• 19
@balbezaur: Miałem jeszcze drugą taką sytuację... Też cukrzyk. Obok faceta przejechało 50 samochodów jadących na wesele, w tym ja... Stwierdziłem że pie***lę wesele z ludźmi, którzy zignorowali to, że być może ktoś tam umiera. Chwilę się zastanawiałem, a że wesele obok to zacząłem wracać do gościa. Zanim dotarłem spowrotem na miejsce zdążyłem wezwać karetkę i zaznaczyłem, że jak fałszywy alarm to zadzwonię i odwołam. Zero kontaktu z facetem... Znowu cukrzyk,
  • Odpowiedz
@anonimek123456: dla mnie Marcin sie skończył jak się z ta kobietą zderzył, hej mnie to obchodzi że to była jej wina, on ma być przygotowany na takie właśnie zagrożenie w ruchu, które notabene sam spowodował, żeby tylko więcej wyświetlen mieć na YT, pomoc niesie się po cichu, bez parcia na sławę i szkło, a w tym przypadku uważam że winę ponosi on sam również

w środowisku ratowniczym tez niepochlebne opinie
  • Odpowiedz