Dziś podczas rozgrzewki na #crossfit przypadkowo puściłem bąka, trochę przypau, bo zajęcia grupowe, kilka całkiem całkiem różowych a ja się z------m przez kiedy byla cisza podczas jakiegoś skłonu.
Całe szczęście, że chodząc na crossfit nie daje o to j-----a bo z automatu stałem się pedałem.

#przemysleniazdupy #heheszki #mirkokoksy #silownia #truestory
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Weź tego kettla i pomachaj. Co w tym trudnego? Ot, taki mikrus... osiem kilo bodajże. W sumie tymi małymi szło jako tako, początki wiadomo trudne, forma zerowa i obciążenie robocze, jakiego używam do ćwiczeń tyłka nie urywa. Ale nie da rady inaczej, na siłowni łatwo o kontuzję i to poważną. W sumie... z ludzi, z którymi ćwiczę, to chyba tylko dziewczyny do niektórych ćwiczeń wybierają hantle o wadze równej bądź poniżej dziesięciu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie wróciłem z pierwszego treningu #crossfit na który namówił mnie mój #rozowypasek. Powiem jedno, tak jak chodziłem na siłownię to nie byłem tam za bardzo zmęczony po treningu a po crossie to już tam prawie padłem na zawał ale dawało mi to frajdę. Po schodach ledwo co wszedłem na trzecie piętro. Ale jest dobrze człowiek. Póki co to idę spać - deadliny poczekają.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jam_nick: to inna forma wysiłku fizycznego, ale jeśli trening miałeś za słaby to trzeba było mofyfikowac. Sam się zastanawiałem nad crossfit bo mam problemu z motywacja, a tam zajęcia grupowe, ale trochę mnie cena odstraszyła, no u mnie karnet na rok (najtańsza opcja w przeliczeniu na mc) to ok 4000
  • Odpowiedz
Dwa rozmiary w dół.
Tragedii jakiejś specjalnej nigdy nie było, ale jak przyszło mi kupić sobie koszulę - a akurat byłem w delegacji, w jakimś miasteczku w centralnej Polsce (gdzie jedynym źródłem ubrań był jakiś chiński sklep, z asortymentem jak z AliExpress, ale z cenami rodem z butików w Starym Browarze) i, zmuszony sytuacją, kupiłem ciuch w rozmiarze 4XL, to jakoś tak zrobiło mi się nieswojo. Ja wiem, że Azjaci są mali,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki od dzisiaj nareszcie udało mi się wpaść w rytm biegania. Kolejny raz bez większego problemu udało mi się przebiec 10 km :) Dwa lata temu wykręcałem 46min na 10km w biegu trzech wzgórz we Wrocławiu (a teraz ledwo 54-56min), biegałem 25km po górach, chodziłem też na crossfit :), ale potem poznałem dziewczynę, roztyłem się, złamałem nogę, znów się roztyłem az w końcu przestałem biegać. Także pijcie ze mną kompot bo Meciek
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LuckyLuq: Mam kumpli w pracy. Wszyscy 100+ na klatę meta+testosteron. Dziki. Przyszli na crossfit. Każdy dal sobie spokój po pierwszym treningu. Kupa śmiechu była jak się okazało, że żaden z nich nie jet w stanie się podciągnąć 10 razy.
  • Odpowiedz