#postanowienianoworoczne

Nigdy nie byłem fanem postanowień noworocznych. Dzień w roku jak każdy inny, ale może czas się przełamać? Może taki mały eksperyment dobrze mi zrobi?
Niczego w końcu nie ryzykuję, a "pochwalenie się" może dać mi jakąś motywację.

Jestem typem podróżnika, nie z własnej woli samotnika może jednak kiedyś znajdzie się bratnia dusza...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@silesianist: Do urbexu wcale nie potrzebujesz ekipy czy towarzystwa, choć faktycznie bezpieczniej jest eksplorować z kimś. Ja przez ostatnie parę lat zwiedziłam ponad 70 miejscówek i jeszcze mi się nie zdarzyło być w sytuacji zagrażającej życiu. Nie szukaj wymówek na siłę. Samotne podróżowanie ma inny wymiar, dla mnie np. bardzo przyjemny.
  • Odpowiedz
  • 0
@LuluKB Co do samotnego podróżowania widzę różnicę bo w paru krajach byłem sam ogarniając wszystko od A do Z, raz też wybierałem się "z grupą z Facebooka" i wrażenia były nieco inne ale też dobre.
Najgorzej jest się jednak "wkręcić" a do tego lepiej mieć ludzi. Później już z górki.
  • Odpowiedz
Mirunie, poszukuję jakichś ośrodków medytacyjnych, pustelni, klasztorów, whatever, gdzie można by pojechać na kilka dni i w ciszy odciąć się od zgiełku miasta. Najlepiej by było gdyby w ramach pobytu były prowadzone zajęcia dot. medytacji i ogólnie szeroko pojętego rozwoju wewnętrznego, rozwoju duchowego (najlepiej areligijne, ateusz here). Widzę w necie, że dużo ludzi pisze o Dziadowicach, ale może Wy znacie coś mniej znanego i sprawdzonego. Z fartem
#medytacja #duchowosc
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale miałam dziwną medytację. Pierwszy raz ustawiłam 30 minut i jak zwykle myśli mi latały, wiadomka, ale generalnie starałam się skupiać na oddechu. Po ponad 25 minutach zaczęłam mieć mega dużą i ciężka głowę, dłonie, ogólnie jakby wszystko było spuchnięte i ciężkie, potem doszły jakby spuchnięte drogi oddychowe i miałam wrażenie że dużo ciężej mi się oddycha o.O Jeszcze jak zaczynałam pisać ten wpis to miałam uczucie, że mam bardzo spuchnięte palce.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@13czarnychkotow: Nie zamykaj oczu. Otwarte oczy pomagają utrzymać przytomność i jasność umysłu (a o to chodzi w medytacji), przy zamkniętych oczach można mieć różne "odjazdy" bo pojawiają się wtedy efekty podobne do snów.
Warto też mieć jakieś "narzędzie", za pomocą którego będziesz "zakotwiczać" umysł w jednym punkcie, żeby ci za bardzo nie odpływał. Może to być np. liczenie oddechów od 1 do 10, i znowu od 1... Może być powtarzanie
  • Odpowiedz
@100x: Bo to i tak w pewnym sensie to jest czesc ciebie, a i tak wszystko Cie tylko rozprasza od doswiadczenia tego kim tak naprawde jestes.

Duzo rowniez zalezy od stanu twojej swiadomosci jak wchodzisz. Sprobuj wejsc po wieczornej klotni, ponoc nie polecaja XD
  • Odpowiedz
  • 1
@grzybowsky właśnie już tydzień praktykuje oddechy + zimną wodę, pod zimną wodą już na spokojnie wytrzymuje 45sekund ale nie chce na siłę przesadzać, co do oddechów to naprawdę czuję od razu różnice w kondycji
  • Odpowiedz
#okultyzm #duchowosc #paranormalne #medytacja #oobe #luciddream #alternatywneteorie

Zostalem wlasnie wyebany z whatsappowej grupy OOBE za to, ze powiedzialem iz nie lubie danego autora ksiazki XD Chyba nie nadaje sie do tych swietojebliwych grup. Macie jakas normalna spolecznosc internetowa w tych tematach do wymiany doswiadczen?
maze - #okultyzm #duchowosc #paranormalne #medytacja #oobe #luciddream #alternatywnet...

źródło: comment_16089382296WflmRRTp6Opk1cE6fceBp.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@paczelok: No tez mi sie podoba, mam ich sporo. Satanisci to juz w ogole poyeby, nie ma to jak przechodzic od jednego bozka do drugiego. Co tam takiego pisales?
  • Odpowiedz
@Zapaczony: To są tybetańscy jogini którzy nie są mnichami (tzw. 'white ropes' i długie włosy w odróżnieniu od mnichów którzy są 'red ropes' i ogolone głowy), którzy praktykują praktyki Tummo (kontroli energii wewnętrznej w skład których wchodzi wytwarzanie wewnętrznego ciepła).Tummo jest jedną z Sześciu Jog Naropy (w innej linii przekazu Nigumy) czyli praktyk ezoterycznych na Complition Stage w buddyjskiej Vajrayanie.Piąta osoba w głębi to jak mi się wydaje kobieta czyli
  • Odpowiedz
Poważne medytowanie jest bardzo trudną sztuką i wymaga wiele czasu, cierpliwości a może i nauczyciela do tego. Większość osób, która myśli, że praktykuje medytacje, tak naprawdę wykonuje zwykłe techniki relaksacyjne. Cóż, jak ktoś mówi, że "medytuje" piętnaście minut dziennie to tak naprawdę nie medytuje w ogóle. To jest zwykły relaks, odpoczynek. Nic to nie zmienia w życiu codziennym. Żeby naprawdę odczuć jakieś skutki, mieć inną perspektywę na świat, dostrzegać więcej kolorów, zwiększyć
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@calete: Tak, w mainstreamowej medytacji czyli tej dla wszystkich są programy np. w MBSR. W tej kategorii polecam też apkę "Healthy Minds" przygotowaną przez naukowców, za darmo. Najdłuższa medytacja jaką tam widziałem ma 15 min.

Natomiast jak ktoś postrzega medytację jako ćwiczenie duchowe tak jak np. w buddyzmie to również są systemy, plany postępu, zazwyczaj ułożone w stopniowe etapy treningu medytacyjnego które są współczesną adaptacją starożytnych metod. Na przykład wspomniana
  • Odpowiedz
Lewandowski niedługo zacznie praktykować medytację. Też macie wrażenie, że medytacja jest coraz bardziej popularna w "mainstreamie"? Ja się na jej temat tak bardziej szczegółowo natknąłem w książce Sapiens. Od tego czasu mam wrażenie, że coraz więcej osób o tym mówi, chyba, że poprostu ja się otaczam takimi materiałami. A wy co myślicie?
#medytacja
S.....p - Lewandowski niedługo zacznie praktykować medytację. Też macie wrażenie, że ...

źródło: comment_1608588357F19U3riKIXfd9F1ZBK6mOm.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SpiderCop: od jakiegoś czasu już raczej jest trend wzrostowy niż w drugą stronę (takie mam wrażenie)
sam czasem praktykuję różne rodzaje medytacji (lubię np mindfulness podczas jedzenia albo czasami zwrócić większą uwagę na dźwięki które mnie otaczają, oddech i w ogóle popatrzeć co przez głowę przechodzi) i uważam że każdemu się może przydać
  • Odpowiedz
Opiszę moje doświadczenie trochę w celu utrwalenia go sobie w głowie, a może przy okazji pojawią się ciekawe opinie.

Zacznę od tego, że medytuję mniej więcej od 1,5 roku. Z regularnością różnie bywało, ale od momentu jak znalazłam najlepiej pasujące mi metody bardzo się poprawiło. Jakiś czas temu miałam wizję (w skrócie), gdzie goniłam swojego sobowtóra, który zaprowadził mnie do chaty na odludziu. Tam spotkałam zakapturzoną postać, która podała mi pióro. Upuściłam je,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gaya_Deguchi: Moim zdaniem może to być bardzo długie i głębokie daydreaming.Albo podczas medytacji wchodzisz w stan hipnagogii na granicy jawy i snu które przeradzają się w marzenia senne których jesteś świadoma czyli jesteś w stanie świadomego snu.A więc robisz oneironautyczną technikę WILD o tym nie wiedząc.Stan LD daje wiele możliwości rozwoju.Nawet jak to jest daydreaming lub inny rodzaj wizji to zawsze możesz analizować używając np. jungowskiej analizy snów czy innego
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dreampilot: Nie widziałem zbyt wiele materialów z nim jak narazie aczkolwiek jest video w którym ktoś się pyta go o Boga, to ten robi z babeczka self-inquiry step by step pokazujac wlasciwosci Awareness jej jak i istoty ktora musi byc bogiem i wychodzi na to, że to jedno i to samo. W sensie Nasza prawdziwa natura = Bóg. Tylko mówi żartobliwie, że nie powinniśmy nazywać się Bogiem. Jeszcze za mało
ImperiumCienia - @Dreampilot: Nie widziałem zbyt wiele materialów z nim jak narazie a...
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
#mojamedytacjastart

Medytacja stop. 3tygodnie codziennie 20min sporadycznie 10min. Czy ktoś z #medytacja #buddyzm #zen odczuwał negatywne skutki medytacji? Ja w ostatnim czasie zauważyłem, że stałem się bardziej wybuchowy, ludzie zaczęli mnie bardziej irytować, a ja denerwować na drobnostki. Czy to zbieg okoliczności, a złość i nerwy są spowodowane zmęczeniem,monotonią Czy medytacja nie jest dla mnie. Oglądałem ostatnio mistrza zen jak ktoś chce to poszukam
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@yneb: pisze na szybko, w skrócie bo mam tylko jedną rękę. Też nie jestem specjalistą jak coś. Takie niektóre najbardziej typowe style medytowania, mogą działać na takiej zasadzie że po prostu uwrażliwiają(na jakiś czas), zarówno fizycznie i psychicznie. Fizycznie czyli np. można mieć wrażenie że codzienne dźwięki są głośniejsze. Dodatkowo można oczywiście nie zdawać sobie z tego do końca sprawy i tym samym być podirytowanym podświadomie bo właśnie dzwięki, a
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@yneb: Niestety TMI jest po angielsku i chyba zostało przetłumaczone na hiszpański i niemiecki jak na razie.

To czego doświadczasz jest jak najbardziej normalne w medytacji. Brak rozproszeń z zewnątrz powoduje że umysł zaczyna pracować, wydaje się że myśli jest więcej niż normalnie, jest duży szum. To tzw. "efekt wodospadu". Ponadto na pewnym etapie kiedy umysł jest bardziej wyciszony pojawiają się treści mentalne które zostały wsparte ze świadomości, dawne traumatyczne
  • Odpowiedz
Staram się praktykować medytację, wewnętrzny spokój, obserwować stany emocjonalne wewnątrz siebie. Większość sytuacji życiowych jestem w stanie wziąć na spokojnie, ale nie potrafię odpuścić hałasu jaki generują sąsiedzi z dołu w bloku. Jest to dla mnie mocno uciążliwe... próbowałem się przyzwyczaić, ale mija 3 lata i mi zaczyna to szargać nerwy. Czy jest jakiś sposób żeby odpuścić ? Starałem się sobie wmówić różne rzeczy, nawet że ich bardzo lubię... ale nic nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Mam poczucie że mój "naturalny stan" pod wszystkimi myślami i aktualnymi emocjami to wcale nie jest spokój i radość. Po medytacji czuje się po prostu smutna, tak jakby ten base line dla mojego mózgu to był smutek... Czy ktoś tak miał albo kojarzy czy da się coś z tym zrobić? Może po prostu dalej medytować, zaakceptować i obserwować?

#medytacja
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bluberr:

nie mam problemów w codziennym życiu tego typu


Wygląda to na tak zwany etap oczyszczenia na ścieżce medytacji tym bardziej że na co dzień jest dobrze.Culadasa w "The Mind Illuminated" tak opisuje ten etap:
"As the mind grows calm and everyday distractions fall away, significant material from the unconscious starts to well up into consciousness.This is a very significant event in the progress of your
  • Odpowiedz
@bluberr: Powiem tak z mojego doświadczenia. Zależy jak silny jest to smutek, jeżeli na tyle delikatny że nie powoduje większego problemu żeby kontynuować medytację to prawdopodobnie nie masz depresji albo tylko jakąś bardzo lekką formę/pozostałość i w tym wypadku jak staniesz się lepsza w medytacji to minie. Jeżeli na tyle silne że nie jesteś w stanie medytować przynajmniej ~25 minut na raz bo odpuszczasz z powodu zbyt dużego cierpienia to
  • Odpowiedz
Ludzie tak zachwalają medytację, a ja w sumie nie czuję jakichś spektakularnych efektów. Moja trwa 4 minuty, oddycham sobie i liczę oddechy unosząc brzuch (przeczytałem w jednym poradniku, żeby tak robić). W sumie mam wrażenie, że taki oddech jest dość płytki i ruszając brzuchem napinam się zamiast rozluźniać. Można coś w takiej medytacji zmienić, poprawić. Może nic mi nie daje, bo robię coś źle.
#medytacja
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vvvariacik: Wśród praktyków mindfulness krąży takie powiedzenie, że powinno się praktykować przynajmniej przez 10 minut dziennie, chyba że się nie ma czasu. Wtedy godzinę.
  • Odpowiedz