Bot się dostał do innej deklinacji niż kot, w polskim to się chyba określa dzisiaj jako męskozwierzęcy vs męskorzeczowy w tym przypadku.

Jakoś tak wyszło, że rzeczowniki z takim rdzeniem które określają osoby i niektóre rzeczy dostały bardziej "osobową" deklinację, i wuj.

W prasłowiańskim było zdaje się *kǭtъ *kǭtù i faktycznie Czesi mają "kout" koutu" ale Polacy kąt, kątowi. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@niedorzecznybubr: już tłumaczę.
Mówimy na nich Niemcy, ponieważ ich język był i nadal jest dla nas (plemion słowiańskich) niemy. Niezrozumiały.
Stąd Niemcy.

Ot, ciekawostka, bawie i ucze :D
  • Odpowiedz
@RafalLygrys: mnie wyjątkowo w-----a, jak ktoś mi mówi "ja się tylko zapytałem", kiedy zadaje tendencyjne (i chamskie) pytanie, a ja mu w odwecie przysram, albo zgaszę ¯\(ツ)/¯

  • Odpowiedz
Mircy bo mnie to spedza "sen z powiek" :PP Moze ktos podac jakies "przepisy" czy argumenty dlaczego tak a nie inaczej?
Wprowadzenie:
Gralem w planszowke. Jak to planszowka: zbiera sie surowce, dobiera karty itp. I w instrukcji jest napisane ze w danej sytuacji:

"Dobierz drewno, zywice lub kamien"

I
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
nadal uważam że masz wziąć jedną z tych rzeczy ;-)


@darek-jg: No spoko. Pytalem co wykopki sadza i odpowiadasz. Dzieki

A jak to bedzie z moim przykladem ze
  • Odpowiedz
Przecież to ubezdźwięcznienie w wygłosie to standard języka polskiego już chyba od ładnych dwustu lat, to JEST proprawne. XD

Dziwne spojrzenie na sprawę, długość samogłosek też mamy zachowywać bo jeszcze w XVI wieku była?
  • Odpowiedz
Zawsze mnie atraktowało do nauczycieli nauk ścisłych, bo wymagali ode mnie w stosunku do nich rygoru. czy my nie mam czasownika od słowa "atrakcyjny" "atraktor"?
Jest Wielki Atraktor, ale nie możemy powiedzieć, że ktoś nas atraktuje mocno #jezykpolski
KingaM - Zawsze mnie atraktowało do nauczycieli nauk ścisłych, bo wymagali ode mnie w...

źródło: 1700299551416657644

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyjaśni mi ktoś, skąd nagonka na cyfrowo-słowny zapis liczebników?

Piętnuje go np. prof. Bańko z UW [https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/cyfrowo-slowny-zapis-liczebnikow-i-wyrazow-pochodnych;12292.html], a w 1-szym ( ͡° ͜ʖ ͡°) rozdziale "Karjery Nikodema Dyzmy" jest tego kilka przykładów:

„Prezes Rady Ministrów ma zaszczyt prosić JW. Pana o łaskawe wzięcie udziału w raucie, który wydaje dn. 15-go lipca r. b. o godz. 8-ej wieczór w dolnych salonach Hotelu Europejskiego ku uczczeniu przyjazdu J. E. Kanclerza Republiki
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moim zdaniem się wygłupił, bo to przecież nie jest liczebnik porządkowy, ani nawet odmieniony główny :p


@Zakrentas: A ja się domyślam, że ten chłop jest tak prosty, że mierzy czytelników swoich wypocin swoją miarą. On myśli, że jak nie napisze tej końcówki, to ludzie nie będą wiedzieć jak to przeczytać. I właśnie dlatego obecnie analfabeci posługują się tym zapisem - nie z uwagi na czytelność czy przejrzystość, tylko z uwagi na
  • Odpowiedz
@WielkiNos: oczywiście że jesteś.
Bo implikujesz że to dziwne że dobrze mówi, przeciez ludzie tacy jak on po polsku nie mówią, prawda?
Natomiast kopiowanie słownika z UK na grunt polski jest komiczne.
  • Odpowiedz