@mirko_anonim: Zgłoś sprawę właścicielowi, opisz sytuacje jak sprawa wygląda. Spróbuj go przekonać że sposób życia tego człowieka będzie przeszkadzał także kolejnym osobom, które on załatwi na twoje miejsce. Innymi słowy spróbuj aby wywalił jego, wtedy ty nie będziesz musiał się przeprowadzać. Tak jak ktoś wyżej wspomniał umów go na konkretną godzinę albo zadzwoń do niego jak kolejny raz zacznie mocniej śmierdzieć.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jak masz duszność to wezwij karetkę i się nie zastanawiaj. Nawet psikanie aerozolem na robale może dać takie efekty, i jak dostaniesz obkurczu oskrzeli, To bez leku wziewnego możesz miec problem, bo im więcej kaszlesz tym więcej ci podrażniają się drogi oddechowe i jeszcze więcej kaszlesz. Do tego teraz masz sezon pylenia traw, co też mogło się dodać do zanieczyszczenia powietrza.

Najsensowniej byłoby wynieść się gdzie indziej, zaprosić właściciela i
  • Odpowiedz
#it #informatyka #pomoc #komputery

Cześć, czy pobór energii 0,5% baterii na minutę, w stanie bezczynności (procek 0-1% użycia, ram 11%, dysk 0-1%, dedykowana grafika 0%), w rocznym laptopie Asus TUF A15 (r9, 4070, 32gb ram. Plan zasilania - zrównoważony, to normalny objaw? W biosie - w zasadzie podobnie, w około 120min cala bateria z 100% do 0% się rozładowuje. Laptop ma rok - reklamować?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@azztt00: nie zdziwiłbym jakby bateria zdechła, można pewnie sparwdzić jakimś programem, a w tym wątku jest mowa o jakimś bugu kóry może być odpowiedzialny za rozładowanie, ale jak to przez soft to laptop powinien chyba głośniej chodzić, nawet podczas oglądania filmów itd, przecież na energia gdzieś musi ucieć
  • Odpowiedz
  • 0
@kromeczek: wentylatory jakoś nie buczą specjalnie - znam na pamięć odgłosy wydawane przez tego lapka pod obciążeniem więc to nie to zdecydowanie - podejrzewam, że zdechła tylko dziwne że raport zużycia pokazuje tylko zmniejszenie o 10% pojemności
  • Odpowiedz
Dziś znajomy dziadek zadławił się wątróbką z dorsza. Zeżarł kawałek wstając. Widocznie ciało nie ogarnęło wstawania, oddychania i jedzenia. Najpierw kaszlał. Potem cherlał. Na koniec zwalił się na fotel z głową przewieszoną przez bok fotela. Obok byłem tylko ja, klikający na smartfonie.
Próbowałem go intensywnie klepać bo plecach ale nie pomogło. Zaczął toczyć pianę z ust. Podniosłem go z fotela do pozycji siedzącej, Chociaż był całkiem fit jak na dziadka to okazało się,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach