#chwalesie #czujedobrzeczlowiek #swieta #pomoc #nowotwory #urodziny #mama

Moja mama choruje, ma nowotwór jelita i leśniowskiego crohna. Mimo wszystko stara się żyć normalnie i udaje, że wszystko jest dobrze, żeby nie sprawiać nam przykrości. Dziś zrobiła wigilię dla całej rodziny.

Mama ma na imię Ewa a tato Adam. Dziś kończy 52 lata. Jak co roku prosi wszystkich aby nie robić jej prezentów. Od kilku lat w każde swoje urodziny moja mama organizuje zbiórkę
Pobierz wypokowytrol - #chwalesie #czujedobrzeczlowiek #swieta #pomoc #nowotwory #urodziny #m...
źródło: comment_1608845310KjB8IrsLMKHG3ySZK2BfZz.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2444
Przed chwilą dzwoniła moja onkolog i sprawiła mi najlepszy możliwy prezent na święta :D Dzwoniła z informacją, że otrzymała pozytywną decyzję z Ministerstwa Zdrowia i tym samym jest zgoda na terapię niwolumabem w ramach Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych! Pierwszy raz w życiu popłakałem się ze szczęścia ()

Jedynym problemem jest to, że w tamtym szpitalu termin na rezonans to dopiero luty, dlatego wystawi mi
Oto kolejny dowód na zakłamanie #nauka czy #medycyna
Przedstawiam wam dr Di Bella wynalazcę „Metoda di Bella” w zwalczaniu #nowotwory który systematycznie od dziesiątek lat jest cenzurowany i zakopywany przez media głównego ścieku takie jak Wikipedia czy British Medical Journal
Otóż tak się składa że właśnie Aldo Bencivenni udowodnił w sądzie iż medycyna konwencjonalna (chemio...itp) mu w ogóle nie pomogła a wyleczył się bardzo szybko w/w metodą i Trybunał w Catanzaro przyznał
@Verdino: właśnie o takie rzeczy pytam bo teraz z całym szacunkiem, ale czy właśnie ludzie antysystemowi z #teoriespiskowe nie powtarzają żeby myśleć samodzielnie i odrzucać "na chłopski rozum"? Dajesz link do strony, o której niewiele można się dowiedzieć, nawet certyfikatu nie ma:D. Nie ma też żadnych informacji w języku angielskim, więc przetłumaczyłem z włoskiej wikipedii i bardzo proszę: "...in short, those patients had not had any therapeutic benefit or in terms
@Verdino: Taka ta metoda jest cenzurowana, że nawet ktoś się pokusił o jej kliniczną weryfikację. Na dokładkę wyniki badań opublikował i są publicznie dostępne. Cenzura w pełnej krasie.
Tylko taki niefart się zdarzył po drodze, że okazało się iż cała ta metoda jest gówno warta.
To dlatego media "głównego ścieku", jak to byłeś łaskaw określić, olewają tę rzekomo cudowną metodę, olewają bo ona nie działa. Nikt normalny nie będzie stosował terapii,
#rak #nowotwory

Dwa lata temu zmieniłem pracę.
Miałem tam kolegę, z którym często gadałem na przerwach. Ostatnie kilka miesięcy przed moim odejściem głównie gadaliśmy o jego żonie chorej na raka. Gdy odchodziłem z pracy sytuacja była opanowana. Niestety dowiedziałem się niedawno, że w styczniu tego roku dostała ataku padaczki. Krótko po tym diagnoza, przerzuty do mózgu. W sierpniu zmarła.
Czy jest sens żebym po dwóch latach braku kontaktu do niego zadzwonił?
Ale
#anonimowemirkowyznania
Mirki, w mojej rodzinie często pojawiał się rak jelita. Z tego powodu istnieje szansa że ja go będę miał. Chciałbym to monitorować bo wiadomo że wykryty wcześnie, może uratować życie. Więc moje pytanie, jak monitorować to tak aby ewentualnie wykryć. Czy po prostu kolonoskopia co jakiś czas czy są jakieś inne metody. Dodam że moje jelita nie działają najlepiej już od jakiegoś czasu, często łapią mnie biegunki i mam stwierdzony zespół
10 miesięcy temu u mojej mamy wykryto nowotwór jajnika - przez ten czas przeszła przez półroczną chemioterapię, histerektomię i resekcję macicy. po tym leczeniu, przez 3 miesiące był względny spokój aż do dzisiaj, gdy markery nowotworowe CA125 skoczyły do poziomu 400. wiem, że wyniki markerów nie są jednoznaczne, natomiast zastanawia mnie skąd ten nagły skok, skoro de facto wszystkie ogniwa zostały usunięte? próbuję znaleźć sensowne wytłumaczenie w oczekiwaniu na tomograf, ale mój
@kernelpan1c: jeśli czekacie mniej niż miesiąc to chyba ok. Jesli będą robić opis to poproście żeby zrobili możliwie szybko, bo pewnie będzie trzeba ustalić nowy plan leczenia.
Termin do lekarza prowadzącego też już zaklepcie.
Czołem Mirki i Mirabelki! Dziękuję serdecznie za ciągle napływające od Was słowa otuchy i wsparcia, naprawdę wiele dla mnie znaczą!
Niestety tak jak przewidywałem, życie bez chemii jest tragiczne - kiepskie samopoczucie, potworny ból, z psychą też coraz gorzej. Konsultacja w poradni radioterapii dopiero w piątek (okropnie bolą mnie nogi, a to przez guz w okolicach kręgu L4, zaczynam mieć problem z chodzeniem), dobrze że chociaż ból pleców udało się jako tako
Tego przy chorobie boje się zawsze najbardziej.


@Krs90: Widzę, że momentami jest mu ciężko, bo ja z bólu mam już problem nawet z posprzątaniem w mieszkaniu i właściwie wszystkim zajmuje się on, a ja siedzę jak taka pieprzona księżniczka bo z niczym nie mam siły mu pomóc i mam ochotę zapaść się pod ziemię. Ale z całego serca jestem mu wdzięczny, że nie zostawił mnie na lodzie i przy mnie został