Schizofrenia to najgorsze co mnie spotkało w życiu. Kiedyś potrafiłem czytać masę książek, dosłownie jedna po drugiej. A teraz? Ostatnią książkę przeczytałem w październiku 2024. Od tej pory nic. Podobnie z grami. Przed zachorowaniem całodzienne sesje nie sprawiały problemu. Teraz sukcesem jest 5 minut na tydzień. Wszystkie moje zainteresowania bezpowrotnie przepadły. Rysowałem, pisałem, grałem, czytałem. Mój dzień wygląda tak, że się budzę i leżę tak do wieczora, aż nie pójdę spać. Kupiłem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@kluha666
Podstawa to dobre leki ewentualnie ich mix. Czasami trzeba przecierpieć jak mają jakieś skutki uboczne. Mi bardzo pomogła na objawy negatywne kariprazyna chociaż początkowo było dość ciężko.
Spróbuj sam poczytać o lekach może razem z lekarzem coś zmienicie.

A co do szpitala to porażka byłem na zamkniętym i na dziennym. Zamknięty nie pomogła w niczym ale otwarty byl nawet w porządku.

Spróbuj zmienić leki to póki co jest najbardziej istotne.
  • Odpowiedz
Chciałbym dzisiejszy dzień spędzić lepiej niż wczorajszy. Wczoraj to w sumie tylko leżałem i nie robiłem nic. A tu czekają książki do przeczytania i gry do ukończenia.
#schizofrenia #depresja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znowu czuję, że nie mam żadnej sprawczości w życiu. Że wszystko w miarę dobrego co miałem przeżyć, już się wydarzyło, wyczerpało. Totalnie nie mam wiary, że moje życie może nabrać kolorów, charakteru; nie wierzę w osiągniecie sukcesu w realizowaniu jakiejś swojej pasji czy w znalezienie miłości.

Monotonia tak bardzo wypala i nie pomoże tu pójście samemu np na koncert, co robię, albo pojechanie gdzieś. Uratować by mnie mogło tylko coś diametralnego, cud
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy mężczyzna w wieku 20-30 lat powinien uprawiać s--s?
Czy jak tego nie robi i dalej ciągnie prawictwo to odbija mu się to na psychice, staje się słabszy? Jak jest z tą prawdą, bo należę do tych "porządnych" prawiczków, którzy nie grzeszą i szczerze życie nie jest lekkie. Miałem znajomość z dziewczyną, ale ona ciągnęła już do stabilizacji, szukała kogoś z dobrymi dochodami by się ustatkować, a ja to wyczułem. Już nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

szukała kogoś z dobrymi dochodami by się ustatkować


@okti325: dobrze się stało że nic z tego nie wyszło. Wyobraź sobie że dziewczyna/żona jest z tobą "bo masz dobre dochody" i za nic więcej. Przecież szybko zaczęłaby tobą gardzić albo nawet nienawidzieć.
  • Odpowiedz
jest to poniekąd zabawne, że ja jako dorosły chłop muszę kryć się przed starymi żeby wypić sobie 2 piwka xD niby nie mam roboty i g---o robię, ale co mam poradzić jak jak od dziecka nie miałem entuzjazmu ani motywacji do niczego, tzn. miałem tak do 10 roku życia, a potem mnie naszła depresja, nerwica natręctw i ciągłe załamania nerwowe + mnie religia nieźle poryła, no i starzy mnie uświadamiali ciągle o
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Schizofrenia to zdecydowanie najgorsza rzecz jaka mi się przytrafiła w życiu. Wyobraźcie sobie sytuację, że macie pasje, zainteresowania, a tu nagle wszystko przestaje was cieszyć. Kompletnie nie czujecie nic wykonując czynności, które kiedyś sprawiały wam radość. Nie jestem w stanie rysować, pisać, grać czy czytać. Zero emocji. Marna egzystencja.
#schizofrenia #depresja #zalesie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego odrzucenie potrafi boleć fizycznie? Okazuje się, że nasz mózg traktuje je jak realne zagrożenie dla przetrwania. Gdy czujemy się odrzuceni lub oceniani, aktywuje się ta sama część mózgu, która reaguje na ból fizyczny.

To obszar zwany przednim zakrętem obręczy (anterior cingulate cortex).

Badania wykazały, że nawet wirtualne odrzucenie – na przykład brak akceptacji w mediach społecznościowych – może uruchomić te same sygnały bólowe. Mechanizm ten ma swoje korzenie w ewolucji:
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Join_Da_Tag: nie zapomne tego uczucia kłucia w klatce, gdy zostalem zghostowany przez dziewczyne, z ktora, jak mi sie wtedy wydawalo nadawalem na praktycznie tych samych falach, szybko sie zauroczylem. Ale wyszlo jak zwykle.
  • Odpowiedz
Czy ktoś z was miał problem z długotrwałą niedrożnością trąbek słuchowych? Nabawiłem się tego cholerstwa 4 miesiące temu na koncercie. Były już sterydy do nosa, inhalacje AMSA, leki przeciwalergiczne, otovent, no nic nie pomaga. Uszy są cały czas zatkane, nie wyrównują ciśnienia, strzela przy przełykaniu i szumi.

Proszę o porady, może komuś udało się to wyleczyć? Jest to mega upierdliwe i w dłuższej perspektywie czasu nie da się z tym żyć, doprowadza
Rules - Czy ktoś z was miał problem z długotrwałą niedrożnością trąbek słuchowych? Na...

źródło: temp_file4074573072448360317

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rules: nie chodzić na koncerty, może być że hałas miał udział w zjawisku, płukać rumiankiem nos, coś tam do zatok wleci, ale bym nie przesadzał, poza tym dbać ogólnie o organizm

Przed przyjęciem, czy podaniem jakiegokolwiek lekarstwa (w tym suplementu, zioła, innej oddziałującej substancji), nie wystarczy przeczytać kilka razy ulotkę i przeszukać Internet. Musisz jeszcze zrozumieć i przewidzieć możliwe potencjalne skutki uboczne, które mogą być daleko gorsze od potencjalnych efektów "leczenia".
  • Odpowiedz
Odebrałem laptopa z serwisu. Już się tak nie grzeje jak wcześniej. Zanim został oddany do naprawy, to temperatura procesora podczas obciążenia wynosiła ponad 100 stopni. Teraz się waha między 80-90 stopni. Najgorsze jest to, że kompletnie nie mam ochoty na nim grać. Tak samo z czytaniem. Jestem zmęczony. Ech. I tak już kilka miesięcy.
#schizofrenia #depresja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam do siebie wielki żal. Całe życie źle traktowałem wszystkich swoich bliskich, kierowałem się złością, gniewem, nie potrafiłem wybaczać. Nawet za małe rzeczy nosiłem w sobie głęboką urazę, tym samym sabotowałem sam sobie swoje relacje jak i całe życie. Zawsze unosiłem się honorem. Nigdy nie potrafiłem pierwszy wyciągnąć ręki ma zgodę. Obwiniałem wszystkich dookoła. Od nadmiaru tych negatywnych emocji zacząłem chlać żeby się znieczulić i staczałem się coraz bardziej zarówno materialnie, społecznie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stanę przed Wami nagi, bez tarczy i zbroi. Ale nie myl tego, proszę, ze słabością – bo nią nie jest.

Moimi inicjałami są literki A i D. Jestem DDA i ADD. I nie tyle chodzi o te akronimy, co o powtarzający się z pokolenia na pokolenie cykl życia. Najlepiej jak potrafię, spróbuję Ci to wyjaśnić, bez cenzury i bez pudrowania rzeczywistości.

Ten wpis być może ocali Twój związek. Być może uratuje Twoją relację
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Lord-Penetrator: bo nie nadajemy się do każdej pracy, a z pewnością nie na taśmociąg. Też miałem problemy z pracą w korpo, czy "usystematyzowanych" firmach. Otworzyłem własną (mając 100 zł w kieszeni i pomysł) i dziś jestem w tych 8% społeczeństwa, które utrzymuje ten b----l finansowo na powierzchni. Gwarantuje ci, że na pewno jakąś masz...
  • Odpowiedz
@Sophos: No właśnie, może napiszesz w ogólnym zarysie co robisz? Czy bierzesz jakieś leki? Ja mam niby 126 IQ, ale w liceum miałem problemy z matmą, bo popełniałem pomyłki w wieloetapowych zadaniach. Odpadają mi zawody w, których liczy się duże ilości kasy. Nawet prawo jazdy robiłem dłużej niż większość ludzi. Przez lata użerania się z normikami i patusami mam problemy z agresją. Nigdy nikogo nie zaczepiam, ale parę razy o
  • Odpowiedz
Witam wszystkich czy ktoś ma doświadczenie z odstawianiem setraliny? 3 dni temu właśnie zszedłem stopniowo do zera z 150 mg co tydzień zmniejszając o 50 mg. W tym samym czasie wchodząc z 2x 75mg pregabaliny na docelowe 2x150. Wczoraj zauważyłem lekkie zawroty głowy, potliwość, senność, bóle mięśni znacznie dłużej śpię, aktywizacja itd na spoko poziomie czy to skutki odstawienia czy włączenia prega? Miał ktoś podobne doświadczenia i też zmieniał te leki. Czy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od ponad czterech miesięcy biorę takie leki- Velaxin. Przepisał mi je psychiatra, bo poinformowałem go, że nie mam siły wstawać z łóżka przez cały dzień i nie mam motywacji do życia. Pierwszy miesiąc brania tego to była masakra, czułem wszystkie najgorsze efekty uboczne jak po fecie, w ogóle nie spałem, prawie nic nie jadłem, czułem ciągły niepokój, lęki, nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Teraz jest już lepiej, efekty uboczne się
Mystoo - Od ponad czterech miesięcy biorę takie leki- Velaxin. Przepisał mi je psychi...

źródło: temp_file8151785178325676207

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 2
@gehenna_potomkiem_weza chodze na NFZ. Lekarz tylko mnie przyjmuje, rozmawia ze mną 2min, wyposuje recepte i nara żeby jak najwięcej pacjentów obrobić. Raczej nie postara sie dla mnie żeby znaleźć mi jakieś adekwatne leki
  • Odpowiedz
Czy ktoś zna się na temacie lub miał kontakt z tymi lekami i może opisać swoje doświadczenia i czy te moje skutki uboczne są normalne?


@Mystoo: ja na prawie wszystkich antydepresantach (SSRI, SNRI, moklobemid) mam straszne pobudzenie psychoruchowe - akatyzja / agitacja, czy jak to nazwać. Oprócz tego, oczywiście na początku zwiększenie lęków, niepokój, pojawienie się jakichś natręctw, kompulsji, pojawienie się myśli samobójczych. W ogóle masakra z tymi antydepresantami. Dopiero
  • Odpowiedz
Mam ekstremalnie duży kryzys egzystencjalny i piszę to chyba po to, żeby się po prostu wygadać. Ostatnio moje dni wyglądają tak, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Mam 26 lat, ale kruche zdrowie i liczę się z tym, że koniec życia może nastąpić w dowolnym momencie. I zastanawiam się jakim cudem ludzie sobie z tym radzą. Nie mogę wytrzymać myśli, że nie wiemy co jest po śmierci. Zostałem wychowany jako katolik,
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach