@kontointernetowemoje: nie. Jeżeli znasz język angielski na odpowiednim poziomie (czy jakikolwiek inny), to nikt nie będzie się pytał o żadne certyfikaty.

Liczy się doświadczenie, obycie, prezencja i posługiwanie się danym językiem obcym swobodnie.
  • Odpowiedz
  • 170
i najlepsze jest to, że ci po lewej oferują co najmniej dwa razy tylej niż po prawej, a nawet tym się tym specjalnie nie chwalą. już nie wspomnę o tym, jak wygląda różnica w procesie rekrutacji, bo to jest zwyczajnie poniżające.
  • Odpowiedz
  • 420
Inni tak żyją i są zadowoleni, tylko tobie to przeszkadza


@Wiskoler_double: Błąd, nikomu to nie pasuje. Owszem, da się z tym pogodzić i prowadzić "normalne" życie, ale to tak samo jak da się prowadzić normalne życie mając jakąś chorobę przewlekłą, kalectwo czy raka. Niby po jakimś czasie przestaje się narzekać ale nie jest to wymarzona sytuacja. Jeśli lubi się swoją pracę to nie aż taki duży problem ale w innym
  • Odpowiedz
#logikarozowychpaskow #bekazlewactwa #rozowepaski #korposwiat
Mam niebotyczna grzane z lasek ode z roboty. Każda jak była sama to opowiadała o chłopach 5/10 że to nie dla nich, że one chcą Chada z dubaju lub Hiszpanii, pokazywały se aktorów w robocie i która jakiego bierze i co? Trzy z nich są z jakimiś zakolakami którzy są 1/10 xdd marzenia p0lek jak zwykle zetknely się z rzeczywistością
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gosciu82: weź pod uwagę możliwość że zakolaki służą do opłacania rachunków i czynszu, a WSZELKIE inne potrzeby to i owszem, chad a̶k̶o̶r̶d̶e̶o̶n̶ hiszpan
  • Odpowiedz
Dlaczego kiedy branża motoryzacyjna ma się słabo, to wszyscy się nad nią litują i argumentują walkę o polepszenie sytuacji tym, że w automotive pracuje dużo ludzi (firmy produkcyjne, logistyka itd.) natomiast kiedy sytuacja w IT jest mizerna to wszyscy mają z tego bekę?

Najlepsze jest to, że ludzie z branży IT sami kręcą na siebie bata, już pomijam mitomaństwo o zarobkach, ale poniżanie osób, które dopiero zaczynają jest tak kiepskie i bufoniaste...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CalibraTeam: Przecież branża IT ma się świetnie, rekordowe zyski korporacji i boom na rozwój AI w tym momencie napędzają cały rynek który tylko rośnie. To, że mało kto już potrzebuje frontendowców i CRUDziarzy to zupełnie inna sprawa. Automotive natomiast ma poważne problemy i spadek zamówień, a że to jedna z większych gałęzi europejskiej gospodarki to robi się poważny problem. Szczególnie biorąc pod uwagę konkurencję Chin i potencjalne kurczenie się tego
  • Odpowiedz
nie zamierzam sie jakos zarzynac w najblizszym czasie. ale jak to sie nie poprawi tak hmm do konca 2026 to na pewno planuje stad s--------c xD
nawet jak kasa jest ok i akurat pracuje w stabilniejszym miejscu... to sam fakt ze jestem troche przykuty do stolka, bo rynek jest taki a nie inny, mega mnie dreczy, czuje sie jak janusz, ktory nie wie co zrobi kiedy mu jedyny zaklad pracy na wypizdowiu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@needer: Powiem ci, że dużo osób teraz tak żyje. Ja mam kilku kumpli, którzy żyją bardzo podobnie do tego co opisałeś. Niby jakiś sposób, żeby oszukać system, ale na nas też znaleźli bata w postaci inflacji covidowej, oszczędności wielu osób, w tym nas poszły się j---ć. To było oczywiście celowe. Teraz te 100 tysięcy jest warte realnie 3 razy mniej niż jeszcze 10 lat temu.

No, ale i tak szacun,
  • Odpowiedz
Retrospektywa - wystawiana była w miejscach publicznych, najczęściej na whiteboardach, tablicach, spotkaniach Teams czy excelach, aby mogła skutecznie służyć wymiarowi sprawiedliwości. Obiekty te wykorzystywano do wykonywania kary na honorze, poprzez wystawienie programisty na widok publiczny. Zdarzały się również umowy, które miały kary za niedowiezienie, co umożliwiało dojebywanie nimi przez zgromadzoną gawiedź, a siedzącego w niej skazańca doprowadzało do wymiotów i omdleń. Ofiary dojechane w retro były obrzucane wyzwiskami lub różnego rodzaju przedmiotami,
ByczekRozplodowy - Retrospektywa - wystawiana była w miejscach publicznych, najczęści...

źródło: retro

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do ludzi, który mówią, że nie każdy musi mieszkać w Warszawie czy Wrocławiu. Czy wy wiecie jak wygląda rynek pracy w mieście powiatowym, albo nawet wojewódzkim typu Białystok czy Kielce dla typowego absolenta szkoły wyżej kierunku finanse, czegoś prawniczego albo inżynieryjnego?

W powiatowym jest albo kołchoz trzyzmianowy, biedronka albo urząd, gdzie wszystkie stanowiska są obstawione po znajomości.

W małym wojewódzkim za to nawet jak jest jakieś pojedyńcze stanowisko w urzędzie czy mniejszej firmie
  • 66
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jonasz68: jak ktoś nie ma jakichś super pożądanych skilli na rynku to niech otworzy działalność - i mówię to całkiem serio.

Sam skończyłem budownictwo i na rynku pracy po tym kierunku jest padaka i z tego co wiem za dużo się przez ostatnie parę lat nie zmieniło. W biurach marne płace, na budowach z-------l 10-12h + soboty, jednym słowem dno.

Spośród znajomych znam paru którzy otworzyli działalności niekoniecznie związane z
  • Odpowiedz
Programista zostaje przykuty do sprintu jak do ławy tortur. Z każdym dniem czuje taski na swoim czole, myśląc, że zbliża się do upragnionego końca. Kiedy deadline zostaje osiągnięty, zamiast ulgi pojawia się szok:
„Sprint zakończony? Nie, zaczynamy następny!”

Sprintowa tortura wodna.
#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #pasjonatcc #tortury #agile #scrum #b2b #memy #
ByczekRozplodowy - Programista zostaje przykuty do sprintu jak do ławy tortur. Z każd...

źródło: chinska tortura wodna

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach