@Aleksander_Newski: Przy takim podejściu wychodzi na to, że człowiek jest tylko jakąś świadomością zawieszoną między przeszłością a przyszłością. To rodzi pewien problem, bo jeśli Twoje „ja” jest w przeszłości, to nie może wpływać na przyszłość. Nie ma więc żadnej wolnej woli, decyzji, wolności… niczego nie ma, człowiek jest tylko biernym obserwatorem. W skrócie – koncepcja do kosza
Naszła mnie bardzo depresyjna myśl, z którą postanowiłem się z Wami podzielić, pozwólcie, że posłużę się językiem poezji ...

Muszę Wam coś wyznać ...

Tyczy się to śmieszków ...

Lubię Was bardzo ...

Bez Was nie byłoby heheszków ...

Jednak ja nie tym ...

Czuję to zmysłami ...

I bardzo mnie to martwi ...

Żeście są przegrywami ...

:C :C :C

Smutek i żal napełnia me serce, no ale nie każdy ma
@angelicja: Jeszcze ja, jeszcze ja!

Sextus Empiricus (100%)

Protagoras (75%)

Kant (68%)

Nietzsche (43%)

Augustine (38%)

Hume (38%)

Aristotle (8%)

Plato (5%)

Aquinas (0%)

Może nie będę komentował wyników, na niewiele się to raczej zda, w końcu zabawa, ale komuś tam może wskazać, z kim się warto zapoznać ;-)
@angelicja: Po prostu trudno mi sobie wyobrazić coś refleksjogennego w paru nazwiskach filozofów - gdyby były tam jakieś cytaty, linki do odpowiadających im szkół filozoficznych na Wikipedii albo cokolwiek w tym stylu to prędzej bym sobie to zrozumiał.

W tej chwili można co najwyżej się zdziwić jeśli uzyska się niespodziewane wyniki (jak u mnie: Arystoteles przed Nietzsche -> WHAT) - choć to też tylko do pewnego stopnia. Gdyby mi wyszła na
@Aleksander_Newski: A osiągnął ktoś kiedyś taki stan, jak wyzbycie się pojęć? No nie da się chyba. Bo rodzisz się i do tej chwili dajmy na to, nieprzerwanie funkcjonujesz w jakiejś kulturze, społeczeństwie, rozumujesz nieprzerwanie i wyrabiasz sobie opinie o wszystkim dookoła Ciebie, nawet nieświadomie. Sam sobie budujesz zestaw filtrów przez które będziesz postrzegał świat. I tego się nie da przecież powstrzymać. Już masz zakodowane w głowie, dajmy na to, że taki
@Kressska: Szczerze to nie wiem, czy to będzie w jakiś sposób odkrywcze :) Czyste liczby i istniejące między nimi zależności faktycznie są bytami jedynie abstrakcyjnymi. Nie mają bezpośredniego przełożenia na nasz materialny świat i są wieczne. Ale sprawy mają się inaczej gdy użyjesz tych liczb do opisu jakiś konkretnych i rzeczywistych zjawisk. Np 2+2=5-1 będzie abstrakcyjną zależnością złożoną z abstrakcyjnych pojęć liczbowych. Ale gdy za każdą podaną we wcześniejszym równaniu liczbą
Zapraszam na na wykład dra Marcina Gorazdy - Kupcy i filozofowie. O źródłach wzajemnej niechęci i o (nie)skuteczności stosowanych metod, który odbędzie się dzisiaj o godz. 18.00 w księgarnio – kawiarni De Revolutionibus Books & Cafe na ul. Brackiej 14 w #krakow

Dr Gorazda będzie mówił

- o antycznych źródłach niechęci do groszorobów i o ekonomicznej ślepocie klasyków

- o próbie przełamywania tej niechęci w wiekach średnich i w nowożytności i
@Jozio0506: Jeśli system operacyjny się zawiesi to też źle o nim świadczy, ale po jednym takim przy przypadku nie nie da się powiedzieć czy jest on dobry, czy zły. Nawet jeśli wiesza się co jakiś czas, też trudno wydać jednoznaczny „werdykt”. Podobnie w całym tym wątku nie da się ostatecznie powiedzieć nic konkretnego, bo wszystko jest rozlatane i nie padło precyzyjne pytanie.
#cytaty #filozofia

Bo ja całkiem jestem jak te akuszerki: rodzić nie umiem mądrości i o co już niejeden mnie beształ, że innych pytam, a sam nic nie odpowiadam w żadnej sprawie (...). A przyczyna jest tego taka: odbierać płody bóg mi każe, a rodzić mi nie pozwolił. Ale z tych, co ze mną obcują, niejeden zrazu wygląda bardzo niemądrze, ale wszyscy w miarę, jak dłużej ze sobą jesteśmy (...) dziwna rzecz, ile
@ludzik: Jak juz pewien zabojad dawno temu stwierdzil, jedyne, co do czego mozna miec absolutna pewnosc, to to, ze sie istnieje. Istnienie reszty swiata, innych ludzi etc. jest dyskusyjne i niemozliwe do udowodnienia, bo dowodliwosc jest juz czescia tego, co ma byc dowiedzione. Nie wiem, co masz na mysli piszac "racja", ale zapewne miesci sie to w zakresie nazwy "swiat", wiec chyba opisana watpliwosc moze sie do tego stosowac.

Innymi slowy,
Inna sprawa, że w gruncie rzeczy sporo ludzi twierdzi że ma racje "bo tak


@Pokrakk: Właśnie mniej więcej taką postawę miałem na myśli: mam jakieś pojęcie, ale jestem przekonany co do jego słuszności, a jeśli ktoś chce je podważyć to staje się niewygodny lub wrogi. Takie postawy zazwyczaj wiążą się z kwestiami niejasnymi, takimi jak np. światopogląd.

Wracając z pakierni naszla mnie taka mysl, ze ile ja juz w zyciu kurczakow zjadlem... i czy ktos sie nad tym zastanawial w ogole? Ile zjadl kurczakow? Gdyby tak teraz miala stanac ta armia kurczakow bez glow przed Toba, nie byloby Ci glupio? Kury bez glow, konczyn, piersi... stoi cala armia przed Toba: "Czy nie wstyd Ci?" - dręczy sumienie, a wyobraznia każe iśc dalej: "A co jesli wszyscy po smierci staniemy
A mnie szczerze mowiac #!$%@? takie smutne nudzenie jakie to "nasze czasy" sa zle i w ogole, szczegolnie w wykonaniu jakiegos dziadka, ktory sobie siedzi w gorach i niezadowolonym okiem patrzy na reszte swiata. Dla przykladu, ze niby jak "mamy wiecej lekow, a mniej zdrowia"? W dziewietnastym wieku w wiekszosci krajow europejskich srednia dlugosc zycia nie przekraczala 50 lat. Jest to zanizone oczywiscie przez gigantyczna (w porownaniu z nasza) smiertelnoscia dzieci, ale