@lunaria: Masz super pracę :)

W tym wykładzie najbardziej zaskoczyło mnie to że nurt tantryczny łączy pierwiastek żeński ze słońcem a męski z księżycem czyli zupełnie inaczej jak np. Chińczycy (u nich yin-noc-księżyc-kobieta i yang-dzień-słońce-mężczyzna).Ale po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku że przyczyną może być fakt iż światopogląd tantryczny wywodzi się z kultury matriarchalnej podczas gdy cywilizacja chińska to patriarchat (podobnie jak chyba większość kultur).Nawet w obrębie samej cywilizacji indyjskiej
  • Odpowiedz
Poprawiła się komuś postawa przy praktykowaniu medytacji? Czytałem tu chyba kiedyś, że ktoś przestał się garbić po zaczęciu praktykowania medytacji
#medytacja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SpiderCop ja mam wrażenie że u mnie coś w tym jest ale ciężko mi powiedzieć czy to zasługa samej medytacji czy praktyki pokłonów których robię dość sporo alternatywnie samo noszenie mnisiej szaty która trochę wymusza taką postawę czy się chodzi czy się siedzi... Ale to też prawda że wiele osób po prostu siedzi nieprawidłowo :)
  • Odpowiedz
@WykopCzyZakopOtoJestPytanie: Jak chcesz się szybciej zestarzeć to ok. Wiesz wolne rodniki i te sprawy. ( ͡º ͜ʖ͡º)
Nie jest to coś co można stosować często. Prawdopodobnie ten kto tworzył tę metodę skupił się tylko na krótkotrwałych efektach. To jak działanie dopalaczy, energetyków itp. Wydaje się że coś się intensyfikuje ale kosztem ogólnej czułości neuroprzekaźników. Nałóg to właśnie dysonans w neuroprzekaźnikach gdzie nadwyżka wcześniejszej aktywności stworzyła
  • Odpowiedz
@Trewor: Jezusie, Kolego, można tak jaśniej co jest nie tak w tej metodzie? Bo zimne prysznice są chyba bardzo ok, ćwiczenia oddechowe raczej też, można mieć zatrzezenia, choć nigdzie nie znalazłem nic rzetelnego, co do wstrzymywania powietrza na wydechu. Z drugiej strony trafiłem na opracowania, że obciazenie na bezdechu to jedna z metod treningu m.in pływania. Wpływa m.in. na lepszy transport tlenu do mięśni.
Jakie są Twoje doswiadczenia?
Ja biorę
  • Odpowiedz
Więźniów trzeba trzymać krótko. Potrzebują dyscypliny. Bardzo dobrze że pracownicy zakładów karnych trzymają ich za mordy. Nie jestem za tym aby to zmieniać. Uważam że więźniowie wręcz mają często za dużo swobody i wygody. Nie zmienia to faktu, że potrzebują również mentalnego wsparcia, zrozumienia, rozmowy i kogoś kto pomoże im odnaleźć szacunek do nich samych.
Dlatego działamy.
Częściej staramy się stawiać na taką pomoc zamiast materialnej. Medytacja - jako praca z samym soba. Zamiast
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stowarzyszenie_przebudzeni: Systemy gdzie pozwala się na większą swobodę więźniom mają dużo niższe statystyki recydywy. Stąd pytanie, czy nasze więzienia mają karać czy może jednak resocjalizować? Ja wolę żeby więzienia uczyły ludzi życia w społeczeństwie a nie przestępczego procederu bo wychodzę z założenia że nie ma złych ludzi, są tacy którzy zostali nauczeni złych rzeczy i w tym trwają.
https://www.businessinsider.com/why-norways-prison-system-is-so-successful-2014-12?IR=T
  • Odpowiedz
@TurboDynamo może nie do końca dobrze mnie zrozumiałeś :) również uważam że za mało jest resocjalizacji aczkolwiek to nie oznacza że należy ich głaskać po główce. Nie są tam też osadzeni bez powodu.
System więziennictwa to szeroka sprawa bo również trzeba byłoby zacząć od odpowiedniej gospodarki finansowej. Np wyrabianie po 240h nadgodzin rocznie przez pracowników na pewno nie sprzyja psychicznemu komfortowi i jakości pracy co również przekłada się na więźniów.
  • Odpowiedz
Czakry to inne rozumienie czegoś co nauka nazywa gruczolami a energia czakr to nic innego niż praca z hormonami. Takie praktyki jak np qigong to nic innego niż pobudzanie pracy głównych ośrodków hormonalnych doprowadzając do ich równowagi. Dobry nauczyciel nie rozdziela tych 2 podejść.
Po prostu kiedyś nie mieli tyle narzędzi i takiej technologii żeby zbadać to dokładnie. Poznawanie czakr opierało się głównie na obserwacji. Dziś z odpowiednio rozsądnym podejściem wiedzą z
  • Odpowiedz
Ludzie wpadają w pułapkę ucząc się #medytacja - uczą się pojęć i dogmatów obecnych w buddyzmie. Pieprzą o jakiś ćakrach czy innym gównie, a... wystarczy usiąść i szukać samemu.
#buddyzm
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Neganx:
Dokładnie. 90% "buddyzmu" made in Polska, z którym się zetknąłem to banda dziwaków, którzy chcąc czuć się lepszymi od "motłochu" wymieniła jedne kajdanki na drugie i nosiła je jako biżuterię.
  • Odpowiedz
nie mam czasu na to, za dużo go zmarnowałem w życiu. Jutro ustalam sobie plan dnia i będę miał wyznaczone o której godzinie co robię. Dam radę.


@ray1902: zycze ci tego, ale bylem w tym miejscu i wiem ze jest duza szansa ze z takim podejsciem zmarnujesz go jeszcze wiecej. W kazdym razie obym sie mylił.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@kuddelmuddel: Stan hypnagogiczny na granicy jawy i snu. Możesz zainteresować się technikami osiągania OBE, AP jak coś takiego Cię jara. Ciało fizyczne jest tak głęboko zrelaksowane jak w głębokim śnie podczas gdy umysł jest przebudzony, wyłączasz zmysły fizyczne, pojawia się stan wibracji i później już tylko oddzielenie :)
  • Odpowiedz
@Dreampilot: ja czasem myślałem, żeby doświadczyć OOBE świadomie, bo nieświadomie to chyba już doświadczałem. Ale to może być niebezpieczna zabawa, choć podobno ludzie, którzy to przeżyli całkowicie tracą lęk przed śmiercią.
  • Odpowiedz
@luk04330:

Masz na myśli sytuację, że staram się być jakby z boku i patrzeć na tę myśl jak jakiś obserwator. Że to jest moja myśl ale ja staję z boku i ją obserwuję?

dokładnie tak

po prostu obserwujesz myśl nic więcej do niej nie dodając
  • Odpowiedz
-Czy medytacja może zastąpić wizytę u psychologa i pomoc w zaburzeniach jak depresja?

-odpowiedz może nie jest taka jakiej byś chcial. Medytacja pomaga nam wziąć odpowiedzialność na samego siebie we wszystkim co robimy. Stając się bardziej świadomi lepiej rozumiemy że zrzucanie winy i odpowiedzialności na inne osoby, czynniki czy rzeczy nie ma sensu i to my sami musimy twardo iść przez życie i brać wszystkiego konsekwencje. To nie oznacza że medytacja może zastąpić
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@10129 trzeba też pamiętać że właściwa medytacja daje efekt po regularnej i długiej praktyce. :) W zen mówi się że po ok 10latach powinny zacząć być widoczne efekty ;) bardzo chcemy czegoś szybkiego i to najlepiej z jak najmniejszym wkładem często bez wskazówek kogoś z zewnątrz. To często więcej problemów niż korzysci. Ostatecznie gdy ktoś ma problemy z natury umyslowej nie zalecam takiej wewnętrznej walki 10letniej zamiast psychologa ;)
  • Odpowiedz
To mnie zastanawia, czy medytacja aby na pewno nie jest czymś w rodzaju znieczulenia. David Goggins na zdjęciu:
1. Po lewej 140kg, mieszka w ruderze, odgania się od karaluchów sprayem
2. Po prawej, ten sam człowiek, seals (elitarna jednostka wojskowa), jeden z najwytrzymalszych sportowców świata, światowy rekord podciągnięć na drążku
By poddać się transformacji, świadomie poddaje się bólowi. Biega maratony ze złamanymi nogami, sika krwią (nerki), buduje na nowo swój mózg zmuszając
Neganx - To mnie zastanawia, czy medytacja aby na pewno nie jest czymś w rodzaju znie...

źródło: comment_1599691115ZVOg0sDUnLcDrWDTZLiDYQ.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

szystkie szkoły medytacji zakładają, że świat materialny to coś złego i mamy się z niego uwolnić.


@Neganx: świat materialny jako coś złego to bardziej gnostycyzm.
Jogini też zmuszają swoje ciało to póz jakich wcześniej nie byli wstanie przyjąć.
  • Odpowiedz
@Neganx
Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że świat przedstawia się jako ułudę, ale nie koniecznie trzeba ją identyfikować jako złą, czy dobrą. Ważne, żeby się w niej nie zatracić i nie dać pochłonąć. Nie wyklucza to korzystania ze świata materialnego i realizacji w nim jakichś celów. Zresztą póki żyjemy to i tak podlegamy jego prawom.
Wielu ludzi zajmujących się medytacją rozwija swoje ciała do granic możliwości i to właśnie
  • Odpowiedz
Przeżyłem dzisiaj nagłe, niespodziewane satori. Wszystkie konstrukty umysłowe upadły, ego się wyciszyło i poczułem spokój, jakiego nie doświadczyłem od bardzo dawna. Właściwie od paru tygodni mam skrajnie negatywny myśli i nie mogę się uspokoić - dziś był kolejny tego przykład. Aż nagle, bez żadnych starań z mojej strony wszystko puściło. Poszedłem na spacer i zacząłem płakać, prosząc Boga o kolejną szansę. Zacząłem widzieć wszystko w innych barwach, pozytywnie. Przeszło takie katharsis, patrzyłem
budep - Przeżyłem dzisiaj nagłe, niespodziewane satori. Wszystkie konstrukty umysłowe...

źródło: comment_1599676497TZBkabbiPSPEsPv6uoCi9v.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po ponad roku medytacji i zapoznawania się z zasadami buddyzmu przyszedł czas kiedy zrozumiałem sercem, emocjami iluzję własnego ja. Problem w tym że straciłem chęć realizowania moich dotychczasowych planów, ponieważ były one skoncentrowane na mnie i na moich osobistych sukcesach. Teraz czuję że nie mam celu w życiu bo te wszystkie egoistyczne cele były bez sensu w tym kontekscie - nie prowadziły do niczego oprocz zadowalania mojego własnego ego, spełniania nierealnych oczekiwań
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To calkiem szybko Ci poszlo.Jestes w jakiejs sandze? Czy moge wiedziec jaka szkola?


@Nomad34: glównie to materialy zen Kwan Um z internetu, ale tez czytalem ksiazki Seung Sahna, Suzukiego, Sama Harrisa(to bardziej mindfullnes), uczestniczylem w anglojezycznym kursie o buddyzmie w internecie, w takcie pandemii jak Kwan Um streamowalo codziennie rano spiewy i czytania to w tym uczestniczylem. Zrobilem taki 14 dniowy kurs covidowy który byl tu kiedys wrzucany(bardzo polecam codzienna
  • Odpowiedz
@TurboDynamo: Tak. Trzymaj koło ratunkowe.


A tak na serio przed tym jest więcej poziomów odkrycia różnych blokad, które gromadziły się przez pierwsze 2+ dekady życia. Będą to różnego rodzaju reinterpretacje i odpuszczenia skutkujące zniwelowaniem lub zniesieniem blokad, ale też będzie trzeba przejąć rolę "tego co było źródłem blokady". Niejako nowe obowiązki, samodecydowanie, bo wcześniej źródłem decyzji był błędny stan blokady wynikający z powielanych schematów jak i konstruktów społecznych. Te
  • Odpowiedz
#medytacja

Moim problemem z medytacją, którą interesuję się od wielu lat jest to, że po pierwsze - nie potrafię zachować regularności, po drugie - jak mam jakieś problemy w życiu, stresujące sytuacje i tak dalej, to nie umiem medytować, bo mój umysł kompletnie zawłaszcza moje ciało, mózg i duszę. Po prostu nie sposób się uspokoić.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep znajdź grupę i medytujcie razem. Wzajemne wsparcie jest tutaj ważne i budujące. Jak to mówi się w Korei to jak mycie ziemniaków. Możesz myć każdego z osobna i to też jest ok. Umyjesz wszystkie ale zejdzie trochę czasu ale możesz wszystkie wrzucić do trochę większego wiadra zalać wodą i trząść żeby uderzały o siebie nawzajem. W ten sposób szybko wszystkie się umyja
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@budep: Spokojnie i cierpliwości, kiedyś to osiągniesz. Mi zajęło wiele lat zanim ostatecznie ustanowiłem codzienną praktykę medytacyjną.

Co do drugiej kwestii są dni kiedy myśli są jak wodospad lub jak wichura którą nie można powstrzymać. Wtedy po prostu nie koncentrujesz się, odpuszczasz sobie i tylko siedzisz obserwując i akceptując swój stan umysłu. Ale wciąż siadasz i praktykujesz bo jak się mówi: "A good meditation is one you did; the only
  • Odpowiedz