Hej, spotkała mnie przykra sytuacja.
Jadąc pociągiem wraz ze swinią krótki odcinek zostałem wyproszony przez konduktorkę, bo podobno nie mogłem jej przewozić.
Ale przecież psy można przewozić, nie rozumiem o co chodzi. Pasażerom nie przeszkadzała, była grzeczna. Czy konduktorka miała prawo mnie wyprosić? Nie ukrywam, że jestem oburzony tę sytuacją.
Wołam
Jadąc pociągiem wraz ze swinią krótki odcinek zostałem wyproszony przez konduktorkę, bo podobno nie mogłem jej przewozić.
Ale przecież psy można przewozić, nie rozumiem o co chodzi. Pasażerom nie przeszkadzała, była grzeczna. Czy konduktorka miała prawo mnie wyprosić? Nie ukrywam, że jestem oburzony tę sytuacją.
Wołam


















W Polsce może trochę byłoby sprawiedliwości
Naprawdę jesteś tak nieogarnięty, że mylisz terror z socjaldemokracją?
Swoją drogą ludzie nadużywają słowo ,,komuna" w odniesieniu do państw. Wskaż mi choć jeden kraj gdzie zwykli pracownicy są właścicielami produkcji. Nawet Korea Północna nie wpisuje się w ten schemat.
Aha, między leseferyzmem, a trockizmem jest przestrzeń