Tak się bez planu poskładało, że tydzień temu, postanowiliśmy pojechać z żoną na 3 dni na Sziget festiwal do Budapesztu.
Miał być w tym terminie chorzowski fest, ale niestey padł...

Oprócz mojej żony była jeszcze moja siostrzenica i jej szwagierka.
Dziewczyny postanowiły, że chcą przez te dni czuć się piękne (choć i tak są).
Mieliśmy małe mieszkanko.
KrolWlosowzNosa - Tak się bez planu poskładało, że tydzień temu, postanowiliśmy pojec...

źródło: IMG_20230812_131237

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przeciwstawianie się to niechęć.

Pragnienie trwania to przywiązanie.

Ale nieprzeciwstawianie się nie ma być zachętą, a nieprzywiązywanie się nie oznacza odpychania.

Uważność
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pioter_Polanski Nie, nie o to chodzi. Pisząc "nic nie musisz robić" nie miałem na myśli tego, że nie musisz jeść, pić albo spać i absolutnie nic leż/siedź na dupie. Chodziło mi o to, że wtedy cokolwiek zechcesz zrobić przyjdzie Ci to z łatwością - bez żadnego wewnętrznego oporu i z maksymalną skutecznością na jaką w danej chwili Cię stać. Po prostu zrobisz to intencjonalnie - wyślesz intencję a umysł Ci to
  • Odpowiedz
Kiedy umysł się uspokaja, zyskuje poczucie przestrzeni.
Czegoś takiego nie można kupić.

Pracujemy nad tym poczuciem i odkrywamy, że pozwala nam ono zrezygnować z wielu innych przyjemności, bez których — jak się nam zdawało — nie moglibyśmy się obejść.

Jak powiedział Buddha, trening umysłu jest podstawowym warunkiem trwałego szczęścia. Zarówno dlatego, że daje siłę do porzucenia innych przyjemności, które pozostawiłyby rany na umyśle, jak i dlatego, że pozwala wejrzeć jaśniej w to, co robi twój
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To jest to poczucie takiego flow. Luz, brak zmartwień, przebywanie tu i teraz, które pojawia się spontanicznie po wcześniejszym treningu. Od razu się lepiej żyje dzięki temu
  • Odpowiedz
Ze względu na różne doświadczenia i też przede wszystkim zdobytą przez lata wiedzę na temat szeroko pojmowanej duchowości, chodzi mi po głowie, żeby założyć kanał, gdzie wyjaśniałbym różne religijno-ezoteryczno-duchowe kwestie. Oczywiście w ramach tego, co wiem, bez prób kreacji sekty, kultu czy robienia ludziom wody z mózgu. Z tego co widzę, choćby tematy ezoteryki bądź okultyzmu są tak bardzo spaczone, przeinaczane oraz przedstawiane po prostu w nieznośnej estetyce kiczu, że nie sposób
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Nemo24: Bardziej pojęcia, postaci, może ciekawostki. Nie rady jak żyć, jak medytować, nie umoralnianie. Robiąc to drugie czułbym się jak idiota.
  • Odpowiedz
Oto słowa Wyjebuddy na dziś:

W ramach medytacji ułóż sobie puzzle - najlepiej jakiegoś krajobrazu. Tylko nie tak klasycznie - ułóż je w totalnym chaosie, bez żadnego ładu, niech poszczególne kawałki w ogóle nie pasują do siebie. Jak nie chcą wejść jeden w drugi to wciskaj je tam na siłę...ułożyłeś?

To teraz popatrz na swoje dzieło...tak właśnie postrzega rzeczywistość umysł pełen iluzji. ( ͡º ͜ʖ͡º)

#medytacja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Pioter_Polanski Ważne aby nie dać sobie wmówić, że to grzech albo coś nieodpowiedniego. Masturbacja niesie ze sobą szereg korzyści zdrowotnych, także szoruj niemca po kasku i miej w------e, na zdrowie! ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Wyjebudda: Co do Buddy to akurat on podzielał Twoje zdanie:

Nie wierzcie w ani jedno słowo tylko dlatego, że wypowiedział je Budda, lecz sprawdzajcie rzeczy sami; bądźcie swoimi własnymi nauczycielami – przewodnikami.

„Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny
  • Odpowiedz
  • 1
@mindrape Bo te zasady się nie zmieniają. Niezależnie od szkoły z własnej praktyki umysł zawsze dojdzie koniec końców do tego, że tak naprawdę może i powinien polegać tylko na sobie, bo każdy z nas to jest egoista. Każdy. Każda istota dba przede wszystkim o siebie. Jedyne co możesz zrobić to albo to zaakceptować i uzdrowić swój egoizm albo się z tym kłócić i dalej siedzieć ze swoim mrocznym kolegą, który będzie
  • Odpowiedz
A dziś d-----e z grubej rury i być może (a wręcz na pewno) ktoś sprobuje mnie za to zlinczować. Otóż:

Czy istnieje możliwość, że Charles Manson był oświecony?

Oglądałem dziś kilka dokumentów, poczytałem o nim i oglądałem wywiady z nim i generalnie to co ten człowiek mówił w dużej mierze możnaby śmiało podczepić pod wielu przewodników duchowych.

Charlie
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wyjebudda: O, no to ten Twój sposób radzenia sobie ze "śmieciami" (rozumiem, że chodzi tu o ludzi, którzy nie wyciągają wniosków i nie doceniają przebaczenia, powtarzają krzywdę) to w sumie modelowy sposób stawiania granic i radzenia sobie z narcyzami. Jakby... sam wypracowałeś najlepszy sposób na to, ja np. musiałam przeczytać książkę. Wybaczenie niby komuś, jest tak naprawdę dla mnie, bo właśnie siebie chronię i swoją energię od mnie niszczących myśli
  • Odpowiedz
  • 1
@Wyjebudda ogólnie ostatecznie na pewnym poziomie materia zbudowana jest z elementów, których nie nazwalibyśmy materialnymi. Zatem czy pusta czy pełna, na pewnym poziomie materia przestaje być materia i staje się energią.
  • Odpowiedz
Umysł to coś w stylu komputera kwantowego.

Umysł jest Bogiem.


@Wyjebudda: Tutaj mój sceptyczny charakter bierze górę i muszę się nie zgodzić :P

Po pierwsze hasełko "kwantowy" przykleja się do rozmaitych rzeczy bez ładu i składu. Trochę na zasadzie, że skoro nie rozumiemy fizyki kwantowej i nie rozumiemy czegoś, np ludzkiego umysłu, to te rzeczy muszą być powiązane. Otóż
  • Odpowiedz
  • 6
@Anonim71830: Autorka wyjechała na Wschód, była na spotkaniu z Dalajlamą, mogła obserwować mnichów buddyjskich, wyznawców i całą otoczkę. W książce opisuje, że to co wiemy o buddyzmie na zachodzie jest mało związane z rzeczywistością, że jest to raczej miła kreacja medialna. Zaczęła odkrywać, że buddyzm łączy się z gnozą i elementami wtajemniczenia. Medytacje, które w jakiś sposób dobrze na nią wpływały, po jakimś czasie sprawiały, że była zbyt skupiona na
  • Odpowiedz
@haliczka: jeszcze jedno w kontekście dążenia do unicestwienia. To jest kompletna nieprawda w stosunku do buddyzmu i jeśli faktycznie autorka była praktykującą buddystką i zna podstawy buddyzmu to musi zwyczajnie kłamać. Buddyzm nie zakłada anihilacji, wręcz przeciwnie Budda w kilku suttach jawnie potępiał taki pogląd:
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Middle_Way

W jednej suttcie nawet jawnie mówi że zarówno anihilizm jak i eternalizm to niewłaściwe poglądy. Ta nauka odrzuca dualizm znany z chrześcijaństwa oznaczający istnienie
  • Odpowiedz