W Lublinie alarm był na pewno spóźniony a w innych miejscowościach na trasie rakiety alarmu żadnego nie było, informacji w mediach nie było.
Czyli zwykły obywatel załóżmy chce przeżyć, ma piwnicę i schron to musi zatrudnić sobie kogoś do scrollowania w nocy twittera albo samemu nie spać i















„Około godz. 3.50 syreny alarmowe słychać było m.in. w Zamościu, Krasnymstawie, Szczebrzeszynie i Lublinie, ale nie w miejscu, gdzie rakieta upadła, a także na przykład w Chełmie.”
Ten kraj to mem.
https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art44913711-marek-kozubal-systemy-alarmowania-nie-zadzialaly-najlepiej-dlaczego-jestesmy-glusi-na-zagrozenie