Dzisiaj w nocy znowu nie mogłem spać i pogadałem sobie z jednym mirkiem. No i namówił mnie na terapię grupową.
Nie spodziewałem się takiego efektu po nocnej rozmowie przez wykop ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W związku z tym chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda.

Rozumiem, że razem z grupą jest terapeuta, który jakoś to
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kamilo67: To, czy Ci coś pomaga poznajesz po tym, czy lepiej Ci się żyje. Jak ktoś po terapii mówi, że mu łatwiej rozwiązywać różne sprawy i ogólnie funkcjonować to widocznie tak jest.
@eldoradek: Możesz słuchać nawet przez cały czas trwania grupy, ale szkoda czasu. Dobrze jest mówić. Co do reakcji to raczej tam trafiają ludzie, którzy choć w pewnym stopniu zrozumieją Twoje problemy, niektórzy mogą mieć podobne przeżycia,
  • Odpowiedz
No ale i tak to sprowadza się do tego, że musisz przełamać to samemu, a nie że zniknie, więc po co to wszystko?


@Kamilo67: W bezpiecznych warunkach, pod okiem specjalisty. I to nie jest przełamanie na zasadzie "wczoraj nie umiałem, dziś umiem, bo stwierdziłem, że się przełamię". Omawiasz swoje emocje towarzyszące temu wydarzeniu, szukasz ich pochodzenia i je przepracowujesz, żeby potem w podobnych sytuacjach w życiu mieć w głowie tę
  • Odpowiedz
Zauważyłem, że trzeba być ostrożnym zasięgając opinii u większej ilości ludzi, np. na wykopie.
Pożaliłem się w anonimowych na jedną sytuację, pytając się na końcu "co o tym myślicie?"

Zaczęły spływać komentarze z jednym punktem widzenia. Kilka przeczytałem i sam zacząłem tak myśleć, w końcu to była jedna z opcji którą rozważałem. Po lekturze tych komentarzy inne opcje skreśliłem. Na prawdę byłem pewien że to jest właściwe podejście i użytkownicy mają rację.

Później pojawiły się
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eldoradek: potwierdzam to z perspektywy specjalisty psychologa, psychoterapeuty. Większość postów, odpowiedzi na pytania dotyczące mojej specjalizacji jest większości nieprawdziwa ale bywają też bardzo złe i niebezpieczne posty, które wymagają moderacji ale nikt za to nie odpowiada.
  • Odpowiedz
Jest tu jakiś mirek albo mirabelka, która chodzi na terapię poznawczo behawioralną?

Jak taka terapia się sprawdza, jak wygląda, jakie daje efekty, ogólnie jakie są wasze wrażenia z terapii?

Sam chodzę na terapię psychodynamiczną, ale zastanawiam się jak wygląda alternatywa.

A
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@little_muffin: przecież terapia nie jest czymś co ma się podobać, bo to jest trudna sytuacja, z którą trzeba się zmierzyć. nie ma tutaj spacerku po pachnącej łące xD. poza tym, to nie wykopki są specjalistami w dobieraniu rodzaju terapii do konkretnego przypadku, a psychoterapeuta:)
@eldoradek:
  • Odpowiedz
@eldoradek: Zgadzam się z ostatnim zdaniem. Natomiast psychoterapeuta kończy konkretną szkołę, poznawczo-behawioralna, systemowa itd., co nie oznacza, że nie ma pojęcia o innych szkołach i nie jest w stanie prowadzić psychoterapii w danym kierunku, jest w stanie.
Nie za bardzo jestem pewny, ale z twojego wpisu płynie przesłanie, że klient/pacjent sam się zdiagnozował, doskonale wie z czym ma problem/trudność i teraz szuka terapeuty danej szkoły do tego problemu. a to
  • Odpowiedz
Taka myśl mnie naszła:

To jak się czujemy (w sensie emocjonalnym), to jak reagujemy na zdarzenia i cały świat zewnętrzny, zależy od nas samych. Dane z naszych zmysłów są przez nas interpretowane i mamy styczność z tą interpretacją, nie z obiektywną prawdą (o ile w ogóle coś takiego istnieje). A na interpretację mamy wpływ. Sam się o tym niedawno przekonałem.

Z tego płyną dwa wnioski:

Po
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Doświadczyłem dzisiaj ciekawej rzeczy. Raczej nie pierwszy raz, ale teraz zwróciłem na to uwagę.

Mianowicie miałem w pracy stresującą sytuację. Stresującą dla mnie. Nie chce się wdawać w szczegóły, ale chodziło o to, że zachowanie grupy ludzi wziąłem za bardzo do siebie. W tej grupie była też ona, a o niej już pisałem we wcześniejszych wpisach. Nie było to nic strasznego, ale ja to zinterpretowałem po swojemu. W efekcie czego zadręczałem się głupimi
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eldoradek: prowadzisz dziennik uczuć? Ja jakoś nie umiałem się przekonać do niego na początku ale potem mocno pomaga zautomatyzować rozumienie skąd jakie emocje się biorą. Ogólnie polecam.
  • Odpowiedz
Czy moge starac sie o rente z tytulu zaburzen adaptacyjnych, zaburzen lekowych, depresji, fobi spolecznej, dda.. kurcze duzo tego, traumy? Nie potrafie funkcjonowac jak normalny, dorosly czlowiek, chociaz mam nadzieje, ze w koncu mi sie uda, narazie rowna pochyla w dol. Slucham sie lekarza psychiatry i terapeuty. Jak taka procedura wyglada, gdzie powinnam sie zglosic i jaka dokumentacje dostarczyc? Jestem obecnie pod opieka fundacji leczenia osob uzaleznionych i wspoluzaleznionych w tym dda
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jakotako111: wniosek o rentę socjalną, druki: Ol-9 wypelniony przez lekarza, ol-9a, jak pracujess to ol-10, mozesz ol-36 i dokumemtacja medyczna, którą posiadasz.
Calkowita niezdolnosc do pracy orzeczona przez lekarza zus, ale jakby niesprawnosc organizmu przed ukonczeniem 18 roku zycia lub w xzadie nauki do 24 roku zycia.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Koniec 7 letniego związku, a ja nie potrafię sobie wybaczyć jak bardzo toksyczny byłem. Bardzo proszę o przeczytanie mojej historii.

Znaliśmy się ponad 10 lat, zaczęło się od zauroczenia w środku liceum, przez rok widząc ją w ławce obok zbierałem się do wyznania uczuć. W końcu się udało i zostaliśmy parą. Na początku było świetnie, codzienne spotkania, wypady na miasto, czasem wycieczki, wspólne spędzanie czasu. Oboje byliśmy raczej wycofani społecznie,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

AnonimowaRóżowa: Idź do psychologa. Poważnie, zrób to. Nie patrz na koszta, zakładam że mieszkając w domu rodzinnym masz jakieś oszczędności więc potraktuj to jako priorytet.
Zacznij od naprawy siebie, dopiero kiedy będziesz w dobrym stanie myśl o związku. Nie rób tego tylko po to, żeby zacząć od razu nowa relacje, zrób to dla własnego zdrowia.

Rozważałes może wyprowadzkę z domu?

Zaakceptował: Leszcz_Bagienny
  • Odpowiedz
Ostatnio natknąłem się na motyw z możliwością wpływania na swoje samopoczucie. W takim sensie, że sam z siebie możesz czuć się szczęśliwy. Bez wpływu zewnętrznych czynników. Sprowadzało się to do tego, że wszystko co odczuwasz w związku z wydarzeniami, które cię spotykają, albo to jak oceniasz sam siebie jest subiektywne. Dlatego możesz nadać dowolną interpretację wydarzeniom itp. A tym samym możesz zrobić tak, że czujesz się szczęśliwy.

Zacząłem się nad tym zastanawiać. Z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eldoradek: taka mentalna gimnastyka brzmi dla mnie jak unikanie. Ostatnio jak unikałem jechania do mechanika bo mi coś gwizdało z pod maski przy przyspieszaniu to musiałem później holować auto bo turbina powiedziała dobranoc. Nie komplikując bardziej rzeczy, dokładnie jest jak napisałeś. Możesz być szczęśliwy w ignorancji, ale jak zęby zaczną boleć, albo turbina się r---------i to nie będziesz szczęśliwy.
  • Odpowiedz
@Gumiasz:
Dobrze to podsumowałeś i oczywiście się zgadzam, że jak możesz coś zrobić to zrób, a jak nie to się nie przejmuj. Tylko nie zawsze wiadomo która opcja jest lepsza. A jeszcze częściej nie zdajesz sobie sprawy, że w ogóle masz wybór. Po prostu czujesz się jak się czujesz i tyle.
Optymalnie by chyba było być w stanie zawsze zauważyć co się dzieje z emocjami, tak jakby stanąć obok tego
  • Odpowiedz
@Arthasss: nie wiem co można. Moja mama jest dda i nigdy nic z tym nie zrobiła. Potem dostała innych problemów psychicznych, podejrzewam że dda mocno do tego doprowadziło. Woli brać magiczne tabsy od psychiatry niż pójść i przepracować swoje problemy. Ja nie miałam wyjścia i musiałam z nią jakoś żyć. Unikać konfrontacji, potakiwać, schodzić z oczu. Serio ja na to dobrej rady Ci nie dam, bo koniec końców wyprowadziłam się
  • Odpowiedz
@blargotron: Ja bym powiedział, że psychologowie w najlepszym wypadku manipulują pacjentem jak dzieckiem by był dobrym posłusznym uspołecznionym spierdoksem i nie zagrażał innym. Sam pacjent się nie liczy, ważne żeby łykał jak pelikan i nie był agresywny. Dlatego jak pacjent kwestionuje psycholgoa to on wtedy mówi, że nie moze dalej prowadzić tej terapii.
  • Odpowiedz
Przytłacza mnie to. Choć powinnam być szczęśliwa - nie potrafię.

To potworne uczucie. Kiedy patrząc na siebie z boku widzisz co masz, wręcz zazdrościsz sobie, a będąc rzeczywiście w tej sytuacji czujesz się zupełnie inaczej.

Może ja naprawdę nie zasługuję na takie normalne-normalne życie?

Oczywiście, że zasługujesz. Tylko nam, dda, ciężko się w nim odnaleźć.
  • Odpowiedz
@dildo-vaggins: Bardziej mi chodzilo o to czy jest jakies badanie ktore twierdziloby, ze z powodu takiego a nie innego dziecinstwa mozg jest troche inaczej zbudowany czy uksztaltowany, a wyjsciem z tego i jednoczesnie powrotem do normalnosci jest wlasnie zazywanie antydepresantow.

Dopytuje bo byc moze natknales sie na taki tekst i sam rowniez chetnie bym doczytal. Jestem w podobnej sytuacji co autorka wpisu. Od 3 tyg biore mala dawke sertaliny i
  • Odpowiedz
Nie mogę się cieszyć. Nie może mi się udać. Siedziałem tyle czasu nad projektem, który mi się podobał. Zrobiłem. Jaram się mocno i zaraz "jeb". Nie ma radości, nic z tego przecież nie będzie. Z chwilowej dużej radości jest smutek i brak wiary.
Jak zaczynam się czymś cieszyć to zaraz się karcę nie wiem dlaczego. Mam tego dość.
#dda #psychologia #zalesie #feels
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@smierdakow: aaaa ok. Zaskoczyłam się widząc tę książkę, bo dopiero co wyszła, ale już Cię kojarzę z tagu, to nie powinn być zdziwiona, że nowości szybko trafiają w Twoje ręce :P
  • Odpowiedz
@Dawidu23: Żeby tak wszystko w jednym miejscu to nigdzie, ale różne elementy u różnych osób widziałem. Na przykład u kolegi z osiedla pamiętam jak rodzice ze sobą rozmawiali, z szacunkiem, spokojem i ogólnie spędzali razem czas. Innego kolegi rodzice z kolei często spacerowali po osiedlu i dla mnie to było wtedy bardzo dziwne. Dopiero po wielu latach zwróciłem na to uwagę.
U siostry z kolei widzę jak rozmawia ze swoim
  • Odpowiedz
#dda #psychologia #uzaleznienie

Kiedyś @panimanager pytała mnie o kilka rzeczy, związanych z DDA, jedną z nich było pytanie: jak nauczyć się wybaczać? Nie wiedziałem. A może wiedziałem, ale odpowiedź wymagała poświęcenia więcej czasu i uwagi niż mogłem, ze względu na przygotowania do operacji? Teraz jestem już po operacji, żyje ( ͡º ͜ʖ͡º) i schudłem, więc mam więcej energii, no to jak obiecałem, to odpowiem.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach