mircy, trzymajcie mnie bo po prostu ocipiałem jak to obejrzałem i nie pomogło mi nawet przejście się po pokoju. proszę nie minusować, niech to zobaczy więcej osób bo to są #!$%@? normalne, regularne jaja co ktoś może mieć we łbie.

dostajecie informację że wasze miasto jutro #!$%@? w proch tornado o sile 500 tyŚ boisk piłkarskich i wiatr będzie jak ciąg w silnikach 100 boeingów do kwadratu razem, a powódź jak
p.....y - mircy, trzymajcie mnie bo po prostu ocipiałem jak to obejrzałem i nie pomog...

źródło: comment_bd2orU8kvTFv1GTBlUT0H9BcBoTTbFaV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#rodzice #dziecko #dzieci #dziecinstwo #rodzice #tatacontent

Pamiętacie jeszcze mojego posta z niedzieli? https://www.wykop.pl/wpis/35083819/anonimowemirkowyznania-mirki-spod-tagu-rodzice-mus/
Epopei ciąg dalszy. Ostrzegam, będzie długie.

Wczoraj byłem u młodego w szkole, żeby porozmawiać z wychowawczynią. (tło dla was: w wyniku perturbacji związanych z reformą, z 3 klas zrobiono u nas 4. W efekcie dzieciaki się trochę przemieszały, wychowawcy też się zmienili). Notabene - bardzo kumata, konkretna babka. Przedstawiła mi tło:

W klasie wytwarza się mało fajna grupka
@AnonimoweMirkoWyznania: swoją drogą..co złego jest w takiej koszulce z pepco dla dzieciaka na wf, że to taka kara i upokorzenie?


@agaja:
Nic złego. I szczerze mówiąc - to mi się najbardziej podoba w całej sytuacji OPa :). Że dzieciakowi stała się krzywda tylko w jego własnych oczach, a tak naprawdę nikt mu nic złego nie zrobił.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki spod tagu #rodzice, muszę się wygadać, żeby się uspokoić.

Mam syna w 5 klasie podstawówki. Dzisiaj, do spółki z kolegą z klasy (dajmy mu Andrzej), zaczaili się na podwórku i pobili o rok młodszego sąsiada (powiedzmy - Bartka).

Nie ma mowy o przypadku, czy o jakimś równorzędnym konflikcie. Działali celowo, z premedytacją i bez powodu.

"Konflikt" polega na tym, że sprawcy mają markowe buty, a Bartek ich nie ma