#anonimowemirkowyznania
Ponad 10 lat związku, 3 lata po ślubie. Od samego początku zastrzegałam, że dzieci nie chcę i chcieć nie będę. Przed powiedzeniem sobie "tak" wielokrotnie, na przestrzeni lat, poruszaliśmy ten temat i niebieski jak mantrę powtarzał, że on też nie przewiduje dzieci w swoim życiu. Od jakiegoś czasu wspomina jednak, że "fajnie byłoby kiedyś zobaczyć nasze małe kopie", "ciekawe jakby to było...", że moze kiedyś zainteresujemy sie procedurami adopcyjnymi. Mam wrażenie,
Obawiam się, że skończy się to tak, że albo on, albo ja staniemy się w tym związku naprawdę nieszczęśliwi z powodu braku realizacji/zmuszenia do realizacji biologicznych potrzeb. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mirko, jak żyć?


@AnonimoweMirkoWyznania: Przecież jak macie ślub bez dzieci to możecie wziąć bezbolesny niemal rozwód. W czym problem, bo nie rozumiem?

No i oczywiście - miał prawo po 13 latach życia dojrzeć do decyzji o
Czy jak córka przyprowadza do domu chłopca (tzn. to właściwie on ją odwozi, bo kulawa się zrobiła, amatorka łyżwiarstwa) i zamiast normalnie do mnie mówić, przy nim zwraca się "ojcze", "proszę ojca", "czy ojciec mógłby" puszczając oko do mnie niepostrzeżenie to ciśnie bekę ze mną z niego czy bardziej z nim ze mnie? #dzieci #ojcostwo #wychowanie #patologiazewsi