@ToJestNiepojete: Moim zdaniem powinieneś się rzucić na głęboką wodę i uciec do miasta. Za te 1000 cebulionów mógłbyś wynająć pokój i wyrwać się ze strefy komfortu. Tkwiąc na tej wiosce będziesz popadać coraz bardziej w obłęd
  • Odpowiedz
nasza egzystencja jest kompletnie bezwartościowa i pozbawiona jakiegokolwiek sensu. na rynku pracy człowiek jest towarem, który musi się umieć "sprzedać", żeby zadowolić panie z hru, po czym zostanie uznany przez nie jako rzecz lepszego lub gorszego sortu i otrzyma nagrodę w postaci kołchozu, w którym to znowu będzie funkcjonował jak robot w ciele człowieka. na rynku "matrymonialnym" człowiek jest ładniejszą bądź brzydszą zabawką wybieraną przez drugą osobę z jej egoistycznych pobudek, jakimi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

drogie mirki jak sobie radzicie z trzydziestką, ja naprawde zle to przezywam. jeszcze chwile temu byłem młodym bogiem z wieloma przyszłościami i całym workiem cool'u a teraz czuje sie jak bym spojżał śmierci w oczy, jak by okradziono mnie z tych wszystkich przyszłosci i zostało mi tylko to co jest teraz, zabrano mi młodzieńczą niesmiertelnosc i n------a mnie trzustka albo sledziona od chlania i cpania i nie wiem kiedy ale moze nawet
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@opiateterrorist: Nie ma innego wyjścia niż akceptacja tego że wszystko przemija. Ja po trzydziestce wyluzowałem, wpadłem w taki pogodny nihilizm, już się prawie nigdzie nie śpieszę, nie przejmuję opinią innych etc.
  • Odpowiedz
jestem juz za stary zeby byc cool, dla swiata liczy sie tylko to ile zarabiam, moj status, moja praca. jeszcze chwile temu patrzylem na kobiety 30+ plus jak na stare baby teraz jestem starym

-dzieckiem

@opiateterrorist: brutalny agepill Mireczku ( ͡° ʖ̯ ͡°)
niestety ale takie są realia, jeśli cię to pociesza to takich jak Ty/my jest całkiem sporo, tylko jedni się otagowali a inni jeszcze
  • Odpowiedz
Uwielbiam stacje benzynowe nocą. Pełne gwaru i pośpiechu w ciągu dnia, po 23:00 w dni powszednie stają się ostoją spokoju i harmonii, w której na kilka minut cukrzycowe tętno Warszawy zwalnia i wybija klasyczne 120 na 80. Sprzedawca może sobie darować wciskanie płynu do spryskiwaczy i hotdogów, bo wie, że po pierwsze o tej porze tajemniczy klient już śpi, a po drugie ten, kto odwiedza jego przybytek w nocy gdyby chciał sobie
GrimesZbrodniarz - Uwielbiam stacje benzynowe nocą. Pełne gwaru i pośpiechu w ciągu d...

źródło: 4px-BW84_n0QJGVPszge3NRBsKw-2VcOifrJIjPYFYkOtaCZxxXQ2dchDEty_OStDKijzGaD-qkpQA048FkGQkiX3cBQGXH5SeTMadSIE_VSpSOPZA8S-g

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach