Zawsze wielkim kontrargumentem dla niskiej dzietności, z której wynika względny dobrobyt, pewne jutro jeśli chodzi przynajmniej o poziom życia, który gwarantuje sytość, rozrywki, wybór jest to, że jak my nie poświęcimy postępu, dobrobytu, powrotu do warunków rodem z pracy dzieci w fabrykach z XIX wieku to przyjdą imigranci i nas zaleją. Ale dlaczego się rozumuje, że to nie nas rodzi się za mało tylko ich za dużo?
Moim zdaniem trzeba poświęcić miliardy
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jarkendarion Ale to jest tylko pudrowanie trupa. To ma minimalne znaczenie czy średnio jest się zdolnym do pracy do 40 czy do 60 roku życia. Populacja z chroniczną dzietnością mniej niż dwa jest skazana na upadek i nie da się temu w uzasadniony sposób zaprzeczyć. Można jechać na tym co się już wypracowało, poprawić zdrowie i wydłużyć przydatność do pracy czy też próbować modelować gospodarkę np na sektor finansowy, który nie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jakismadrynickpolacinsku: ja czasem ogladam te wszystkie kanaly powrotowe Polakow - i potwierdza to moje przekonanie ze wyjechali debile i teraz do Polski wrocili debile. To jest takie moje guilty pleasure ogladac ich
  • Odpowiedz
Myślicie, że różne kliki (lekarskie, prawnicze, deweloperskie, polityczne itp) po to skumulowaly majątki na 100 pokoleń wprzód, żeby teraz się martwić, że ich dzieci będą musialy coś robić w życiu, żeby przetrwać, a nie żyć z tego majątku? Idźcie robić niewolników, ale już! Po weekendzie widzę od każdego pozytywny test ciążowy.

#demografia #polska #dzieci #nieruchomosci #ekonomia #gospodarka
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gonzo91 jak glapa mówi że będzie rosło to śmiech z kabaretu, co to za dziadek. Jak mówi że będzie spadać to nagle wizjoner którego należy słuchać bo się zna. No xD z wykopków
  • Odpowiedz
ny nieruchomości pójdą w górę - prognozują ekonomiści. Mają za tym stać szybkie podwyżki wynagodzeń, mocne cięcia stóp procentowych i coraz większe kolejki po kredyt hipoteczny."


@DawidParzyk: no nie wiem jak u was, ale u mnie na zakładzie nie ma tych kosmicznych podwyżek wynagrodzeń.
  • Odpowiedz
W połowie lat 60. XX wieku świat zachodnich finansów znalazł się na rozdrożu. Dolar, będący podstawą systemu Bretton Woods, miał sztywny kurs wobec złota — 35 dolarów za uncję. Problem w tym, że Ameryka drukowała coraz więcej pieniędzy, finansując jednocześnie wojnę w Wietnamie i ambitne programy społeczne. Wartość dolara spadała, ale kurs złota miał pozostać niezmienny.

W odpowiedzi na tę fikcję powstał tzw. London Gold Pool — porozumienie ośmiu banków centralnych, które wspólnie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach