@mickpl: przewiduje +/- cos takiego:
Spowolnienie w pierwszej polowie roku, ozywienie w drugiej przez jakies rzadowe gowno lub poprawe warunkow kredytow komercyjnych. Ceny nowych mieszkan pozostana wysokie przez odbudowujaca sie oferte. Na wtornym moze cos dygnie.

Narracja spadkowiczow pod koniec roku:
"Juz w maju zaczynaly sie wyprzedaze i mozna bylo negocjowac 10-20procent, no ale oczywiscie potem musialo .... (wstawic czynnik) i ceny p------o. Gdyby nie to, bylaby korekta 60pro"
  • Odpowiedz
Narracja spadkowiczow pod koniec roku:

"Juz w maju zaczynaly sie wyprzedaze i mozna bylo negocjowac 10-20procent, no ale oczywiscie potem musialo .... (wstawic czynnik) i ceny #!$%@?. Gdyby nie to, bylaby korekta 60pro"


tak sie dziwnie sklada, ze nasze stymulanty ciagna rynek, a tam gdzie stymulantow nie ma to rynek spada - ale wy z jakims uporem maniaka lubicie spiewke na zasadzie "a ci durnie od spadkow znowu jakas wymowke znajda"

@
  • Odpowiedz
Z okazji uroczystego zakończenia beki chciałbym też ogłosić, że 600, 700, 800k to jest znowu drogo.

Efekty powinny być widoczne już w styczniu, bo jak ta oferta schodziła z prędkością światła to teraz zacznie się kumulować. Nie oznacza to koniecznie, że mieszkanie będzie można kupić taniej, tylko na razie raczej, że w ogóle będzie można je kupić XD

No ale jak do średnich zaczną się znowu wliczać "tanie" oferty to spadki na
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mmiko Może to się wydawać dziwne, ale to odzwierciedla stan rzeczy, my pod wieloma względami przegoniliśmy Portugalię. To pierwszy kraj starej Unii który "łyknęliśmy".
  • Odpowiedz