#wakacje #feels #wspomnienia
Wgl beka bo jacyś rodzice dodali jakiś miesiąc temu mój numer na whatsupową grupkę rodziców dzieci które jadą na obóz. Oczekiwałem bardziej jakichś nadwrażliwych matek rozwydrzonych bachorów. Teraz jak ten osób się zaczął to okazuje się, że jest to wyjazd powiązany ze strażą pożarna a zamiast bachorów młodzież w wieku 12-17 lat. Prawie nakryto moja obecność bo ktoś napisał żeby dodać numer różniący
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dawno nic nie pisałem na temat terapii, pora to zmienić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A więc moja terapia się zakończyła. Miało to miejsce jakoś w lutym. Skoro się zakończyła, wypadałoby ją jakoś podsumować.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony z terapii i z jej efektów. Wszystko się ułożyło, nawet lepiej niż się spodziewałem. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że to w jakim teraz jestem miejscu, zawdzięczam terapii i terapeucie, który okazał się
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eldoradek: Miło że zawołałeś. Cieszę się razem z tobą z pozytywnych efektów.
Przypomniałeś mi też moje trudne sesje. Znajoma mówiła, że to sesje "miękkich nóg", bo człowiek był zupełnie oszołomiony swoją reakcją i też miałem dłuższe momenty zanim przekręciłem kluczyk w stacyjce i odzyskałem jako taką równowagę. Terapeuci mają swoje sztuczki i potrafią zadać właściwe pytanie we właściwym momencie:)
Dużo serdeczności dla ciebie i różowej(
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, rzadko cokolwiek piszę na wykopie, ale tym razem nie mam się komu wygadać.
Chciałem zorganizować grilla dla "przyjaciół", chociaż jak teraz na to patrzę to chyba było za duże słowo. Zaprosiłem 5 osób, ze wszystkim się dobrze znam i wydawało mi się, że kiedy się widzimy to super spędzamy czas i jest pozytywne flow.
Tydzień temu, wszyscy mi potwierdzili, że wpadną, były ochy i achy jak fajnie będzie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Mnie to trochę wkurza jak się umawiasz z ludźmi, wszyscy są chętni a w dniu spotkania okazuje się że różnym osobom akurat coś wypadło. I wiadomo są sytuacje awaryjne i niespodziewane ale często to jest jakieś wykręcanie się. Pamiętam jak napisałem do jednego typa z pytaniem gdzie jest i kiedy przyjdzie a ten mi na luzie odpisuje że spotkał znajomego, poszli się napić i nie przyjdzie ( ͡°
  • Odpowiedz
Nie macie takiego dziwnego uczucia narastajacej straty w zwiazku z druga polowa sierpnia?
Jakby nie patrzec - polowa lata minela, teraz bedzie tylko chlodniej, dni coraz krotsze. Dalej jest cieplo, ale to juz nie ta sytuacja ze czeka nas naprawde duzo cieplych dni, z poznymi zachodami itd. To troche jak wejsc w kryzys wieku sredniego - niby dalej spoko, ale dreczy swiadomosc ze juz blizej niz dalej do konca lata, nawet mimo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mieszkam w #skierniewice. Planuję się przeprowadzić do #lodz albo #warszawa. Zarobki trochę większe w Warszawie będę miał - ok. 700 zł miesięcznie xD. Które miasto byście wybrali w perspektywie długoterminowej?

#feels #zycie

Które miasto

  • Łódź 54.1% (72)
  • Warszawa 45.9% (61)

Oddanych głosów: 133

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tulky: zależy czego oczekujesz. W Łodzi szukałem pracy przez pół roku i nic, tymczasem w Warszawie znalazłem za pierwszym podejściem. Jedyny minus Warszawy to duuużo ludzi i dosyć pogmatwana infrastruktura dróg w niektórych miejscach.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 157
@Melancholijny_Czlek: chce mi się, bo co mam innego zrobić? Przechlać te dwa tygodnie? Nie iść na urlop w ogóle i brać potem wolne wtorki? Mówi się trudno, samemu na pewno żyje się ciężko, ale się żyje. Moim marzeniem było zobaczyć Bieszczady nim zdechnę i właśnie je oglądam. Trzeba nauczyć się żyć z samym sobą, być sam na sam z myślami i może kiedyś trafi się ten ktoś. Najgorzej to się
  • Odpowiedz
  • 34
@Melancholijny_Czlek: staram się, jak jestem w miejscu gdzie nikt mnie nie zna to jakoś łatwiej do kogoś 'zagadać'. Jednak ogranicza się to do kasjerek/kasjerów, tak na ulicy to w życiu bym nie potrafił. Dzisiaj trochę pogadałem z dziewczyną, która prowadzi pensjonat w którym śpię, ale mi że cztery razy łamał się głos i trzęsły ręce więc ostatecznie zadecydowałem o końcu rozmowy i s----------m.
  • Odpowiedz
@Glimpse0fTheFuture: Bo to jest właśnie istota tej wyjątkowości która sprawia że widzimy coś jako dobre, że jest chwilowe, ciężko osiągalne i rzadkie. Jakby nie było to dołączyłoby do nijakości, poza gothiciem który faktycznie jest średnią grą ale ludzie jarają się nią przez nostalgię.
  • Odpowiedz