Dzieciofobia w Polsce. Onet tym razem inaczej o demografii

Dziś z jednej strony promowane jest rodzicielstwo bliskości, z drugiej obcy ludzie pozwalają sobie na komentarze typu "taki duży chłopiec, a płacze". Jeśli dzieci są traktowane jako "uciążliwy element krajobrazu społecznego", to jak mamy zachęcić młodych ludzi do zakładania rodzin? pyta ekspertka

- #
- #
- #
- #
- 168
- Odpowiedz






Komentarze (168)
najlepsze
źródło: z
PobierzJeśli autorka naukę życia w społeczeństwie nazywa "uczeniem podporządkowania" to strach pomyśleć co jaj kaszojady wyprawiają w komunikacji, marketach, restauracjach czy innych miejscach publicznych...
I nie jest to żadna fobia, po prostu dzieciary drące ryja, biegające między stolikami, rozwalające towary w marketach, przy cichej aprobacie "madek polek" są po prostu wk...ce i nikt tego nie jest w stanie znieść.
A wielu ludzi z tych rzeczy robi
źródło: temp_file7340630479437128777
PobierzPod jakim względem?
Zależy kiedy było to "dawniej" bo jak dorastałem na przełomie lat 80/90 to lataliśmy, wariowaliśmy i wkurzaliśmy dorosłych.
źródło: obraz
Pobierz@slawek-g1114: No właśnie nie, w przeciwieństwie do naszych przodków żyjemy wygodnie, dostatnie, mamy dużo rozrywek. Także dlaczego zamiast czerpać z życia mamy zajmować się dziećmi?
Ciekawe dlaczego, ktoś wie?
#pdk