Hej!

Chociaż moje wpisy nie mają ściśle edukacyjnego charakteru, od początku miałem zamiar zyskać drobny wkład w popularyzację filozofii. W związku z tym kilka dni temu umieściłem na blogu nową zakładkę: Panteon.

Zebrałem w niej opisy wszystkich omówionych do tej pory myślicieli, ich portrety (jeżeli już powstały), a także odnośniki do wpisów, w których odwołuję się do opracowanych przez nich koncepcji. Dzięki temu możecie przeglądać materiały zgromadzone na blogu zgodnie z nowym kluczem:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al-3_x: Mity bywają autentyczne - w końcu doskonale oddają nasze lęki i pragnienia, szczęście i cierpienie, a także idee nami kierujące, sposób pojmowania siebie i swiata. To lepsze słowo niż "prawdziwe". Jestem zwolennikiem takiego ujęcia dlatego, że pozwala ono uniknąć pozbawionych sensu prób weryfikacji albo falsyfikacji mitów przez zgodność z faktami naocznymi. Jak wiadomo, mity niekoniecznie radzą sobie w takiej konfrontacji, ale to nie świadczy, iż są zgoła fałszywe. To
  • Odpowiedz
Co myślicie o używaniu czasem frazesów z analitycznej filozofii, w jakimś dyskursie, myśle o zwrotach pokroju "to tylko konstrukt", używanych żeby zdewaluować czyiś argument?
Imo to często jest bezmyślne powtarzanie jakichś hasełek bez kontekstu tylko po to żeby znokautować kogoś niedoświadczonego w temacie (czy raczej nieoswojonego z podobnymi hasłami), a ludzie którzy używają takich zwrotów sami tak na prawdę popisują sie nie wiedzą i ignorancją wrzucając je bez żadnego kontekstu ani powodu.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kiszon87:

Często używany argument w celu obalenia pojęcia moralności w #antynatalizm

No i ok nawet jeśli moralność jest tylko sztucznym ludzkim tworem to nie widzę powodu by ją odrzucać, mamy się teraz n---------ć jak małpy bo wszystko to tylko konstrukt? Mam na myśli to, że nawet jeśli niektóre pojęcia są sztucznie wypracowane przez ludzi to nie znaczy, że są z automatu złe tak jak to co naturalne nie
  • Odpowiedz
Chociaż prawdziwy artysta powinien być wielowymiarowy i ludzki, zdarza się, że przekształca się on w wydmuszkę. Stając się człowiekiem instrumentalnym, przemienia się w układ trawienia doświadczeń, które mechanicznie przekształca w dzieła. W jaki sposób można temu zapobiec? Aby odpowiedzieć na to pytanie, w tym tygodniu odwołałem się do filmu 'Dogville' (2003) Larsa von Triera i dwóch cytatów z Immanuela Kanta.

Odnośnik do wpisu: Oblicze artysty zdegenerowanego

---
Nazywam się Jakub Walicki, jestem absolwentem studiów doktoranckich
przemyslane_kadry - Chociaż prawdziwy artysta powinien być wielowymiarowy i ludzki, z...

źródło: comment_1653814680jwO5vWqh8hDiDawN7ttorw.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gladoo: podstawowym błędem twojego rozumowania jest zupełne pominięcie faktu, że człowiek jest gatunkiem społecznym, wyewoluował z gatunków społecznych i obcowanie w sieci społecznej jest immanentną cechą jego pierwotnej natury, szukanie człowieczeństwa w oderwaniu od niej jest jałowe i z góry skazane na wnioski nieprzystające do prawdziwej natury rzeczy.
  • Odpowiedz
@biliard: nie za esencję, tylko jeden z elementów składających się na nią. Dokładnie to miałem na myśli - wspólnotowość jest w nas wpisana, tak jak jednostkowość, a co za tym idzie nie da się szukać człowieczeństwa bez niej.
  • Odpowiedz
@MxS89: Ależ tak właśnie jest: wciąż umieramy i rodzimy się na nowo. Z chwili na chwilę stary biliard odchodzi, by zrobić miejsce nowemu biliardowi. Każdy moment jest nowym "ja". ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@biliard: Skoro cały czas umieramy i się rodzimy to co się stanie kiedy faktycznie nasz moment minie? Czy nasza kopia znowu się urodzi i przeżyjemy swoje życie na nowo? Tak jak w dniu świstaka. Wstajesz robisz to samo i zasypiasz, aby wstać i znowu robić to samo?
  • Odpowiedz
@well_being: Wydaje mi się, że lepszym opisem/tytułem byłoby zdanie zupełnie odwrotne: "Sam Harris o tym, w jaki sposób śmierć jest końcem"

W pierwszej połowie mowa jest przecież o tym, że śmierć oznacza ustanie doświadczania. Ponieważ nie można doświadczać braku doświadczania - ani po śmierci, ani przed urodzinami, nie ma doświadczania pustki, nicości. Cytowane jest też stwierdzenie: "All sensation and consciousness ends with death and therefore in death there is neither
  • Odpowiedz
@RedveKoronny: Ależ nie mam nic przeciw Prusowi! Wybacz za nic nie mówiący wpis. Ot, mam żal do twórców programu szkoły średniej za to, w jak wypaczony sposób przedstawia się filozofię. Nic dziwnego, że potem maturzyści oczekują swoistego przedłużenia zajęć języka polskiego i innych humanistycznych przedmiotów.
Co ciekawe, tego błędu nie ustrzegli się nawet początkujący adepci filozofii. Doskonale pamiętam tę panikę w oczach kolegów i koleżanek, kiedy podchodzili do całorocznego egzaminu
  • Odpowiedz
Miałby ktoś streszczenia któregoś z tych tematów? Coś do podstawowego rozumienia tych terminów do przerobienia całości w ~8-10 godzin.
Mam niby do tego materiały, ale jest to grubo ponad 350 stron tekstu który się dość ciężko czyta, a jeszcze gorzej jest ze zrozumieniem tego ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#filozofia #studbaza
R.....y - Miałby ktoś streszczenia któregoś z tych tematów? Coś do podstawowego rozum...

źródło: comment_1653571668c2fiTnsFTObsSZlAT394oO.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pyroxar: pole powierzchni informuje o tym, ile potrzebujemy (płaskiego) materiału, żeby pokryć daną powierzchnię. Jakbyśmy wzięli małe kwadraciki materiału i ułożyli jeden obok drugiego tak, żeby pokryć cały, prostokąt, to łatwo zauważyć, że tych kwadratów jest k * m, gdzie k to liczba kwadracików wzdłuż jednej krawędzi, a m to liczba kwadratów wzdłuż drugiej. Możemy zmniejszać te kwadraciki (np.wziąć takie o umownych wymiarach 1x1 i okaże się, że jest ich
  • Odpowiedz
przecież je się konstruuje a nie zakłada, że istnieją xd


@CynicznyXD: owszem, wystarczą przekroje Dedekinda, ciągi Cauchy'ego lub inne ciągi nieskończone. Dostosowuję jednak język do rozmówcy, więc staram się mówić o rzeczach w prosty sposób, który nie wymaga dodatkowego definiowania, czym jest ciąg Cauchy'ego, skąd się wziął i czemu w ogóle istnieje. Nadal przyjmujemy pewne definicje w każdej z tych metod za istniejące i niepodważalne. Przede wszystkim istnienie liczb rzeczywistych
  • Odpowiedz
Zastanawial sie tu ktos kiedys nad dowodem na istnienie Boga podanym przez Anzelma? Napisze tu dlaczego mnie osobe wierzaca to przekonuje.

Jak ktos nie zna to na filmiku jest wytlumaczone lepiej ale tu tez to zrobie.

Rzeczy istnieja w myslach i w rzeczywistosci. Bog jest najlepsza rzecza jaka mozna sobie wyobrazic, wiec Bog nie moze istniec tylko w myslach bo ten z rzeczywistosci bylby lepszym Bogiem, a ze Bog jest najlepsza rzecza jaka mozna
ziemba1 - Zastanawial sie tu ktos kiedys nad dowodem na istnienie Boga podanym przez ...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Największym dowodem na istnieje Boga jest to że Wykopki w niego nie wierzą.

Już się nauczyłem robić odwrotnie niż mówią tu ludzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ziemba1: no ogólnie to wg mnie zdecydowanie najciekawszy dowod ze wszystkich. Ja już nie raz próbowalem go rozkminić, ale zawsze mam jakiś zawias. Z jedne strony jest świetny, ale z drugiej mam wrażenie, że coś z nim nie tak xD
  • Odpowiedz