Witam, od jakiegos tygodnia strasznie sie czuje, nie wiem co to jest, wczesniej tez bylo jakos dobrze ale myslalem ze to nwrwica. Mam mysli w stylu ze nie istnieje juz, albo ze w sylwestrowych awanturach po piwie zabilem rodzicow, bo wszystkiego nie pamietam ateraz mi sie tylko wydaje ze sa bo ich widze, slysze ale nie udowodnie ze to nie wytwor wyobrazni a tak naprawde jestem w jakims psychiatryku a to wszystko
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dddddddddd: Jeśli to nie jest prowo to najpierw wybierz się do dobrego neurologa, bo to nie koniecznie musi być depresja, nerwica albo schizofrenia, równie dobrze mogą Ci się odkładać metale ciężkie w organizmie bądź pasożyty oddziałujące na ośrodek nerwowy, druga sprawa to zaburzona gospodarka hormonalna, nawet małe odchyły mogą powodować takie schizy.
  • Odpowiedz
@Carmine no jak rzucasz pracę bo na początku nie ogarniasz to będziesz rzucał każdą. Nie da sie przeskoczyć tego że najpierw musisz sie nauczyć co masz robić. Zresztą patrząc na twoje posty to w ogóle widzę ze ciężko
  • Odpowiedz
Drogie Mirki i Mirabelki z #depresja i #nerwica - niezależnie od tego, czy wykładacie lachę na fakt, iż dziś sylwester, czy patrzycie w nowy rok z nadzieją - życzę Wam wszystkim dużo siły do walki z chorobą, akceptacji i wsparcia ze strony otoczenia i bliskich, odwagi do odwiedzenia lekarza i rozpoczęcia leczenia, a jeżeli już się leczycie - postępów w terapii i jak najmniej skutków ubocznych wesołych tabletek.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhhhh
Jednak ide na mala domoweczke na sylwka. W sumie nie ciagnie mnie specjalnie, ale psychiatra polecal zeby probowac sie socjalizowac, no to sprobujmy...
Naprawde bedzie skromnie bo ma nas byc 3.
Jedynie boje sie tego, ze zauwaza ze nie mam brwi.
Przez nerwice wyrwalem i zjadlem wszystkie brwi. Maskuje to teraz kredka do brwi z rossmanna.
Czuje sie z tym zle.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Wiek : 21 lat
Mężczyzna

Od zawsze byłem osobą bardzo wybuchową i poddenerwowaną, jednak moje zachowanie jeszcze bardziej się zmieniło, około 2 lata temu miałem napad lękowy lub coś w tym stylu tzn. po obudzeniu się i ogarnięciu serce bardzo mi przyspieszyło, oddech też, przez chwilę biegałem bez celu po mieszkaniu, czułem lęk że zaraz umrę, im bardziej o tym myślałem tym gorzej się czułem, pomogło wzięcie telefonu do ręki i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Tak Kolego masz wręcz książkowy przykład tak zwanej dawniej nerwicy lękowej. Temat jak najbardziej do ogarnięcia (jak zwykle polecam bez psychodropsów). Weź sobie do serca podpowiedzi przedmówców. Do tego na początek zrób sobie absolutny odwyk od google doktora, bo zamiast Cię to uspokajać, tylko pogłębia lęki i wpadasz w błędne koło. Zamiast tego poczytaj o technikach oddechowych zdrowej diecie i brakach substancji w organiźmie. O ile problem nie ma
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#depresja #nerwica #ssri przytyl ktos od lekow? Ja od escitalopram i sulpiryd przytylem w pol roku 13kg mimo ze nie jem nigdy wiecej niz 2k kcal a mam 183cm wzrostu. Wszyscy mi mowia ze strasznie przytylem na twarzy....
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#pytanie #zwiazki #nerwica #rozowepaski

Czy zdolny, naprawdę ciekawy, zaradny i nieźle prezentujący się chłopak (mocne 6/10), który w wyniku stresu związanego ze swoimi ambicjami doczekał się problemów psychosomatycznych i nerwicowych, ma szanse na atrakcyjną i stabilną emocjonalnie dziewczynę? W jaki sposób i na jakim etapie znajomości to zakomunikować, by uniknąć rozczarowań? Mam na myśli zarówno krótko-, jak i długoterminowe związki na poziomie.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jakiś czas temu nabawiłem się #zespoljelitawrazliwego przez stres. Teraz ciągnie się to za mną jak cień, codziennie rano muszę do kibelka nawet 6 razy, później jak jest jakas stresowa sytuacja to znowu do kibelka. Jest to straszne, naprawdę, nie wiesz kiedy cie dopadnie ból, wzdęcia, burczenie itd. Odechciało mi się przez to wszystkiego, czuję lęk przed pójsciem na uczelnie bo nie wiem czy w środku wykładu nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja jebe...

Znacie ten uczuć jak macie gdzieś zadzwonić, ale ogarnia was taki strach/lęk i odkładacie tę rozmowę w nieskończoność xD

(,)

#nerwica ? xD
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach