@Entelechia:

Argumentacja jest szeroka, ma różne źródła zarówno mizantropijne jak i filantropijne. Julio Cabrera akurat największy nacisk kładzie na fakt manipulacji nowonarodzonym i odebraniu jego wolności. Myślę, że można pisać o tym grube tomiszcza mimo, że temat da się wstępnie wytłumaczyć w kilku zdaniach.

No i jeśli chcemy żeby ta postawa ożyła w dyskusji publicznej to potrzebujemy jak najwięcej publikacji a szczególnie tak treściwych jak prace profesora Cabrery. Zdecydowanie daleko
  • Odpowiedz
Powiem Wam, że czytam sobie ostatnio o filozofii (w ogóle polecam) i trochę przypadkiem wszedłem na stronę wydziału filozofii jednej z uczelni. I tam taka statystyka (dotyczy nauk humanistycznych):
Najłatwiej na rynku pracy odnajdują się filozofowie (tylko 1,7 zarejestrowanych w 2011 r., mniej niż po politechnice). Kłopot mają jedynie ci absolwenci, którym znalezienie pracy nie uda się od razu: instytut ma najwyższy na wydziale wskaźnik długotrwale bezrobotnych. To jednak wciąż niewysoka liczba:
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FaktoruzeuszMaly jeżeli ktoś jest na filozofii to znaczy że potrafi myśleć dlatego od razu znajduje pracę, ale jeżeli jest słaby na studiach to albo się nie utrzyma albo nikt go nie będzie chciał bo nie będzie potrafił myśleć
  • Odpowiedz
@FaktoruzeuszMaly: po filozofii = ma na pewno jakieś konkretne umiejętności miękkie + ma wykształcenie wyższe + najpewniej ogarnia przynajmniej dobrze język angielski => w każdym korpo znajdzie prace na luzie. A jak ktoś wybrzydza od korpo i wszelkiej pracy biurowej no to wtedy faktycznie może mieć problem z zatrudnieniem, jeśli nie ma innych kompetencji i nie chce tez pracowac w np gastro
  • Odpowiedz
@ZPoetaZ: Jest malo prawdopodobne, ze z jlasy sredniej przeszkoczysz na milionera ale takie przypdaki sie zdarzaja. Majatek kumuluje sie latami, a czas od zera do milionera moze zajac kilka pokolen.
  • Odpowiedz
@Snuffkin świetnie się czyta twoje wpisy, nie przestawaj :) właśnie jestem w trakcie 'Głowy do liczb' B Oakley, którą polecałaś i bardzo dobrze się ją czyta. Mimo, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego i przypomina mi trochę bardziej przystępną wersję Włam się do mózgu ;) Na półce już leży 'How to read a book' więc wkrótce przekonam się czy następna będzie równie dobra :)
  • Odpowiedz
Tak sobie myślałem. I pomyślałem, że sam stres długodzienny, albo krótki ale silny, może nie jest taki zły. Problemem jest to co dzieje się później. Czyli podczas snu który jest bardzo zaburzony i wysoce nieodpowiedni.

Oczywiście prochy nie są rozwiązaniem, a dołożeniem aobie dodatkowych problemów i niszczeniem organizmu. To samo z antydepresantami i przeciwlękowym świństwem.

#psychologia #psychiatria #filozofia #przemyslenia #choroby #zdrowie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Thachi: Cóż poradzić. Mnie z kolei owady i stawonogi w tym pająki fascynują, to nie znaczy, że każdemu pozwolę bez reakcji zrobić wszystko z moim ciałem i otoczeniem (zwanym środowiskiem życia).
  • Odpowiedz
A prof. Hartman założył jutuba, gdzie uczy podstaw filozofii, omawiając różne głośne zagadnienia:

https://www.youtube.com/channel/UC0LQt498VcPzk8XW0E9Qanw/videos

Hartmana jako filozofa (czyli podobne zastrzeżenie jak przy śp. Wolniewiczu) lubię, ma cechy dobrego wykładowcy, czyli dobrze się go słucha, mówi jasno i ciekawie chyba nawet dla kogoś, kto ma zupełnie inne poglądy niż on. Kiedyś w czasach mojego light-korwinizmu przy okazji programów "Inny punkt widzenia" u Miecugowa wytłumaczył mi łopatologicznie zalety demokracji liberalnej:
https://tvn24.pl/programy/jan-hartman-ra3899-3597259 (bodajże od
eoneon - A prof. Hartman założył jutuba, gdzie uczy podstaw filozofii, omawiając różn...
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eoneon: Straciłem do Wolniewicza resztki szacunku, po tym, jak na wykładzie przerywał studentowi, zachowywał się jak zwykły prostak, a zamiast użyć intelektu, tylko rzucał hasłami typu "lewactwo" - poziom wykopowy (swego czasu filmik popularny, niestety nie mogę znaleźć na zawołanie, jest ich za dużo, a odsłuch sobie daruję). Tylko raz "spotkałem się" z analogicznym brakiem kultury (mówiąc delikatnie) - gdy swego czasu prof. T. Kwiatkowski miał problemy na uczelni za
  • Odpowiedz
@Alochton: skąd w ogóle pomysł czy przekonanie że w symulacji jesteś wolny i masz władzę xD

W symulacji sims nie ma żadnej władzy, chyba że faktycznie jest samoświadomy i chce tę symulację podważyć czy zagiąć więc robi rzeczy które chce. Władzę ma nerd w okularach dzieciak który siedzi przy kompie z którego mamy symulację i n--------a takie algorytmy typu te absurdy co się o----------ą xD

Nie wiem też skąd te
  • Odpowiedz
Dezyderata

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś poruszał temat relacji między wiedzą naukową a potoczną? Chodzi mi o to, kiedy rozważania potoczne przykladowo na temat tęczy przechodzą w naukę.

#filozofia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@biliard: akurat chyba w przypadku doxa bardziej chodzi o metafizykę. Raczej mam na mysli to co wspolczesnie rozumie sie przez nauke
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eoneon: Jeden z nielicznych współczesnych teologów, czytając których uprzytamniam sobie, jak myśl potrafi "przekraczać siebie" w stronę przeżycia. Ta pozycja niesie niewiarygodną dawkę treści "między słowami". Polecam również.
  • Odpowiedz
Umiłowany pyroxarze, bez względu na to jakie podstawy filozoficzne ma Twoja religia, sama koncepcja wiary w boga i wszelką inną magię jest jedynie wymysłem ludzkim, w który nie ma najmniejszego powodu wierzyć. Tym bardziej nie ma powodu opierać etyki ludzkiej o taką bzdurną koncepcję jak Twoje gusła, czarnoksięstwo, czy jak tam wolisz to nazywać. Uprzedzam, że wszelkie argumenty o tym że Twoje bóstwo istnieje są z gruntu skazane na niepowodzenie, dokładnie taką
  • Odpowiedz