#podrozujzwykopem #podroze #dzieci #pytaniedoeksperta

Cześć, planujemy pojechać w pierwszą podróż samolotem z dzieckiem. Dziecko jeszcze nie chodzi wiec chyba to dobry moment na pierwszy lot. Macie do polecenia jakiś kierunek w listopadzie aby było w miarę fajnie pogodowo, z dobrym transportem z lotniska itp? Myślałem o Weronie, Bari lub Wiedniu ale nie wiem jak te miasta są do chodzenia z wózkiem.
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziecko jeszcze nie chodzi wiec chyba to dobry moment na pierwszy lot.


@kulawy_dzik: dlaczego tak myślisz? Lot samolotem nie jest neutralny dla organizmu. Zapytałeś chociaż pediatry o opinię? Robisz to dla siebie, dziecku wszystko jedno czy spacerujesz z nim po Wrocławiu czy Weronie, a dołożysz mu stresu w samolocie i ryzykujesz popsucie podróży innym. Ja wiem, że płaczące dziecko przeszkadzające innym to poświęcenie na które jesteś gotów, ale racjonalizacja jak
  • Odpowiedz
@kulawy_dzik: lot samolotem pasażerskim to coś zupełnie coś innego niż jazda samochodem, sprawdź przeciwwskazania latania, są dużo szersze niż przy samochodzie. Pakowanie małego dziecka pierwszy raz do samolotu bez konsultacji z pediatrą to nieodpowiedzialność. No i aspekt innych pasażerów jest równie ważny - w samolocie jeśli twoje dziecko będzie płakać od dyskomfortu, to nikt nie pójdzie wkurzony do wagonu restauracyjnego jak w pociągu, ty nie zrobisz przerwy na MOP na
  • Odpowiedz
Czy jest tutaj jakiś rodzic wychowujacy dwujęzyczne dziecko w Krakowie lub okolicach w wieku ok. 2,5-4 lat? Wychowujemy syna w ten sposób i wydaje mi się, że przydałby się jakiś rówieśnik lub druga osoba, z którą mógłby rozmawiać po angielsku. Może macie w pracy kogoś w rodzinnej delegacji, kto "emigrował" do Polski i dzieci/dziecko nie mają z kim rozmawiać? Ewentualnie może macie do polecenia kogoś, kto umiałby zabawić się z takim dzieckiem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kthxb:

Czasami widzę, że zaczyna mu brakować słówek jak chce coś wytłumaczyć.


@kthxb: Dziecku w tym wieku będzie brakować słów nawet jak w jednym języku jest wychowywane. Zresztą angielski natve speaker to dość szerokie pojęcie, jak spotka się Szkot z gościem z Alabamy to raczej będą potrzebować tlumacza, żeby się dogadać.

W naszej rodzinie uzywa się na codzień kilku języków, jak masz jakieś pytania jak dzieciaki to ogarniaja
  • Odpowiedz
@kthxb: na preply nawet za mniej niż 20zl masz native speakerów z RPA którzy się specjalizują w gadaniu z dziećmi, tylko też nie wiem czy Ci szkolne metody będą odpowiadac

Można brać lekcje 30minut albo godzina
  • Odpowiedz
Mówcie sobie co chcecie, ale to że obecni rodzice helikopteruja dzieci, wszędzie się ich podwozi i powoli wyprowadza na paskach i szelkach, wynika z tego, że każdy taki przypadek się nagłaśnia i setki osób p------i o zabieraniu dzieci rodzicom.
Innymi słowy rodzic ma zawsze p--------e, jak pilnuje dzieciaka jak p------y to oskarżającą go że wychowują słabe pokolenie na które uważa się jak na jajko.
Ale jak dojdzie do zagrożenia to nagle każdy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@text: to dziecko jest za małe żeby mogło samo chodzić czy to po mieście, czy to po wsi,
dawniej by było w gromadce dzieci w której jakiś najstarszy 14 latek by zaprowadził porządek,
a teraz kiedy sami jedynacy, to rodzice muszą trzymać za rękę
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@heniek_8:
Przecież nie chodzi samo szło o 1 m od mamy która miała wózek. 100% bezpieczeństwa to by musiała mieć 5-łatkę w wózku lub na smyczy 1m
  • Odpowiedz
@Fjubens: Oczywiście, że tak - dlatego tak wiele zagubionych, lękliwych chłopców i dziewczynek z daddy issues w dorosłości. Ojciec w ogóle nie jest potrzebny, mówię Ci mordo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Fjubens: ma trochę racji (gdy dziecko = niemowlę, a i to nie w pełni), natomiast to że się d----------a do jego wyglądu mówi mnóstwo o niej samej. Loczki nie przeszkadzają, tu przykładowy facet z loczkami:

gorobei - @Fjubens: ma trochę racji (gdy dziecko = niemowlę, a i to nie w pełni), nat...

źródło: Facet z loczkami

Pobierz
  • Odpowiedz
Koledzy z pracbazy posyłają swoje dzieci na tańce, śpiewy, rzadziej na zajęcia sportowe, ale nie znam nikogo, kto posyła dzieci do szkoły muzycznej. Ciekawe, czy to jeszcze jest popularne, czy teraz to wstyd. #dziecko #dzieci #rodzice
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SendMeAnAngel: też zauważyłam że to mniej popularne ale imo dlatego że to zajmuje tyle czasu że dziecko już niezbyt ma czas na dodatkowe hobby, po prostu szkoła zwykła + muzyczna. Muzyczna zajmuje o wiele więcej czasu niż np. Basen, tańce i karate 1x w tygodniu. A teraz jest taki trend że na kilka zajęć się dzieci zapisuje
  • Odpowiedz
Jedna z małych rodzicielskich przyjemności - nauczyłam bombelka lvl 2 mówić "dziękuję serdecznie", gdy za coś dziękuje. Więc teraz na porządku dziennym są dialogi:

-Chcie bananka! -maluch
[Obieram banana i podaję]
-Proszę -ja
-Dzienkuje sierdećnie -maluch
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach