Ostatnio w weekendy mam taki schemat:

Marnuję czas w weekend na głupoty - gryzie mnie sumienie, że marnuję czas w weekend na głupoty.
Nie marnuję czasu w weekend na głupoty - czas szybko zlatuje, weekend szybciej się kończy i stresuje się tym, że zaraz znowu czeka poniedziałek i robota.

I tak źle, i tak nie dobrze. xD
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@RozwiewamyTajemnice:

to tak nie do konca. Zalezy gdzie. W Zurychu ciężko - popatrz na czynsze i na ceny powiedzmy opieki nad dziecmi - no niby tak, ale nie zyjesz tak jak anestezjolog w Polsce. Pensja netto 9000 - czynsz 2800, przedszkole 4260 ...no coz....miesiecznie dla 2 dzieci...dobrze ze zona pracuje. Paradoksalnie gdyby zona nie pracowala to przedszkole byloby troche tansze. No ale wtedy zajelaby sie domem i dziecmi.

Ponadto - lekarze z
  • Odpowiedz
Mam wrażenie, że wszystkie fajne stanowiska dla specjalisty - na przykład po studiach technicznych, to dostaje się po znajomości. Trochę ostatnio chodzę na rozmowy o pracę i większość firm, to firmy, gdzie NIE chciałbym zbytnio pracować. Jakiś taki vibe panuje podczas rozmów, że w skrócie „szykuj się na z-------l” za jakąś tam średnią krajową i doszkalaj się sam, bo za ciebie nie zapłacimy, a b--ń Boże nie w trakcie pracy. Mowa raczej
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

były w jakiś kołach naukowych czy robili w domu projekty było może z 10%. I z tych 10% mogę ci napisać kim teraz po tych 5 latach są:


@CXLV: mityczne koła naukowe dzięki którym pracodawcy zabijają się o Ciebie, był taki siedem w pwr racing team co poszedl na staż do ferrari, fajnie się to sprzedało nie powiem, ale jak sobie przeliczysz dostępność (np. w weekendy), ilość pracy i to
  • Odpowiedz
@razdwatrzy55: nie no, wiadomo, że do kół też ciągną nieudasy. Żadnego pracodawcy nie obchodzi fakt bycia w kole X czy Y, a umiejętności, które się tam zdobyło.
  • Odpowiedz
Wyobraźcie sobie takie coś. Poniedziałek rano a wy juz macie dosyc. Rozpoczyna się daily wy modlicie się zeby juz się skończyło. Głos zabiera scrum masterka której nienawidzicie i czekacie aż padnie slynne "czy są jakieś blokery i czemu to nie jest dowiezione" a tu szok dzisiaj zero pytań na daily ona oświadcza że od przyszłego miesiąca odchodzi z firmy. Co więcej po spotkaniu dostajecie niepowtarzalną być może ostatnia szanse zeby coś w

Co robicie?

  • Odrzucam ofertę wolę być programista 34.3% (23)
  • Biorę z pocałowaniem ręki 49.3% (33)
  • Odpowiadam że muszę się zastanowić 16.4% (11)

Oddanych głosów: 67

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#korposwiat czy u was w korpo tez zmienia sie troche podejscie do offshoring do azji i innych państw z tego typu kontynentów? bo u nas zorientowali sie ze jednak europejskie bardziej ogarniaja i warto procesy tu zatrzymac niz ryzykowac gdzie indziej
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #korposwiat najbardziej w-----a mnie to w korpo ze siedze sobie zdalnie przez pare lat, robie sobie swoje nikogo nie w------m siedze cicho jak mysz pod miotla, a tu sie odzywają że no no takie stanowisko otwarte wez skladaj cv potem znowu potem znowu i znowu i tak co roku, ludzie, ja chce robic entry level job do konca zycia a nie bawic sie w jakieś leady i
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uwielbiam te posty "AI mnie nie zastąpi bo moja praca wymaga KREATYWNOŚCI i ZROZUMIENIA BIZNESU" xD

Serio, to jest najczystsze copium jakie widziałem od czasów "nauczę się programować i będę zarabiał 30k". Pamiętacie jak taksówkarze mówili, że Uber nigdy nie wejdzie do Polski? Albo jak kasjerki w Biedronce śmiały się z kas samoobsługowych?

"Ale AI nie rozumie kontekstu!" - nie musi. Wystarczy, że jeden senior z Cursorom/Claude/Codexem zrobi robotę pięciu juniorów. A potem przyjdzie
  • 136
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 90
@BlackpillMonster: Nie do końca się zgodzę. Jak spojrzysz na to stricte jak na grę, tak masz rację. Jak dodasz do tego czynnik ludzki, społeczny, politykę, to może się okazać, że konsumenci wybiorą inne firmy i innych polityków. Człowiek jest ostatecznym egoistą. Jeżeli AI będzie rozwalać ład społeczny, AI będzie miało duże problemy. Świat to ludzie i emocje, nie zapominaj o tym.
  • Odpowiedz
Scrum Master jako brygadzista w firmach IT

Rola Scrum Mastera miała być jednym z najbardziej rewolucyjnych elementów zwinnych metodyk. Facylitator, lider służebny, strażnik wartości Scruma i katalizator zmiany organizacyjnej. W praktyce wielu polskich firm IT Scrum Master coraz częściej przypomina jednak postać dobrze znaną z poprzedniej epoki: brygadzistę pilnującego normy.

Od servant leadera do nadzorcy tablicy

W
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ksiega_dusz: a nie było czasem tak że skrum master miał być rolą w projekcie a nie stanowiskiem samym w sobie. Kiedyś w miarę komunikatywny dev zostawał SM i se prowadził te spotkania tabelki robił itp. Ot 2-3 godziny w tygodniu poświęcone na pierdy zamiast kodzenia

To firmy źle zrozumiały manifest i pozatrudniał nadzorców z batem w ręce zamiast mózgu w głowie
  • Odpowiedz
Kiedyś w miarę komunikatywny dev zostawał SM i se prowadził te spotkania tabelki robił itp. Ot 2-3 godziny w tygodniu poświęcone na pierdy zamiast kodzenia


@Lurlve: historia zatacza zdrowe koło, bo u mnie na zakładzie jest dokładnie tak jak piszesz
  • Odpowiedz
@model_trzy_zmianowy: Snowflake w górę idzie i widziałem fajne oferty pracy w tym, ale nie mam jak się przebrażowić bo szukają kogoś z doświadczeniem, najlepiej 5 lat+. A moim zdaniem wystarczyłoby 3 msc wdrożenia. I tak ogłoszenie już wisi pół roku.
  • Odpowiedz
Przez lata uchodzili za wygranych transformacji cyfrowej. Programiści w kontrze do klasycznch „korposzczurów” — mieli być nową elitą rynku pracy: mobilną, niezależną, świetnie opłacaną i odporną na kryzysy. Kapitalizm w wersji startupowo-technologicznej wydawał się im systemem idealnym. Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że ta narracja była iluzją, a rachunek właśnie przychodzi do zapłacenia.

Model B2B, elastyczne kontrakty, brak „zbędnych” zabezpieczeń socjalnych — wszystko to sprzedawano jako wolność. Wielu programistów z entuzjazmem odrzucało etaty,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ksiega_dusz: prawda jest taka, że całe IT to banda indywidualistów i tu jest problem. Przez brak poczucia jedności z innymi zatopią statek na którym płyną przez zawodowe życie.
Wielu się tu uważa za indywiduum, które rozgryźli życie i świat bo zarabiają 3-10 x tyle co ich rodzice a tak naprawdę są niezorganizowani i wystarczy że firma wystawi managera i scrum mastera ogarniętych w social skills I zaczynają biegać w kołowrotku
  • Odpowiedz