Twierdziłbym, iż żadna popularna religia nie wystawiała nigdy stanu odeszłych z tego świata dusz w takim świetle, które czyniłoby go dla ludzi czymś godnym pożądania. Tak doskonały wzorzec religii jest jedynie wytworem filozofii. Pomiędzy wzrokiem człowieka a perspektywą przyszłego życia leży bowiem śmierć, a to zdarzenie jest dla organizmu czymś tak wstrząsającym, że musi rzucać posępny cień na wszystkie leżące poza nim dziedziny i poddawać ogółowi ludzi ideę Cerbera i Furii, diabłów,
Gilotyna Hume'a: moralność poza granicami nauki?
W jakim stopniu nasze sądy moralne kształtują się pod wpływem jakiejś wrodzonej intuicji, a w jakim są rezultatem wzorców przekazanych kulturowo? Jakie są granice naukowych prób wyjaśniania moralności?
z- 4
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #



