@mirko_anonim:

wszystko złe, nie ma przyszłości. Głowa w dół, postępny wzrok, zmęczone oczy

Może jesteśmy po prostu narodem realistów, którzy widzą jak świat wygląda? Z czego się tu cieszyć, tak naprawdę? Że państwo/pracodawca cię j*bie jak może? Często tak bardzo, że po pracy nie masz już sił na nic i żyć się odechciewa?
  • Odpowiedz
Dobra, posiedziałem 2 tygodnie na chacie i trza znowu za granicę, bo w polszy to się dorobię garba. Tylko trzeba znaleźć jakiś taki kraj albo enklawę gdzie nie ma patologicznych polusów (bo po miesiącu w NL mam już dość) i się dogadam po angielsku, bo ja łamaga i nawet niemieckiego nie ogarniam. Dokąd teraz, hmmm 🤔
#emigracja #pracazagranica #praca
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#niemcy Berlin, Hamburg. Ile wam wychodzi za wynajem pokoju? Byłe tanio. Robol bez niemieckiego (ale z angielskim) przeżyje? Jaką kwotę minimalnie by trzeba mieć?
Będę miał w porywach 6 tysięcy zł... Może trzeba będzie pożyczkę brać.

Dużo emigrantek w Berlinie? One wszystkie na Niemców lecą, czy Polaczek też ma szansę?

#pytanie #randkujzwykopem #emigracja
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy jest ktoś w stanie mi wyjaśnić tą sprawe, ponieważ już od miesięcy się z nią borykam
Mam polska działaność jdg, ale pracuje w Holandii. Czy jeśli przekrocze 183dni to będę musiał płacić tam podatek od zarobionych tam pieniędzy, mimo że mój interes życiowy jest w Polsce. Czytam że po przekroczeniu tych 183dni, urząd skarbowy Holandii może uznać że na ich terenie utworzył się tzw. zakład, który jest w umowie o unikaniu
Elszczapo - Czy jest ktoś w stanie mi wyjaśnić tą sprawe, ponieważ już od miesięcy si...

źródło: 1000002310

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Elszczapo: czekaj, pytasz na wykopie o poradę w sprawie... szczegółowych aspektów umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania Polska-Holandia? A pomyślałeś może, że to coś, co wymaga konsultacji ze specjalistą? xD
  • Odpowiedz
@Elszczapo: wystawiaj faktury rzadziej, np raz na dwa miesiące, wtedy nikt nie będzie wiedział kiedy faktycznie tam jesteś i pracujesz a kiedy nie. Fakturowanie co tydzień czy dwa to wiadomo że ciągle tam jesteś. Ktoś ewidencjonuje godziny i dni twojej pracy? Czy wpadasz jak do siebie i robisz co trzeba i nara? W sklepach i za usługi nie płać kartą lub używaj polskiej. Nie bierz na siebie auta albo mieszkania.
  • Odpowiedz
Zastanawiałem się nad opcją relokacji do oddziału w #usa na 2-3 lata w ramach firmy, w której od dawna pracuję (wiza L-1). Powiedzmy, że w bliżej nieokreślonej przyszłości pojawiłaby się taka perspektywa. Czy ktoś z Was korzystał kiedyś z takiej możliwości? Intrygują mnie poniższe kwestie:

1) Jak wyglądały u Was warunki pracy przy takim układzie? Chodzi mi tutaj głównie o "work-life balance" w porównaniu do tego co było w PL
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kowalzmetina: 1. Dużo mniej urlopu, Amerykanie mają kulturę z--------u.
2. Masz miesiąc z tego co pamiętam na ogarnięcie pracodawcy, który załatwi ci wizę. Jak się nie uda to out.

Moim zdaniem na podstawie wieloletnich obserwacji i rozmów ze znajomymi, którzy się relokowali to nie warto. Sam pracowałem chwilkę, po 2 tygodniach marzyłem o powrocie do cywilizacji. Byłeś kiedyś w stanach? To jest inny świat, moim zdaniem trzeci…
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: ja czasem ogladam te wszystkie kanaly powrotowe Polakow - i potwierdza to moje przekonanie ze wyjechali debile i teraz do Polski wrocili debile. To jest takie moje guilty pleasure ogladac ich
  • Odpowiedz