jesteś w pracy więc płaca ci za bycie w pracy, jak jakiś korposzczur za 8h etatowych przepracuje 3h a resztę przebimba na spotkaniach i small talku to też powinien mieć różną stawkę?
@alteron: Przecież to się dokładnie tak odbywa. Przynajmniej do tego dążą dyrektorzy odpowiedzialni za budżet - aby stawka godzinowa była uśrednieniem uwzględniającym rożne poziomy aktywności / trudności. I owszem osobom odpowiedzialnym np. za nocne dyżury na wypadek awarii



















@Anakee: Masy są zbyt głupie, by nawet chcieć zrozumieć systemowe mechanizmy władzy. Anegdotyczny przykład działa na prymitywne emocje: zawiść, złość, gorycz bycia oszukanym, albo wyprzedzonym w wyścigu do okradania innych. Gdy mówisz o zjawiskach, nikt nie słucha, bo to abstrakcja. Nie ma imienia i nazwiska.