Chciałbym w końcu się rozplakac na sesji terapeutycznej i wyrzucic z siebie wszystko to co we mnie siedzi


@JesteMlodyGzGdyni: Najczęściej tego typu działanie przepisuje się psylocybinie. Ale z tym wyrzucaniem z siebie wszystkiego to nie byłbym taki pewien. Na tripie ciężko się składnie wypowiadać. A trip to bardziej wewnętrzne przemeblowanie, zrozumienie co jest czym czego, niż wyrzucanie z siebie czegoś. W slangu psychoterapeutycznym to będzie bardziej przepracowanie problemu, niż wyrzucenie
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni: nikt nie wie jak.
Przypisujesz bardzo duza role psychedelikom, pokladasz duze nadzieje, a moze sie okazac ze twoje pierwsze tripy, to bedzie pure smiechawa, zawieszki i fadcynacja visualami.

Komus bez doswiadczenia ciezko jest sterowac tripem, ciezko jest ukierunkowac go na konkretne tory. Chcesz osiagnac bardzo duzo, a co jesli okaze sie ze twoje pierwsze kilka sesji, to bedzie tylko smiechowy trip, uczucir bycia bohiem i wszechwiedzy, ale bez zadnego wgladu wewnatrz?
A
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trochę mnie odkleiło parę miesięcy temu, słowem wstępu. 23 level here, psychiatrów miałem w sumie 4 łącznie z obecnym - jeden przez rok, do momentu jak nie zmienił mi leku co poskutkowało mocnym nawrotem #depresja i #nerwica, później dwóch innych lekarzy jednorazowo "byle na już" i Pani doktor od niedawna już raczej na dłużej. Tak czy inaczej, zastanawiam się czemu wszyscy z nich odwlekali mnie od szpitala
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Alvarez17: @EndThis @QUANTUM-DICK duloksetyna, najlepsze jest to ze nawet nie wiem czy teraz przez nią nie mam libido czy przez to ze dalej mam depresje bo sama deprecha mi zabijała libido do poziomu 0. I tak zle i tak niedobrze, jestem chyba stworzony do wegetacji w oczekiwaniu na dzień aż zdechnę. A szkoda bo chciałem mieć coś z tego życia, jestem jeszcze młodym chłopakiem a już wiem ze
  • Odpowiedz
Tak sobie siedzę na bezrobociu i rozmyślam. Czy człowieka po 30-tce cokolwiek jeszcze czeka? Kolejnych 30 lat zapowiada się na tamagotchi w postaci pracować-jeść-spać, z przerwami na ogarnianie fakapów i szukanie nowych miejsc pracy żeby zapobiec zżeraniu pensji przez inflację i wzrost kosztów. Wszystko jakby się zatrzymało - postęp, technologia, ewolucja świata. Nie ma nawet czego śledzić, bo nowe produkty są takie same jak stare, a często gorsze, jak np auta. Podróżowanie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@comanchee: też bym chciał znać odpowiedź na to pytanie. Jeżeli jest to jakimś pocieszeniem, to mam takie same przemyślenia: kompletnie nic nie cieszy i nic nie sprawia już radości (jestem już bliżej lvl40 niż 30)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
skrupulatny-filozof-53: Myślę, że na pierwszym spotkaniu z kimś zagadywanie od razu „elo, chcesz zostać znajomym?” jest po prostu dla ludzi sztuczne. Jak będziecie sobie długo chodzić na zajęcia tego samego hobby to w końcu z czasem naturalnie tymi znajomymi zostaniecie. Także dobre masz nastawienie żeby robić bez pośpiechu, nie ma się po prostu co dziwić, że na pierwszych zajęciach z wybranego hobby ludzie nie wymieniają się numerami telefonów ;)

1. Polecam papierowe
  • Odpowiedz