Znam angielski na poziomie B2/C1, ale teraz każdy zna angielski. Umiem tyle co nic, ale chęci do pracy są.


@seventh_gate: zawsze mozesz poszukac pracy zagranica, w ktorej wymagaja jezyka polskiego + komunikatywny angielski. Tylko zwykle oferty sa z krajow, gdzie zarobki odstaja od zachodu/krajow nordyckich
  • Odpowiedz
I tak to jest, trasa: praca, do pokoju i powtórz (no zakupy jeszcze).Po pracy leżę w łóżku/albo gapię się w ścianę. Myślałem, ze by w końcu sobie lekarza rodzinnego znaleźć bo coś ze wzrokiem mam (plus parę innych rzeczy), ale z tego co wiem to nigdzie gdzie mieszkam to nie przyjmują.
Zarobki prawie 590 euro na tydzień, pokój 950 euro miesięcznie plus ubezpieczenie prawie 200 euro.
Zastanawiam się nad powrotem do Polski,
oknoe - I tak to jest, trasa: praca, do pokoju i powtórz (no zakupy jeszcze).Po pracy...

źródło: 20251027_175758

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dsomgi00: Z perspektywy kogoś kto żył kilka lat za granicą dokładnie tak to wygląda. Idź pobiegać, jak 90% czasu mocno wieje albo pada. Siłownia jeszcze przejdzie ale też ludzie często fizycznie pracują i nie chce im się na siłownię chodzić. Umów się jako obcokrajowiec - powodzenia. Albo będzie za daleko albo za drogo bo restauracje tanie nie są. Z komunikacją też jest problem bo nawet jak masz auto służbowe to
  • Odpowiedz
@oknoe: przychodnia z Twojego rejonu (przynajmniej jeśli jesteś zameldowany) powinna mieć obowiązek Cię przyjąć. Jeśli nie chcą, to zgłoś się do swojego ubezpieczyciela - powinien pomóc ze znalezieniem lekarza pierwszego kontaktu. Co do trybu praca -> dom to tylko Ty możesz to zmienić. Jakieś hobby? Nawet zwykły spacer by mógł zrobić robotę - w Holandii jest wiele ładnych parków, uliczek itd. Może kup sobie rower, jakąś używkę - ja tak
  • Odpowiedz
@Frygus96: ale fantasmagorie XD

W Niemczech łatwo coś załatwić w urzędzieXD przecież tam jest biurokracja i papierkologia większa niż w Polsce, a sprawy idą wolniej w tych urzędach XD
  • Odpowiedz
Nie mogę, zawsze jak już zaczynam w miarę lubić ten kraj, to musi ktoś mi go obrzydzić...
W zeszłym tygodniu przyjechała do mnie rodzina i ostatniego dnia ich pobytu zrobiliśmy małe ognisko w ogrodzie (mam takie palenisko na nóżkach, już od jakiegoś czasu chciałam je przetestować, ale nie było okazji). Krótki czas było tam drewno na rozpalenie się, a potem już tylko węgiel/brykiet. Nadmienię, że całe lato sąsiedzi wszędzie dookoła robili różne
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie rejony Stanów Zjednoczonych byłyby najlepsze na wyprowadzkę na jakiś czas z założeniami:
- Południowa część Stanów gdzie wyraźnie dłużej w ciągu roku niż w PL można byłoby pływać w jeziorach
- Dostęp do jezior z czystą wodą bez aligatorów i tereny skaliste bez bagien i brudu.
- Dostęp do wieczorowych szkół językowych dla legalnego pobytu na wizie studenckiej
- W miarę tani wynajem pokoju

Z
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cotozazycie imo obie karoliny to taki rozsadny balans pomiedzy polnoca a poludniem , klimat w sam raz, dobra ekonomia, wydaje sie ze wszystko jest. Ludzie jeszcze normalnie mówią i nie ruchaja sióstr a jednoczesnie to juz nie slumsy północy
  • Odpowiedz
Generalnie nie udzielam się na Wykopie co do mojego życia prywatnego, ale ostatnio przytrafiła mi się sytuacja tak absurdalna, że muszę się tym podzielić.

Mieszkałem w Belgii i prowadziłem tam JDG przez cały 2022 (Wcześniejsze lata nie są istotne dla tej historii) rok oraz pierwszy trymestr 2023. Potem przeniosłem się do Polski. W Belgii wygląda to tak: podajesz kwotę, którą przewidujesz zarobić, na tej podstawie wyliczane są składki, a potem fiskus robi rozliczenie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
ale czy puenta nie jest taka, że pełne rozliczenie będzie za jakiś czas i dostaniesz zwrot, a Ty tymczasem robisz z siebie debila na wykopie?


@Senuyo:

Myślę sobie: „OK, może Securex (Organizacja od składek) nie dostał jeszcze danych od fiskusa i będzie korekta (Szczególnie, że wystawiłem dwie duże faktury ale nadal nie przekraczały progu 17 000 euro na najniższą składkę), spoko…Ale nie, w tabelce mam "Definitywna składka".


Mogłem rozwinąć,
  • Odpowiedz
Mieszkam w Hamburgu


@cacyyy: ...i tylko dlatego różnica jest niewielka, duże miasta Europy Zachodniej to syf, kiła i mogiła. Mniejsze miejscowości, szczególnie na przedmieściach, to nadal przepaść na korzyść Niemiec.
  • Odpowiedz
@BrakWolnegoLoginu: no, wszystko zależy od osoby, tego co chce z tej emigracji wyciągnąć itd. Większość zdecydowanie jest tu dla pieniędzy, a pomimo dużych kosztów życia da się tu faktycznie nieźle zarobić i żyć nie od pierwszego do pierwszego, zwłaszcza jak się jest we dwoje i nie przewala wszystkiego na zioło i chlanie (a to też się ludziom zdarza). Osobiście wyjechałam prawie 3 lata temu, uczę się języka, chociaż angielski do
  • Odpowiedz
@tux4: lubię się uczyć języków. Nie zawsze mam smartfon w ręku z otwartą aplikacją do tłumaczenia, a fajnie jest zrozumieć od razu o co ktoś pyta. W ten sposób już w pierwszej restauracji na wyjeździe zamawiałam w ich języku i zrozumiałam, że kasjer pyta się mnie czy zamawiamy na miejscu czy na wynos i mogłam odpowiedzieć po francusku. Zawsze czegoś tam się staram nauczyć przed wyjazdem i też jak pracuję
  • Odpowiedz
Mam pytanie odnośnie przesyłek kurierskich z #uk do Polski. Rozchodzi się o to że chce kupić rodzinie z Polski laptopa dokładnie babci, nie ma tam nikogo sensownego kto by to skonfigurował poza tym w UK takie sprzęty są trochę tańsze. Pomysł jest taki że kupię go u siebie i wyśle do PL, będzie to nowy sprzęt ale rozpakowany w oryginalnym kartonie. Mogę wysłać prywatnymi firmami jednak co do tych nie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@nieznamniepamietam nie pamiętam czy kamerek nie wolno ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Można się osiedlić, pytanie czy trzeba? Jeśli mogę Ci coś doradzić to nie słuchaj za dużo opinii innych bo dla jednego Norwegia będzie rajem a dla innych udręką. Spróbuj i tyle 🙂 Według mnie angielski starczy do życia ale nie do znalezienia ambitniejszej pracy i zyskania pewnego zaufania tamtej społeczności.. Rynek pracy raczej jest tam trudny,
  • Odpowiedz
@nieznamniepamietam: prom Hirtshals-Kristiansand z colorline jak chcesz oszczedzic, albo Kristiansand-Stavanger z fjordline jak chcesz sie wyspac na promie i masz wiecej siana. Przyjechalem w202 220d 15 lat temu starym trupem i dalem rade ale proste naprawy robilem sam (wtedy wymiana elastycznego przewodu hamulcowego przy kole 2000nok kosztowala prz kursie 0,45).
Wiec sie da, jak nie masz nic ogarniętego jak robota i mieszkanie to ciężko o inna opcje.
Trzymam kciuki i
  • Odpowiedz
siemacie Mirki i Mirabelki. Mam pytanie do ludzi z okolicy 64-700. Jeden Polak mojemu znajomemu Niemcowi który restauruje samochody jego pracownik przywłaszczył kilka samochodów i wywiózł je do Polski(pod pretekstem lakierowania). Mój znajomy mnie zapytał czy mam kogoś w tamtych okolicach ale srednio. nie mój kierunek. Zadanie polega na przejechaniu się obok domu i ewentualnie zrobienie zdjęć czy stoi coś na zewnątrz. jeśli stoi o zapytanie się czy owe samochody są na
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jadę sobie autobusem pierwszy raz od dawna bo trzeba odebrać auto od mechanika. Kierowca jak to 80% teraz z Indii albo innego tego typu kraju. Podchodzi do niego kobieta i chce dopytać się o przystanek a kierowca oczywiście ani słowa po polsku. Podchodzę, mówię do niego po angielsku a on próbuje coś bełkotać łamaną angielszczyzną po czym gdy zorientował się że nie da rady wskazał palcem na naklejkę która jest nad nim
Miguelos - Jadę sobie autobusem pierwszy raz od dawna bo trzeba odebrać auto od mecha...

źródło: image_picker_4B87BD90-7950-40A9-A88E-6FD9EFB4549E-12825-000001A88C99D247

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon Monarchie przez wieki miały obsesję na punkcie zachowania "czystości krwi". Dopiero rozwój genetyki przekonał część z nich, że warto zluzować w małżeństwach z kuzynostwem.

Do dziś w europejskich rodzinach królewskich praktycznie nie ma "ludzi z gminu".
  • Odpowiedz