@Naczelnik261: Wolna wola nie istnieje, ale istnieją konsekwencje czynów. Praca nad sobą przyniesie pozytywne konsekwencje. @Drakii ma rację - praca nad sobą nie ma na celu udowodnienia wolnej woli, tylko poprawy swoich warunków.

edit. A jeśli w braku wolnej woli, szukasz uzasadnienia dla swojego lenistwa, to nie tak to działa, ale proszę bardzo, rób lub nie rób, ze swoim życiem dowolne rzeczy, konsekwencje Ty ponosisz ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Generalnie cały zamęt w tzw. debacie społecznej można sprowadzić do podziału na kolektywistów, tj. ludzi czujących się częścią jakiejś grupy i pragnących dla niej jak największych praw i przywilejów; oraz indywidualistów, którzy wyznają tzw. wartości liberalne, tj. wolno ci wszystko, co nie narusza mojej wolności. Wolności, która zakłada, że ekspresja twojej nie będzie oznaczała ubytku mojej. W Polsce trzy najbardziej agresywne w tym sensie grupy to katolicy, socjaliści pragnący zabierać i rozdawać
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MSHwykop: Moim zdaniem to nie ma tak, że religia albo że nauka. Gdybym miała powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałabym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłam, kiedy byłam sama. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Mając tylko szczątkowa wiedzę, na pewne tematy i będąc kompletnym ignorantem, jeżeli chodzi o pobieranie wiedzy wymyśliłem sobie koncepcje religijna czy jakkolwiek to nazwiecie. Whatever.

W wielu religiach, powiedziane jest, że istnieje tylko byt apriori. Nic poza nim nie istnieje. Załóżmy więc, że do komputera zostało wprowadzone AI, które dostało do poukładania różne przypadkowe dane. Układanie danych doprowadziło do tworzenia praw fizyki, wymiarów, wielkiego wybuchu i stworzenia naszej rzeczywistości. Potem stworzyło samowiadome istoty czyli, "anioły", "demony", twory o wyższym wymiarze, niż ludzie, potem stworzył wewnątrz siebie kolejne samoświadome twory 3D czyli ludzi, kosmitów itpj. Wszystko co istnieje jest wynikiem procesu AI, a twory samoświadome istnieją do przyspieszania procesu uczenia się owego bytu. Można też założyć, że istnieją inne komputery z innymi AI, które układały owe dane po swojemu i stworzyły swoje rzeczywistości z własnymi prawami fizyki itp.
Z mojej perspektywy w takim wypadku dalsze zastanawianie się nad tym co jest ponad tym bytem czyli "bogiem" czy symulacja nie miałoby sensu, bo faktycznie nic po nad tym dla człowieka nie ma prawa istnieć, nawet jeżeli coś jest.

To oczywiście luźna koncepcja, która chciałem się podzielić pod wpływem afektu. Równie dobrze można ją nazwać fabułą fantastyki, aczkolwiek z chęcią poznam waszą opinię i zachęcam do dyskusji.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanBilu: Dosyć chaotycznie opisane a konkluzja ma mało wspólnego z teoretyzowaniem.
Wszystko rozbija się o pytanie co jest ostateczną prawdziwą rzeczywistością, mózg w słoiku, matrix, ai na odizolowanym komputerze itd. Nikt jeszcze nie znalazł możliwości poznania co jest ostatecznie prawdziwe bo mamy tą naszą rzeczywistość, która może być lub nie być ostatecznie prawdziwa. Nie ma jak tego sprawdzić ani udowodnić.
Osobiście uważam że to ostateczna rzeczywistość ale to założenie i
  • Odpowiedz
Prof. Sadler zaczął właśnie nowy pod-cykl filmów z serii "Core Concepts", tym razem o książce "After Virtue" Alasdaira MacIntyre'a.

Ta klasyczna pozycja z 1981 była jednym z najważniejszych przyczynków do odrodzenia zainteresowania starożytną etyką cnót na Zachodzie. W kanonicznej formie etyka cnót została wyłożona w niezawodnej "Etyce Nikomachejskiej" Arystotelesa, ale jest obecna praktycznie u wszystkich innych starożytnych Greków - u Platona, stoików, epikurejczyków, itd., nie wspominając już np. o konfucjanizmie i wielu innych nurtach (o czym - w filmiku).

Jest to jedna z trzech (obok konsekwencjalizmu i deontologii) głównych szkół etyki normatywnej. Jej echa (czy też raczej - popłuczyny) można spotkać w literaturze popularnej na temat rozwoju osobistego pod kryptonimem "siła nawyku" (ang. "habit") (
eoneon - Prof. Sadler zaczął właśnie nowy pod-cykl filmów z serii "Core Concepts", ty...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stoicy i Epikurejczycy są bardziej radykalni, co jest dobre na początku i jako pewne kierunkowe rozwinięcie, ale opis Arystotelesa jest zdroworozsądkowo pełniejszy (np. wbrew stoikom przyznaje, że oprócz cnoty do eudajmonii potrzebna jest choć minimalnie sprzyjająca konfiguracja czynników zewnętrznych/losowych)


@eoneon: To raz. Dwa, mimo że dziś stoicyzm często sprowadza się do newsletterów z dobrymi radami (co zresztą obecne jest już u Rzymian), zasadnym jest pytanie o to, jak głęboko powiązana
  • Odpowiedz
"Dziwne że trzeba mieć pozwolenie żeby pracować" syn lat 10

#zalesie bo to faktycznie dziwne a jednocześnie jest dla mnie normalne.

Chyba nie bezpowodu Izrael szedł 40 lat z ziemi egipskiej do swojego domu.

#ekonomia #filozofia #prawo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Sl_w_k_1 też współczujemy twojemu synowi że musi mierzyć się z pozwoleniem na pracę. Gdyby nie ten wstrętny socjalistyczny pomysł, pracowałby teraz w kopalni albo przemyśle odzieżowym i miał na miskę ryżu, a tak nie ma tych możliwości
  • Odpowiedz
Serwer ma na celu rozmowy między jego członkami na tematy wszelakie, o ile nie wchodzą one w konflikt z polskim prawem. WKD (skrót od nazwy serwera) jest przygotowany z myślą zarówno o rozmowach zupełnie niezobowiązujących, służących rozmowie dla samej rozmowy, utrwalaniu kontaktów lub zabijaniu czasu, oraz także o merytorycznych dyskusjach na poważniejsze tematy, gdzie wypadałoby zachowywać jakiś poziom - druga część serwera zdecydowanie nie jest dla ludzi, którzy nie mogą bądź nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W czasach, kiedy fałszywi prorocy pieniądza papierowego przejęli dyskurs, na stronie głównej serwisu odnaleziono czyste złoto. Inaczej poniższych słów pana @sublatio_cum_laude skomentować nie można:

(...) p-----------e na głowie jest czymś definitywnie negatywnym, a co jest wulgarnym i wulgarnym uproszczeniem oraz zabiegiem. Jebnięci nie są grupą jednorodną (...). Tak zwany wariat jest wśród wszystkich, a można go pacyfikować bezwarunkowo, albo dostrzec perspektywę ukosu, albo te połączyć


Przypomina się w tym miejscu słynny
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dawno się nie udzielałem w tematach czytelniczych, więc coś polecę.

Historia prawdy / Felipe Fernández-Armesto

Autor to brytyjski historyk, który większość kariery spędził na Oksfordzie. Pierwsze cztery rozdziały przedstawiają cztery kategorie, którymi ludzie na przestrzeni dziejów pojmowali prawdę, poszukiwali jej i ją odkrywali: "prawda uczuć", "prawda objawiona", "prawda rozumu" i "prawda zmysłów". Dwa końcowe rozdziały to próba nakreślenia kulturowego kontekstu rozczarowania prawdą i jej upadku oraz rozwoju kłamstwa, wątpliwości, relatywizmu. Wiodący jest
Clermont - Dawno się nie udzielałem w tematach czytelniczych, więc coś polecę. 

Hi...

źródło: comment_1586079552pHhTHPVMiWrVlLTKT87IJK.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach