konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@belkot1122: ciężko mi powiedzieć, miałam kogoś bliskiego kto miał chemię i tak mówił, jedzenie przez gardło nie przechodzi a woda smakuje jak posolona. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa. Coś jak z covidem, że tracisz smak, ale inaczej, bo smaku nie tracisz, ale po prostu wszystko jest niesmaczne.
  • Odpowiedz
Cześć fizyczna ogarnięta - trzustka nieruszona, węzły ok, markery są, bez tragedii ale wiadomo - mogłoby być lepiej.
Czekaja mnie 3 cykle chemii. Nie boje sie chemii i skutków ubocznych, nie boje sie nawet umrzeć na skutki uboczne.
PANICZNIE BOJE SIĘ PROCEDURY INIEKCJI I IGIEŁ. Tak, że aż mdleje, dostaje ataków paniki, nie jestem w stanie nad tym zapanować używając każdej znanej mi techniki, by okiełznać bordera ( co mi nawet wychodziło ). Powiedziałem terapeutce o tym, niestety moja chemia zbiega sie z jej urlopem, ale może uda sie zrobić sesje przedłużona wraz z terapia pracy z lękiem.

Ja sie tak mocno i panicznie boje wenflonow i wlewania mi czegoś do żył, że biorę pod uwagę odmówienie leczenia. Niżej wyceniam w hierarchii własne życie, niż ten lęk. Będę jeszcze rozmawiał z psychiatra i onkologiem prowadzącym, czy da sie to jakoś ogarnąć lekami ( np. Chlorprotiksen na wejściu, ewentualnie jakaś przerwa, benzo w tabletkach lub dożylnie, ale to sie aż prosi o odwyk po chemii i kolejne uzależnienie do kolekcji). Pani proponowała mi wszczepienie portu - jak przeczytałem co to jest, to klasycznie - zemdlałem. Do dzisiaj mi sie to śni.

Co
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i stało się!
Zawsze jest ten pierwszy raz, niezależnie od sytuacji. Nie miałem jeszcze okazji niczego napisać na mirko, co byłoby warte, aby znalazło się na portalu ze śmiesznymi obrazkami, lecz teraz powaga sytuacji wymusiła przełamanie i szczerą chęć niesienia pomocy. Nie spodziewałem się, że mój pierwszy wpis będzie w tej kategorii ale nie raz już przekonałem się, że to właśnie tutaj jest siła.

Ostatnio dowiedziałem się, że moja koleżanka z lat szkolnych Aga cieżko choruje od 20 miesięcy na nowotwór i pozostała jej ostatnia dająca olbrzymią szansę terapia. Nie będę się rozpisywał na co dokładnie choruje i na czym polegać ma leczenie, to pozostawmy specjalistom, natomiast jedno czego jestem pewien i co chcę Wam przekazać to to, że to dobry i szczery człowiek i na pomoc zasługuje. Zresztą, potwierdza to zaangażowanie wielu ludzi w zbiórkę pieniędzy dobrowolnie oraz w ramach różnych licytacji prowadzonych na fb. W ciągu kilku dni dla Agi zebrano już niespełna 1/3 potrzebnej kwoty na leczenie, lecz nadal jest jeszcze sporo do zrobienia, a cena leczenia to prawie 1,5 mln PLN. Na zebranie pełnej kwoty pozostało 14 dni, a Aga w chwili obecnej zamieniła dom na szpital i jest po kolejnej ciężkiej chemii.

Wiem, że znaczna większość z Was nie zna Agi i jej życiorysu i myśli, co mi do tego, lecz wyobraźcie sobie swojego przyjaciela, który jest na prawdę dobrym i szczerym człowiekiem, to właśnie taką osobą jest Aga i takiego przyjaciela Wam życzę. Aga ma ogromną chęć do walki ale trzeba jej umożliwić podjąć rękawice i tą walkę wygrać. Chce walczyć dla dwóch małych córek, męża, rodziny, podopiecznych Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
Lindemann zawsze był geniuszem i prawdziwym artystą, ale ta piosenka absolutnie wymiata. Nie ma lepszej piosenki w temacie nowotworów. W ogóle Lindemann dowalił w tym i w zeszłym roku tyle dobrych piosenek, że trudno stwierdzić, która jest najlepsza. Jeżeli macie jakieś godne polecenia niemieckie zespoły, które robią industrial w podobnych klimatach, albo wariatów podobnych do Tilla, to napiszcie. #metal #industrial #muzyka #sztuka #rakcontent
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No to co, teraz tylko trzy cykle po 3 tygodnie chemioterapii BEP, pół roku życia w------e do śmieci (dla odmiany tylko pół roku a nie 9mcy, heh), wyleczyć się i poczekać znowu rok, aż coś mnie p--------e.

Wracam po tabletki do psychiatry, bo z tymi moimi omdleniami to ja nie wróżę dobrze tej chemii.

Bóg z wami, c--j z nami.
#rakjadra #nowotwory #borderline
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Dzień dwudziesty siódmy. Tag do obserwowania #greyinmay

Wczorajszy dzień zakończył się paskudną nocą. Kręciłem się niczym beton w gruszce do godziny 1 w nocy. Cały dzisiejszy dzień jest kontynuacją szczególnie ciężkiej nocy. Zaczął się stanem podgorączkowym. Potem cały czas czułem się bardzo dziwnie, rozemocjonowany, pobudzony. Miałem fazy niczym kobieta przed okresem. Był nawet moment płaczliwości, gdzie czułem autentyczną potrzebę na płacz. Tylko że jak miałem to zgłosić pielęgniarce XD.

-"Przepraszam, mam problem z emocjami a najbardziej z napadem płaczliwości?"

I
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Dzień dwudziesty szósty. Tag do obserwowania #greyinmay

Wczoraj nie udało mi się niczego mądrego napisać. Dalej sam na sali, pochłonięty przepuszczaniem minut przez palce autentycznie nieogarnąłem się na czas. Jedynym nowym doświadczeniem było wczorajsze naświetlanie. Trzeba mieć pecha, żeby to tuż przed moim naświetlaniem zawiesił się komputer. Ułożony na stole, przyszpilony głową leżałem 10 minut ekstra, a w tej masce to bardzo długo. Maska jest klaustrofobiczna, boląca, utrudniająca oddychanie i
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
Dzień dwudziesty piąty. Tag do obserwowania #greyinmay

Zdecydowałem się wrzucić dwa zdjęcia. Jedno z dzisiejszego poranka, samojebka obrazująca zaczątki łysiny. Permanentnej lub przynajmniej wielomiesięcznej. W komentarzu dorzucam zdjęcie po usunięciu drenażu mózgu - niecałe 24h po operacji usunięcia guza.

#szpital #nowotwory #glejak #radioterapia #choroby #przegryw
Notodentka - Dzień dwudziesty piąty. Tag do obserwowania #greyinmay

Zdecydowałem się...

źródło: comment_1623617418c61lyZeGexXPGNKRgdEiwO.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Dzień dwudziesty piąty. Tag do obserwowania #greyinmay

Nie uwierzycie mi. Brzmi to tak absurdalnie, że weźmiecie mnie za bajkopisarza. Minionej nocy ruszył proces wypadania włosów. Obudziłem się z poduszką upstrzoną moimi włosami. To samo po porannej toalecie, cały zlew we włosach. Przypomina to żywcem obrazy kinowe, gdzie główny bohater wyciąga pokaźną ilość włosów w jednym kłębku. Przerażające. Boję się że sam goły plac jeszcze nie ukazał swojego oblicza i straty będą większe.

Po powrocie ze szpitala czeka mnie konfrontacja z zakładem pracy a nie chcę wyglądać na chorego. Nie chwaliłem się swoją chorobą. Jest ona źródłem moich największych kompleksów. O chorobie wie tylko moja rodzina. W pracy powiedziałem, że operację miałem na krwiaka mózgu a nie guza. Kupili to, chyba. A tym razem nie miałem pomysłów co ściemnić i zniknąlem poprostu z dnia na dzień. Tym bardziej że to na 6 tyg. z nie wiadomo jakim skutkiem niepożądanym więc robota i tak pójdzie na straty. Nie miałem zamiaru opowiadać się tej bandzie plotkarzy. Obmierzłe szuje interesujące się wszystkim co Ciebie dotyczy, niczym p--------e gestapo. Gdzie Twoja żona pracuje. Gdzie dokładnie mieszkasz. Skąd żona pochodzi. Ile lat ma Twój samochód. Ile lat ma żona. A później, zamiast opowiadać sobie o wypadzie za miasto, wakacjach, wizycie w restauracji, kinie itd. opowiadają sobie co ciekawsze kawałki o osobach trzecich, których akurat nie ma. Typowo polski zaścianek i k--------k. Prezes jest obrazem polskiego Janusza biznesu zarówno z urody jak i filozofii zarządzania. Nie zaryzykuję nawet powrotu ze zwolnienia, pójdę na choćby chwilową rentę.

Nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@staryalkus: Dziękuję ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nawet nie wiesz jak głupio pisać mi tę prawdę. Zabijasz sobie sam piątkę, że twardym s---------m jesteś bo czupryny nie rusza to może i reszty nie ruszy - oprócz resztek gada. A następnie wstajesz uśmiechnięty, zasuwasz do łazienki i obserwujesz opady włosów do umywalki niczym śniegu. Dosłownie desant jak na rozkaz.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Dzień dwudziesty czwarty. Tag do obserwowania #greyinmay

Przepołowił się !! Mój pobyt oficjalnie się przepołowił :D. Dziś zaliczyłem 14 naświetlenie z 27. Ten fakt, plus jutrzejszy dzień dziecka obfitujący w wiktuały z domu lekko zrobiły mi dzień. Kolejnym kamyczkiem rzuconym na wały chroniące mnie przed morzem rozpaczy było względnie dobre znoszenie naświetlania. Nadal mam (przynajmniej nie dostrzegam pustych placy) włosy w miejscu naświetlania - a uwierzcie mi włosy mam rzadkie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Miałem dwa ataki padaczkowego jeden w wieku 25 drugi 29 lat - wszystko opisałem wcześniej jak najobszerniej. Jak byś miał pytania to śmiało pisz
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Notodentka:

Dzień dwudziesty trzeci. Tag do obserwowania #greyinmay

Męczy mnie to do tego stopnia, że nie chcę mi się realizować założeń dnia. Widać to po czasie dodawania wpisów, piszę je coraz później. To samo z myciem się. Choć mam wrażenie że jestem największym p-------m na oddziale. Większość facetów leży tygodniami w tych samych rzeczach i nie słyszałem żeby się myła. Jestem jedynym z mieszkańców sal w których byłem, który myje się wieczorem i tego jestem pewny. Wydaje mi się że słyszałem parę razy jak Pawlak mył się po 6 - szkoda tylko że ubierał te same
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
Gdzie tam. Śpię do 7-8, żeby głód nie dokuczał.W między czasie pomiary temperatury, leki etc. Po 8 śniadanie. O 9 obchód, więc pasowałoby być już najedzonym, umytym, ubranym. Teoretycznie od obchodu czas wolny. Zabierają mnie na naświetlania pomiędzy 10-14 najczęściej. Ale staram się przed tymi naświetlaniami jeszcze coś zjeść i napić się kawy. O 13 z minutami obiad. Gdy jestem po naświetlaniach dostaję kroplówkę z mannitolu. Po kroplówce - powiedzmy że od
  • Odpowiedz
Chciałem sobie ułatwić przyszła chemię, poszedłem się zaszczepić. Na drive'a. W sumie to pojechałem, ale tylko w jedną stronę (nie ufajcie jak mówią, że to jak podjechać do maczka, nie dają cheeseburgera). Efekt? Omdlenie, kolejne godziny wyjęte z życia, musiałem angażować ludzi, by ktoś mnie zebrał i odwiózł do domu, potem następnego dnia wrócić do auto no i kolejny dzień zdychać w domu.
Powoli zaczyna mi brakować sił, gdzieś wewnętrznie paznokciem skrobię limit cierpienia, które jestem w stanie wytrzymać. Licząc nowotwór, bordera, chirurgię szczęki i połamane żebra - zaraz stuknie półtorej roku.
Bezsilności, polegania na innych, cierpienia nie dającego się zagłuszyć żadnymi lekami.
Propos zebra, złamałem kolejne pod namiotami, pojechałem z kumplem się odciąć od świata. Ale żeby nie było nudno - tym razem lewe.

Po prostu mnie to już męczy, wracam na terapię, bo już nie daje z tym wszystkim rady, ryczę na reklamach, mimo zapewnień lekarza, że mam świetne wyniki i przeżyje najgorsza nawet chemię - psychicznie nie daje sobie z tym rady. Z dnia na dzień co raz gorzej.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Dzień dziewiętnasty. Tag do obserwowania #greyinmay

Wszedłem w trzeci tydzień naświetlań, a to jest już ten moment w którym skóra i błony śluzowe zaczynają powoli spadać z rowerka. Już zaczynam się czuć momentami jak Harry Potter, gdyż pierwszy raz od operacji powróciły silne bóle blizny pooperacyjnej.

"Kiedyś będę szedł korytarzem. Bez różdżki, acz w szpitalnej todze wyruszę na spotkanie z moją opoką, najpotężniejszą istotą w tym miejscu - profesor prowadzącą oddział radiologii. Będę musiał powiedzieć jej coś bardzo, bardzo ważnego. Coś od czego zależeć będzie między innymi moje życie.
Wychodząc z za rogu zobaczę ją w oddali. Tę jedyną, która może to wszystko zakończyć. Będę wręcz rwał się biegiem do przodu, wymijając kolejne pośrednie postacie na mej drodze, byle jak najszybciej uczepić się jej fartucha.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach