Kiedyś dorobiłem sobie w weekend u pewnego restauratora z grupy #januszebiznesu. Miał dość znaną karczmę w swoich górzystych okolicach - taka klasyczna z bali, ze strzechą na dachu i drogimi cenami w środku. Niewielka cześć obsługi często jeździła tez na różne okoliczne festyny i imprezy, żeby rozstawić się na miejscu z dwoma dupnymi grillami, chlebem ze smalcem, ogórkami i tego typu żarciem. Raz padło na większy festyn w okolicach Żywca -
#oswiadczeniezdupy #pracbaza #irlandia #gastronomia
Rządzę sobie małą kuchnią i mam w zespole Irlandkę i dwóch Włochów...

Przepraszam wszystkich Irlandczyków jeśli kiedykolwiek wspomniałem, że są leniwi i głupi, bo.... Włosi przebijają ich na głowę! Takich idiotów nigdy w życiu nie spotkałem. Zero chęci do nauki, ociąganie się, gdy trzeba #!$%@?, żeby tylko sie nie zmeczyc, przecież ktoś inny pomoże. Wcale się nie dziwię, że ich kraj jest na skraju bankructwa, skoro rodzi takich