Stres, spojrzenie z perspektywy.
Stres może dotyczyć każdego aspektu naszego życia i objawiać się zarówno w ciele jak i splątanych myślach. Uważność pomaga nam rozplątać te myśli, poprzez trening umiejętności wyłączania się w momencie, gdy umysł dryfuje gdzieś w nasze typowe szlaki myślowe związane z znanymi nam lękami i troskami.

Ciągły niepokój sabotuje nasze życie, może zatruć zdolność do dostrzeżenia chwil szczęścia, spalić kontakty między bliskimi. Ciągłe rozdrażnienie wywołuje też masę problemów zdrowotnych, związanych
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@raj: podobno Agatha Christie powiedziała, że podczas zmywania naczyń nachodziły ją zawsze najlepsze pomysły na książki, coś w tym musi być :D
  • Odpowiedz
Jak stać się górą- medytacja poprzez wyobraźnię.
To jedna z ostatnich technik (ostatnie to techniki w których medytujemy przy codziennych czynnościach) przedstawionych w książce. Nasza wyobraźnia jest w stanie wyprodukować obrazy do których nie są nam potrzebne zmysły. Mogą to być przyszłe wydarzenia (gdzie często wedrujemy pogrążając się w swoich lękach) lub coś czego bardzo pożądamy by się wydarzyło. Jest jednak możliwe użycie wyobraźni w uważny sposób, tak jak to robimy ze zmysłami.

Marzycielstwo
dioxyna - Jak stać się górą- medytacja poprzez wyobraźnię.
To jedna z ostatnich tech...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dioxyna: Już brakowało mi Twoich wpisów pod tym tagiem. Chyba wielu osobom ta technika będzie najbliższa. Codzienne marzycielstwo, zatracanie się w wyobraźni można przekierować na te tory.
  • Odpowiedz
Wołam cię, ponieważ zaplusowałeś ten wpis - https://www.wykop.pl/wpis/39068547/27-lutego-jade-do-osrodka-medytacyjnego-technika-v/

Zgodnie z obietnicą napisałem wpis odnośnie mojego pobytu w ośrodku medytacyjnym w Dziadowicach, gdzie odbyłem 10 dniowy kurs celem, którego była nauka techniki medytacyjnej Vipassana. Jest to jednakowa technika jak ta, której użył Buddha w swojej drodze do oświecenia.

Miałem pewien dylemat w jaki sposób podejść do tego zadania. Inni uczestnicy kursu byli wdzięczni sami sobie, że nie wiedzieli zbyt dużo przed trafieniem do ośrodka
jegertilbake - Wołam cię, ponieważ zaplusowałeś ten wpis - https://www.wykop.pl/wpis/...

źródło: comment_o2tsI5zGjrNswpB6NhsXI4SzT4zonE77.jpg

Pobierz
  • 222
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siemka, medytuje od 1 miesiaca dzien w dzien po 10 min i zauwazylem pewna zaleznosc.
Przez pierwsze razy mialem tak ze mialem mysli, skupialem sie na oddechu, mysli calkowicie odchodzily i tak w kolko. Od kilku sesji mam tak ze tak jakby mysli sa caly czas i sobie krążą a ja jestem skupiony na oddechu i je sobie obserwuje, widze, tak jakby widze je jako "rzecz", ktorej sje moge przygladac. No i
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ayoo: Oczywiście progres. Choć dobrze żebyś świadomie mógł pozwalać myślom odpływać lub zdecydować się im przyjrzeć. Rzecz jasna bywają takie myśli, które nieustannie w danym momencie nawracają, więc wtedy najlepiej im się przyjrzeć i zobaczyć jaki wpływ na nas wywołują.
  • Odpowiedz
Jest to progress czy regress


@ayoo: Podchodzenie do medytacji na zasadzie "progres czy regres" jest błędem. Nie oczekuj jakichkolwiek efektów, bo jeżeli będziesz tak robić, to nic z tego nie wyjdzie. Po prostu rób to, potraktuj to jak naturalną, niezbędną czynność życiową, tak jak np. jedzenie, mycie się czy sen.
  • Odpowiedz
Medytacja miłującej dobroci.

Ten rodzaj medytacji bazuje na praktyce Buddyzmu. Polega na generowania ciepłej energii, miłości, szczęścia wobec siebie i swojego otoczenia.

Jeśli zauważamy, że nasz stosunek bo ludzi staje się negatywny, blokujemy dobre uczucia którymi możemy ich obdarzyć to czas w którym możemy nad tym popracować. Ludzie wobec których czujemy chłód mogą być bliscy, ale też mogą to być grupy ludzi (np nienawiść wobec kobiet panująca na wykopie xD) albo ludzie w ogóle,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szkalownik: Bo to coś między poezją, filozofią i ezoterycznym pitoleniem. Ma oddać jakieś tam mgliste intuicje. Ostatnią rzeczą, którą można się spodziewać po artystach zakorzenionych w surrealizmie, to to że przekażą coś jasno i wprost.
  • Odpowiedz
Technika Body scan.

To technika pozwala na uważne analizowanie każdej części ciała, odczuwając emocje i odczucia które są z nimi połączone. Rezultatem jest harmonizacja ciała i umysłu w integralną całość.

Możesz praktykować body scan siedząc, stojąc, ale większość ludzi odpowiada pozycja leżąca. Leżenie w jednej pozycji przez 30 minut może być wyzwaniem, przygotuj się, w razie gdy możesz odczuwać chłód przykryj się wcześniej kocem. Możesz użyć poduszki pod głowę, leżeć z uniesionymi kolanami. Zamknięcie
dioxyna - Technika Body scan.

To technika pozwala na uważne analizowanie każdej cz...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Technika medytacji na obiekcie.

Aktywna koncentracja na obiekcie jest dobrym sposobem by doświadczyć bogactwo świata tu i teraz poprzez nasze zmysły . Jest komplemtarne z medytacją ciało i oddech.
Zamiast koncentrować się na swoim ciele możemy poszukać obiektu zewnętrznego. Może to być cokolwiek. Celem nie jest podziwianie jego piękna czy wartości historycznej itp a odbiór zmysłami wszystkich cech jakie tylko odnajdziemy będąc neutralnym jak tylko możliwe. W ten sposób eksplorujesz prawdziwą naturę rzeczy. Jakikolwiek
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Technika medytacji Mindfulness ciało-i-oddech

Nasze ciało oferuje wiele doznań w wielu z nich aktywnie i ze świadomością uczestniczymy, jednak niektóre pozostawiamy w tyle i nie zwracamy uwagi jak np tarcie kołnierzyka o szyję.
To druga technika po oddychanie która jest proponowana dla początkujących. Przedstawione niżej etapy wprowadzają nas w doświadczenia ciała w określonej kolejności od stóp do głowy. Pozwól doznaniom być takimi jakie są, jesteś kartografem tworzącym mapę swojego ciała, chcesz je wiernie odwzorować.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szuchal: ogólne jak przy Mindfulness, z tym, że tutaj zauważ uwaga koncentruje się na częściach ciała, więc rejestrując myśli które się mogą pojawić przy poszczególnych etapach mogą być bazą wiedzy o tym jaki stosunek masz do swojego ciała.
  • Odpowiedz
@dioxyna: Można też po prostu słuchać dźwięku swojego oddechu.Odbieram oddech różnie ale jako że jestem słuchowcem to kiedy wejdę już w ten stan ciągłego skupienia to bardzo dużo jest u mnie słuchania.

Początkującym radzi się "Short periods, many times" (choć zależy to też od metody i szkoły) tak więc 5 min. jest dobre dla absolutnie początkujących ale aby wejść w ten stan medytacyjny i głębiej wyciszyć się trzeba wydłużać sesję
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@dioxyna: Słowo "burmese" to [pozycja] birmańska.Nazywana tak dlatego że jest popularna w krajach Azji południowo-wschodniej.Nogi nie krzyżują się.

Pozycja lotosu jest bardzo rzadko spotykana wśród medytujących, nawet wśród mistrzów medytacji i ma bardziej znaczenie symboliczne i ikonograficzne niż praktyczne.

Moim zdaniem w tej prezentacji brakuje ważnej pozycji w której wciąż wielu Azjatów siedzi na codzień czyli zwykłego siadu skrzyżnego (po turecku).W tradycji jogi nazywana "Sukhasaną" czyli pozycją wygodną lub "Svastikasaną"
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@dioxyna: Te pozycje które pokazujesz to to nie jest tak.
Sukhasana (easy pose) wygląda tak jak na zdjęciu.Zwykły siad skrzyżny, po turecku, w którym wszyscy kiedyś siedzieliśmy.Svastikasana (pozycja w kształcie znaku pomyślności) wygląda niemal identycznie jak Sukhasana, różni się tylko nieznacznym detalem.W moim komentarzu użyłem nazw wywodzących się z tradycji jogi hinduskiej gdyż nie wiem jak ta pozycja jest nazywana w świecie buddyjskim ale na pewno jest szeroko stosowana.A źródłem
Dreampilot - @dioxyna: Te pozycje które pokazujesz to to nie jest tak.
Sukhasana (eas...

źródło: comment_nh4VTTiOy3BAX46X0ULRAKJgnJ1S5IoE.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Planowanie sesji.

Rozpoczynając treningi medytacji możesz zastanawiać się czy robisz to dobrze. Czy wybierasz dobrą technikę, w dobrym czasie i wystarczająco długo? Niepotrzebnie, nie ma gotowego zestawu do praktykowania Mindfulness więc wszystko zależy od Ciebie. Niektórzy wybiorą konkretną technikę i przy niej zostaną, inni spróbują każdej i będą korzystać z nich w zależności od potrzeb. Jon Kabat-Zinn zaprojektował 8śmio tygodniowy plan który daje duże prawdopodobieństwo, że poczujesz korzyści wychodzące z regularnej medytacji. Jak
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dioxyna: jestem za tym żeby zrobić takie wyzwanie na wykopie! Chciałbym się nauczyć nowych technik. Najpierw zacząłem od totalnego oczyszczenia umysłu i odpychania myśli od siebie. To pozwoliło mi wyrzucić z siebie negatywne emocje i uspokoić się. Potem zacząłem używać aplikacji mindspace i tam mistrz mówił żeby nie uciekać od myśli ale być obok nich. Przyglądać się. Nie dało mi to wybitnego efektu ale widzę ze potrafię teraz obok stresującej
  • Odpowiedz
Wstęp do medytacji

Zaczynam rozdział dotyczący technicznych i praktycznych aspektów medytacji Mindfulness. Przy pierwszych doświadczeniach przekonacie się, że Mindfulness to nie dziwne, ezoteryczne akcje, a coś co możemy codziennie trenować. Praktyka medytacji to czas dla Ciebie, w określonym momencie dnia. Ty wybierasz ile trwa sesja. Na początku nawet 5- 10 minut to optymalny czas by udźwignąć ciężar koncentracji i nie zniechęcić się. To jakie korzyści da Ci medytacja jest sprawą indywidualną, tak samo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie o tożsamość.

Jak często rozważacie w swojej głowie kim jesteście? Pytanie to pewnie pojawia się od czasu do czasu, są jednak chwile w życiu gdy potrafi stać się krytyczne, powoduje zagubienie i stres. Często rozważania te sprowadzają nas do etykietek dotyczących ról społecznych jakie pełnimy (np syn, manager, ojciec, żona) oraz persony czyli maski (odsyłam do wiki https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Persona_(psychologia) Wszystkie te metody klasyfikowania się jako osoby nie są prawdziwym Tobą. Prawdziwą osobę nie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dioxyna: Krytyk sie upomina o głos :) I zresztą bywa dopuszczany do niego. Ale to nie zmienia mojego usposobienia.

Ja na to patrzę nieco inaczej. Tutaj napisałaś (czy zacytowałaś z książki) że mamy dwa głosy, i każdy może wybrać jeden z nich. Tak, jakby te głosy były równoważne.

Ja patrzę na to jakby warstwami. Na wierzchu jest ego, czyli ten "opowiadacz" wewnętrznego monologu, oraz strażnik mojej ludzkiej osoby, który dba
  • Odpowiedz
@dioxyna: Po wielu sesjach z psychodelikami lubię myśleć o sobie nie jako o bycie, ale raczej procesie. "Ja" w zasadzie nie istnieje jako odrębny i niezależny podmiot. "Ja" jest ciągle zmieniającym się odbiciem rzeczywistości i wynikiem absurdalnych przypadków, konsekwencją niewyobrażalnej ilości zdarzeń od wielkiego wybuchu (o ile istniał) do teraz. Ja - jakiekolwiek by nie było - jest niesłychanie rzadkim i pięknym zjawiskiem. Już sama świadomość tego potrafi uczynić szczęśliwym
  • Odpowiedz
Uważność w komunikacji.

Dobra konwersacja jest jak mecz tenisowy. Posyłasz piłkę do partnera i odbierasz ją. Tak samo rozmawiając- raz mówisz a raz słuchasz. Mówimy, że rozmowa jest umiejętnością, i z pewnością nią jest. Wraz z praktyką stajemy się dużo lepszymi rozmówcami i mówcami (wystarczy posłuchać wywiadów z politykami którzy prawie z 100% skutecznością wybrną z każdego trudnego pytania). Warto jednak znać sobie sprawę, że rozmowy, poza umiejętnością są też procesem połączenia się
dioxyna - Uważność w komunikacji.

Dobra konwersacja jest jak mecz tenisowy. Posyła...

źródło: comment_6GtpC5NnsWj1WQPChP6yplwLDXwhMyBF.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fedain: Jak sam napisałeś to nic nowego, ale jednak potrzeba sobie od czasu do czasu to zwyczajnie przypomnieć. Druga kwestia jest taka, że niestety nie każdy od urodzenia jest uczony tego jak dobrze rozmawiać, wręcz często popełniamy te same błędy czy szkodliwe metody co nasi rodzice. Potem jest problem, by porozmawiać z partnerem na trudny, gdy znamy z domu tylko kłótnie.
  • Odpowiedz
Istnieją takie rodzaje rozmów które prawie każdy uznaje za stanowiące nie lada wyzwanie.


@dioxyna: chyba w większości tych rozmów kluczem jest to żeby emocje nie wzięły góry nad rozumiem. One pomogą tylko w ułamku przypadków według mnie.
  • Odpowiedz