Dlaczego biedniejsze, ale kochające się rodziny można uznać za nieodpowiedzialne, a bogate, ale niekochające się rodziny są już odpowiedzialne?
Mówi się, że najgorsze co może spotkać dziecko to skromne warunki, kilkoro dzieci biedniejszych rodziców. A nikt nie myśli o bogatych dzieciakach, często jedynakach, które mają wszystko, nie mając tak naprawdę nic. #pytanie #dzieci #rodzina #zwiazki
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tesknilam_: Czy skromne warunki to najgorsze co może spotkać dziecko? Nie zgodzę się. Wydaje mi się, że gorzej kiedy relacje między dzieckiem i rodzicami są słabe. Nie ma opieki i zainteresowania. Myślę, że lepiej się wychowywać w biednej, ale kochającej się rodzinie, niż u patologicznych w tych kwestiach, bogaczy.
  • Odpowiedz
#humor #heheszki #dzieci #fotografia Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra chłopaki, sprawę mam.

Poznałem świetną dziewczynę, z wyglądu i z charakteru 10/10. Świetnie się dogadujemy, mamy wspólny, dobry vibe. Jest prześliczna, mój typ w 100%. Natomiast jest jeden problem. To znaczy nie wiem czy to jest problem czy nie, ale jednak jest to jakaś "przeszkoda" w pójściu dalej z tą relacją.


Bardzo nie chcę jej skrzywdzić, bo jest naprawdę w porządku i lubię ją, chciałbym pchać relację dalej, bo mi bardzo na niej zależy. Od razu mówię, laska nie leci na hajs, nie ma powalonych koleżanek, nie plotkuje, wszystko zweryfikowałem. Jest tak, jak bym chciał. Naprawdę. Natomiast ten "problem" powyżej nie daje mi spać i nie wiem, co mam zrobić - autentycznie. ( ͡° ʖ
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przecież to kobieta


@BelleDerphine: ktoś cię oszukał. Kobiety nie mają prostaty, jabłka Adama, chromosomów XY, penisa, jąder, oraz wielu, wielu innych "detali". A to że czuje się kobietą.. to równie dobrze może czuć się latarką na baterię. Co do potomstwa to nie za wcześnie na plany? Najprościej surogatka, choć to skomplikowane formalnie i bardzo pochrzanione dla potomstwa... niemniej prostsze niż adopcja.
  • Odpowiedz