Ludzie - jak nie umiecie wychować swojego gówniaka to nie bierzcie go do restauracji. Biegaja te małe gówna między stolikami, drą te swoje piszczące mordy i się cieszą. No spoko ale niech tak robią w domu a nie w miejscu gdzie ludzie przychodzą spokojnie pracować/zjeść/spotkać się ze znajomymi itd. Sytuacja z niedzieli - idę z tacą pełną kieliszków do wina. Przy schodach jakiś gówniak wybiega mi pod
@ethics: no zgadzam się, że jak nie potrafi inaczej to faktycznie może lepiej dla wychowania sprzedać klapsa. Ale to nie jest tak, że bezstresowe nie działa. Nie działa, bo ludzie nie potrafią go wdrożyć i tyle.
@wonsz_smieszek: Miałem dwie minuty na poprawienie tego, zanim czas na edycję się skończy. To była pierwsza lepiej brzmiąca rzecz, która mi przyszła do głowy. Konflikt liczby zauważyłem za późno.
Jakie buty polecacie do pracy jako barman? Aktualnie noszę Nike Roshe Run (pic rel) i są to najwygodniejsze buty jakie w życiu miałem na nogach ale niszczą się i szkoda mi butów za 350zł zużywać w pracy :/ Polecacie coś innego równie wygodnego, przewiewnego i tańszego? W tych butach mogę nawet po 10 godzinach wrócić do domu i mnie stopy nie bolą, są serio wygodne. Słyszałem, że istnieją jakieś
Szukam lokalu, w którym mógłbym zorganizować urodziny na około 30 osób. Chodzi raczej o piątek/sobotę, ale jak w te dni jest ciężko to ostatecznie w tygodniu też może być. Musi być jakiś kawałek parkietu i możliwość włączenia muzyki. Chciałbym, żeby zapewnili jakieś przekąski i alko na start.
I teraz pytanie do was: kojarzycie może coś takiego? Bo z chęcią bym wziął coś poleconego i sprawdzonego.
Jak otworzyć pub z jedzeniem w Polsce (w kontekście procedur administracyjnych)?
Trzeba: -zarejestrować działalność gospodarczą, -zgłosić się do ZUS-u, -złożyć wizytę w Urzędzie Skarbowym, -zaopatrzyć się w kasę fiskalną, -upewnić się, że: -nasz lokal jest odpowiednio wysoki i oświetlony, -posiadamy 2 toalety, umywalkę i zlew (z ciepłą i zimną wodą), -powierzchnie w kuchni powinny być łatwozmywalne, -posiadamy szatnię, -"odpowiednio" wyposażyliśmy i ułożyliśmy kuchnię, -mamy odpowiednią ilość pomieszczeń, jeśli chcesz przygotowywać warzywa i
@krolikbartek: #!$%@? masz pojęcie o gastronomi, w którym takim ohoho normalnym kraju ale podkreslam NORMALNYM nie jakims #!$%@? jak polska XDD wystarczy po prostu otworzyc pub? chyba w jakiejs etiopi gdzie nie ma sanepidu to pewnie ze se otworzysz ale po co jak tam #!$%@? nie ma nic
@Obserwator_z_ramienia_ONZ: Pisałem Ci już cumplu - zrób sobie STUDIUM gastronomiczne żebyś jako-takie podstawy ogarniał i idź do jakiejś restauracji jako pomoc kuchni (obieranie warzyw, szykowanie podstaw do dań itd) i z czasem Cię będą brali na robienie dań :P
Kiedyś był taki ustrój, który z góry wszystko wszystkim kazał. Teraz jest taka demokracja, która szuka haka na biedaka, np. w gastronomii. A skutki złego… zlizują konsumenci.
Urzędnicy to taka część społeczeństwa, która nie widzi poza paragrafem i kasą, nic innego, nawet człowieka głodnego. Z końcówki zdania z rymowanką, wypada wychwycić dla istoty zagadnienia, tę część, która dotyczy interpretacji przepisów
Ten keczup jest najlepszy. Jak widzę w żabce, że mają ten keczup i hot-dogi biere bez zastanowienia. Szkoda, że nie można go kupić nigdzie w sklepach, jedynie przez neta albo w hurtowniach. Oczywiście mówimy o keczupie numer 7. Król wśród keczupów. #!$%@?. #gastronomia #jedzenie #opinia
Do tej pory zawsze uwielbiałem Whiskey in the Jar - jak myślałem o steku lub żeberkach to na pierwszym miejscu w Poznaniu stawiałem właśnie na ten lokal. Do ostatniej soboty... Na początku uczciwie zaznaczę, ze ruch był, ale na pewno nie na tyle duży żeby go nie ogarniać (a jak takie obłożenie jest dla nich "nie do wyrobienia" to proponuje konkretnie #!$%@? kierownika odpowiedzialnego za grafik bo to chyba logiczne, ze w
@soSNax: też pracowałam w gastro i zazwyczaj rozumiem nieogarnięcie kelnerek czy kucharzy jak jest duży ruch. Ale to, o czym napisałeś, to już konkretne chamstwo jest.
@pinczerus: @pan-audytor: boze, ludzie, gdybyscie wy sie czytali... serio, 5,80 zl za prawie pol kilo makaronu z zajebistym miesem to jest rozboj w bialy dzien. w warszawie ludzie za tyle to nawet nie moga popatrzec na kebaba.
Piątek, sobota, niedziela po 15h w pracy, trzeba było ogarnąć dwa wesela po 130 osób i jakieś chrzciny. Ludzi do pracy oczywiście wiecznie za mało. Za to dziś 3h w lesie z psem a teraz jem chipsy i popijam czerwonym winem :)
Podczas porannych oblucji nagły przypływ weny mnie naszedł. Pomysł na knajpę. Nazwa - pdk /bądź/ #pdk.
Ludzie lubią krótkie nazwy knajp, a jeśli jest długa, to nagminnie ją skracacją (z własnego doświadczenia: Ministerstwo Śledzia... - mini, Jazz Club Hipnoza -dżez, Underground - grand). Maksymalna liczba sylab to trzy (wyjątki się zdarzają). Szybko ludzie zaczęliby mówić Cho no do padaki.
@Obserwator_z_ramienia_ONZ: Szkoła policealna lub zaczynać od pomocy kuchni (często pod tą nazwą kryje się też zmywak ale mi chodzi o pomoc w opcji przygotowywanie sosów, warzyw, krojenie kurczaków itp.) i z czasem w luźniejsze dni będą Cię brali na jakieś luźniejsze dania w stylu "weź tego kurczaka na patelni grillowej podsmaż a ja ide się odlać" itp. i po jakimś czasie już będziesz na stałe kucharzył :> Wystarczy znaleźć odpowiedniego pracodawcę
Chciałem ją właśnie przetestować, ale brakuje mi przepisów. W dołączonej książeczce jest tylko kilka podstawowych. Ktoś może używał czegoś takiego lub zna jakieś przepisy?
Aktualnie próbuję dobrać proporcje do sorbetu jabłkowego (nie ma go w książeczce z instrukcją).
@Kaaziiu: baza do sorbetu : 680g cukru 580g wody zagotować razem plus do tego stabilizator w postaci glukozy (700glukozy 300g wody gotujesz ) na 680g cukru i 580g wody tego roztworu dajesz 100g. i do takiej bazy dodajesz już sobie co chcesz ostatnio robiłem z kawy gruszki chilli i octu winnego :)
@MisieRzadza: nie reklamuje nas bo nie mam zamiaru zdradzac gdzie i co. Ludzie którzy rozumieją różnicę między jedzeniem a wpie*dalaniem, często zapraszają kucharzy do stołu na kilka słów. To chyba nieźle?