Doświadczyłem dziś czegoś co mnie wyprowadziło z równowagi. Kilka dni temu na zebraniu w przedszkolu (zerówka konkretnie) jako jedyny rodzic nie zapisałem syna na religię (nie jestem ateistą, taki miałem kaprys bo uważam, że na chwilę obecną nie jest mu to potrzebne). Religia w godzinach 13-14 czyli w zasadzie pod koniec zajęć. Myślałem, że młody będzie miał jakieś inne zajęcia czy coś a okazało się, że siedzi w tej samej sali tyle
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@roszej:

Opis identycznej sytuacji:

– Pytam się: jak będą wyglądały zajęcia dla mojego dziecka? Pani nauczycielka: będzie siedziała w tej samej grupie z panią wspierającą nauczycielkę; dopytuję – czyli będzie uczestniczyć w zajęciach, będzie wszystko słyszała i będzie się czuła wyobcowana – ukarana siedzeniem oddzielnie? – pisze wzburzona mama.

Okazuje się, że przedszkole nie zapewnia żadnych zajęć zastępczych dla dzieci nieuczęszczających na religię. Przedszkolaki, których rodzice nie podpisali zgody, są
  • Odpowiedz