 8:20 kończy o 15:40. Obiad czasem 40 min, czasem godzina. W biurze co
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

eh co tu robic, w sumie mam pomysl na przebranzowienie, ale aktualnie mam cieplutka posadke, ktora zapowiada sie na projekt conajmniej kilkuletni... a czlowiek sie co raz starszy robi, pomimo tego ze cos tam staram sie doksztalcac, rozwijac, zeby mi ta glowka calkiem niezastygla... to nie ma sie co oszukiwac ze skille kognitywne beda tylko gorsze i gorsze ( ͡° ʖ̯ ͡°)

najgorzej ze przy tym przebranzowieniu, przy
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

praucje z domu, a w godzinach pracy wiecej czasu pisze/odpisuje na baity ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@katopa: moze wyslij CV na stanowisko moderatora wykopu (posiadanie zespolu Downa: mile widziane)
  • Odpowiedz
@katopa: a nie da się tak żeby jednocześnie i siedzieć na tej posadce i na boku działać w tym temacie "przebranżowienia"?

czasu będzie na pewno mniej ale może to dobry sposób żeby w ogóle zobaczyć czy coś z tego będzie
  • Odpowiedz