#anonimowemirkowyznania
Hej,

Miał ktoś z Was w rodzinie kogoś kto przechodził amputację nogi?
Niestety, grozi ona komuś bliskiemu w moim otoczeniu i zastanawiam się jaki jest koszt protezy, takiej która umozliwia w miarę sprawne poruszanie się.
Najpewniej trzeba będzie zbierać pieniądze i rozmyślam jakiego rzędu to będzie wydatek. Ktoś jest zorientowany w temacie, jest w stanie podać jakieś widełki?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@AnonimoweMirkoWyznania: @pestis: Przybywam! Wszystko zależy od wieku i tak jak wspomniałeś stopnia aktywności, którego wymaga dana osoba. Ktoś będzie chciał w niej tylko chodzić, ktoś inny chodzić długo, a jeszcze ktoś inny chodzić długo, dynamicznie i bez ograniczeń. Ja swoją protezę robiłem w Tarnowskich Górach, u protetyka, którego mogę z całego serca polecić. Dzięki pomocy Mirków i Mirabelek zebrałem niewyobrażalną kwotę i mogłem pozwolić sobie na zakup protezy,
  • Odpowiedz
Opis/
Zastanawiałeś się czasem dlaczego kiedy odwiedzasz szpital bądź też przychodnie – są tam kolejki, które zdają się nigdy nie kończyć?
W istocie wygląda to w ten sposób, że np. kiedy w chorobie wieńcowej (serca), która jest spowodowana nadmiernym odłożeniem się tłuszczu w żyłach i aortach – stosuje się różnego rodzaju rurki wszczepiane pacjentowi w żyły czy operacje ich przekierowania, tak aby omijały najbardziej stłuszczone obszary – słowem, wszystko to co obchodzi problem, jednak
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirko, mój tata miał raka pęcherzyka żółciowego.
Miał, bo nieświadomie lekarze mu go wycięli (tata skarżył się na dolegliwości z pęcherzykiem).
Po operacji bolało go w boku w brzuchu.
Okazało się, że to przerzut z tego raka.
Jutro ma pierwszą chemię.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: To zależy od wielu czynników. Po pierwsze jaki jest to rodzaj raka? Po drugie czy okoliczne węzły chłonne są zajęte? Dalej, czy są kolejne przerzuty?
To, że tato jest pozytywny to bardzo ważne. Niektórzy po takim wyroku jakim jest rak tracą zupełnie wolę walki i to ich zabija. Poza standardowym leczeniem (resekcja kolejnego guza, chemia, naświetlania) warto zadbać o dietę. Poszukaj dla taty dobrego dietetyka który specjalizuje się w
  • Odpowiedz
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2196340240405941&set=a.172712779435374.35046.100000899594377&type=3 (,)

Tu mama Martyny. Piszę do Was bo mam do przekazania smutną wiadomość. Wczoraj zgasło nasze słońce...Martynka odeszła spokojnie w domu wśród najbliższych.

Msza pożegnalna odbędzie się 4 lipca w środę o godz. 10 w Wodzisławiu Śląskim w Kościele Świętego Herberta przy ulicy Radlińskiej 52.

Martyna spocznie na cmentarzu przy ulicy Bogumińskiej.
  • Odpowiedz
Kochani,

bardzo długo milczałam, jednak przez cały ten czas miałam Was w głowie, w najcieplejszej myśli. Doświadczenie choroby okazało się może nie tyle trudniejsze niż się spodziewałam, co po prostu bardziej wymagające. Mówiłam ciągle (niemal automatycznie), że choroba ta jest "nasza", gdyż, po pierwsze, współodczuwałam i, po drugie, czego nie mówiłam wcześniej, jednocześnie sama nieprzerwanie niosłam i niosę swoją słabość, którą od sześciu lat jest depresja. Nie zagłębiając się w naukowe terminy, książki
vitreux - Kochani,

bardzo długo milczałam, jednak przez cały ten czas miałam Was w...

źródło: comment_paryTTFfw7zEPiocIT3GPqcRfVxLjkvq.jpg

Pobierz
  • 110
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki,

Czy ktoś z Was spotkał się z suplementami marki #duolife?
Bliska mi osoba jest chora na nowotwór złośliwy, no i stara się teraz jak najbardziej zdrowo odżywiać oraz suplementować, by wspomóc organizm w walce z tym cholerstwem. Niestety, moim zdaniem to co używa, żadne suplementy, a po prostu skok na kasę osób, które chcą zarobić na chorych w potrzebie.

Zobaczcie zresztą na te filmiki - https://www.youtube.com/results?search_query=duolife , no dla mnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@onionhero: Niestety wali ściemą na kilometr.
Z własnego doświadczenia, najważniejsze w walce z chorobą jest dobre odżywianie. Sugeruję poszukać lekarza dietetyka, tylko nie jakiegoś szarlatana z butelką lewoskrętnej witaminy i sokiem z buraka. Nie wiem na jakim etapie jest choroba, ale dobrze dobrana dieta potrafi znacznie zmniejszyć dolegliwości w trakcie chemioterapii. Suplementację czymkolwiek w trakcie leczenia skonsultuj z lekarzem, lepiej zgrzeszyć nadgorliwością niż obudzić się z ręką w nocniku.
Odpowiedź
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania


Moje życie nigdy nie było łatwe. Moi rodzice byli chorzy na AIDS, i wbrew temu co sobie pomyślicie - bardzo ich kochałam. Mama miała AIDS już podczas ciąży ze mną i siostrą. Nigdy nie miałam do nich o to żalu, bo wiedziałam, że nawet jeśli to ich wina to nie miałam na to wpływu. Pogodziłam się z tym że jestem chora. Całe moje życie to częste wizyty w szpitalach,
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach