Dzień dobry, mam dziwny problem i zapytanie, czy któregoś z was również to spotkało. Mianowicie wczoraj grałem przez drugi czas w taką grę na telefon (możne powiedzieć że zręcznościową). Nawet około z 6 godzin, ciągle patrząc na ten malutki samochodzik. Malutki samochodzik, bo gra to Race.io, możecie obczaić. Dobiłem do top 100 Polski, bo to nie jakaś bardzo znana gra. Chciałbym jeszcze dodać, że mam też złamaną nogę.

Ale problem jest taki,
To chyba ten moment, w którym mózg przyzwyczaja się do procesu wychodzenia z przegrywu. Staram się, wyraźnie czuję się lepiej, ale mniej więcej robię te same rzeczy codziennie. To dobre rzeczy, pożyteczne, dające mi satysfakcję, ale nie mogę myśleć tylko o sobie, bo jest jeszcze nerwica. Może przesadzam, może mam po prostu gorsze chwile, ale jak mi się dzisiaj ciężko pozbierać to aż mi się przypomniały najgorsze czasy. Choroba też próbuje przeżyć
#anonimowemirkowyznania
Jeśli mam potrzebę liczenia różnych przedmiotów w zasięgu mojego wzroku to znaczy, że mam Aspergera czy raczej nerwicę natręctw?
Nie jest tak, że jak tego nie zrobię, to wpadam w panikę, że coś złego się stanie, ale jeżeli widzę np. grupę ludzi na żywo czy na zdjęciu to odruchowo liczę ile ich jest. Jestem w łazience, to liczę kafelki na ścianie i wiele różnych tego typu sytuacji. Za chwilę nawet nie
#anonimowemirkowyznania
#anonimowemirkowyznania #nerwica #praca
Mireczki, mam taki problem, że pracodawca wysłał mnie na badania wstępne do pracy w tym psychotesty dla kierowców. Praca biurowa, prawko potrzebne od wielkiego dzwonu, ja prawko mam, ale nie używam i uprzedziłem pracodawcę, że raczej prowadził nie będę, ale przy okazji też wysłał i na te badania. I tu rodzi się pytanie: czy przy takich testach jest pytanie o zaburzenia i kondycję psychiczną? Od ponad 3 lat
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Lauda: nie wiem mi się zawsze ciepło robiło na parę sekund tak jakby ten podawany kontrast miał wyższa temperaturę, później śmieszne pieczenie w pęcherzu i cyk ładna praktykantka z wózkiem żeby odwieźć chorego :)
Po wczorajszym ataku nerwicy jakoś żyję, w dużej mierze dzięki wsparciu dobrych ludzi, w tym użytkowników Wykopa. Dziękuję bardzo. Nadal czuję się nie za dobrze, ale chciałem napisać o tym, że taki stan ma pewien plus. Taki nastrój apokaliptyczny, zawieszenie na granicy bezsensu egzystencjalnego, prowadzi do tego, że tak naprawdę łatwiej jest ignorować przeciwności życiowe i kolejne natręctwa. No po prostu człowiek ma do tego stopnia #!$%@?, że aż zaczyna żyć jakby
Tak blisko jestem przegranej w walce z przegrywem, że to nawet nie jest śmieszne. Obiecałem sobie, że nie będę kasował wpisów ze swojego tagu #nerwicowypamietnik i tego się trzymam, nawet sobie zanotowałem. Tak sobie jednak też postanowiłem, że nie będę kasował swoich komentarzy do tych wpisów. No i dzisiaj jeden skasowałem, bo pomyślałem, że o komentarzach żadnych zasad (chyba) nie zapisywałem to co mi szkodzi, a wydawało mi się, że coś źle
@karazek: z Wykopem nie mam problemu w kwestii tego, że treści jakoś dziwnie odbieram, ale trochę zbyt mocno uzależnia w kontekście terapeutycznym, więc faktycznie postaram się trochę ograniczyć.
Co do kreowania to mam kilka fajnych pomysłów i odkładam nie wiadomo po co. Takie rzeczy, które robisz i nawet bez zapisywania tego czujesz, że zrobiłeś coś wartościowego, że nie tylko o tym wiesz, ale właśnie też zostaje jakiś ślad.
Dzięki, trochę ogarniam
Szybki wpis, coby uchylić Wam rąbka mojego #!$%@?. Usiądźcie więc na chwilę i posłuchajcie.

Uruchamiam sobie laptopa, no przycisk jeden i mój ruch jakiś taki zamaszysty, ułożenie dłoni nietypowe, że czuję coś dziwnego u nasady palca. Tak jakby zginał się pod dziwnym kątem i od tego czasu jakby mi drętwiał. To jedno z tych natręctw, których ja nie za bardzo rozumiem i wydaje mi się, że w pewnych sytuacjach, podświadomie poruszam się
@mrocznyprecel: Czemu mi się wydaję, że ten wstęp już u Ciebie widziałam? W TYCH DOKŁADNIE słowach?

Ps. Jako że nie włączyłam laptopa od 5 miesięcy( z dwoma kilkugodzinnymi wyjątkami, gdy musiałam sporządzić pewne dokumenty i byłam zmuszona), w pewnym stopniu rozumiem.

Oczywiście nie 'zginanie się palca', ale neurozy związane z uruchomieniem laptopa. #!$%@?ąc od zmeczenia oczu po pracy, sama mając laptop 5 metrów od łóżka, wkręcam sobie, że jest za daleko,
Byłem ostatnio u lekarza ponieważ miałem lekki problem z kłuciem w klatce piersiowej i stwierdził, że mam dystomie neurowegetatywną. Czasem ze względu na charakter pracy mam problemy ze zaśnięciem i przepisał mi Zolpic doraźnie. Tu pojawia sie pytanie spotkał sie ktoś z takim zaburzeniem? Na czym polega leczenie, jakie leki się powinno przyjmować? Narazie to był rodzinny i wstępne rozpoznanie, ale zaciekawiła mnie jego diagnoza bo jakby nie patrzeć na pierwszy rzut
#anonimowemirkowyznania
Czy ktos z tagu #nerwica #depracja albo #doping stosowal juz olejjki #cbd ? To dopiero od niedawna legalna w polsce tzw. #medycznamarihuana pozbawiona narkotycznego #thc

Ja uzywam.jako alternatywe dla #wykopjointclub. Bardzo dobrze mnie uspokaja, szczegolnie jelita na wariuja, a mam nerwice zoladka. Wszystko super tylko cena zabija bo poki co 10ml olejku kosztuje 80zl a musze takie 3 na miesiac wypic... no ale moze doraznie bedzie kazdemu.pomagal a jak spadnie
#anonimowemirkowyznania
Jak walczycie z sennością w ciągu dnia mając depresje? Każde wyjście z łóżka u mnie kończy się tym że przez pół dnia chodze jak naćpany, słabo mi i kręci się w głowie, wieczorem poprawa i bezsenność, strach że znów obudze sie osłabiony i niewyspany no i tak w kółko.

#depresja #bezsennosc #nerwica

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za
@AnonimoweMirkoWyznania: co prawda nie miałem depresji, ale jak miałem ostrą bezsenność, to brałem melatoninę w tabletkach (5mg) około godziny 21:30. O 22 już spałem, wstawałem po 6:30 wyspany, do śniadania brałem 2000 IU witaminy D, potem o 14 drugą taką samą dawkę. Do tego zmiana diety (w tym wyeliminowanie używek typu cuker, kawa) i jest git.
@Waltz: To widzę "zajebisty" z ciebie psychiatra skoro gloryfikujesz #!$%@? SSRI jednocześnie demonizując atypowe leki takie jak tianeptyna które pomogły wielu ludziom np mi. Owa substancja przez 3 miesiące zlikwidowała mi lęk który nie wrócił do dzisiaj, więc skończ #!$%@?ć że to nie działa bo to zwykła dezinformacja