#perfumy
Jako początkujący wielbiciel pachnideł (czekający na dobre ceny podobno już wycofanego Eau de Cedre ¯\(ツ)/¯) zacząłem sobie szperać, testować, oglądać youtuba, sprawdzać co mi się podoba a co nie... i w kilka tygodni wydałem parę ładnych stów na odlewki, zamiast kupić flakon Armaniego i zapomnieć ;)
Już wiem czego szukam, co mnie odrzuca, ale po kolei.
Po latach pachnienia czymś po prostu ok z Hebe czy Rossmana w ciemno kupiłem
Jako początkujący wielbiciel pachnideł (czekający na dobre ceny podobno już wycofanego Eau de Cedre ¯\(ツ)/¯) zacząłem sobie szperać, testować, oglądać youtuba, sprawdzać co mi się podoba a co nie... i w kilka tygodni wydałem parę ładnych stów na odlewki, zamiast kupić flakon Armaniego i zapomnieć ;)
Już wiem czego szukam, co mnie odrzuca, ale po kolei.
Po latach pachnienia czymś po prostu ok z Hebe czy Rossmana w ciemno kupiłem











Testuję sobie dalej i myślę aaa wrzucę Fahrenheita, bo zapomniałem co to było, a to przecież jedne z pierwszych perfum jakie pamiętam z młodości (~2006-2007)
O matko jaka nostalgia <3 Nie wiem co my mieliśmy z ziomkiem w głowach, żeby tym pachnieć w wieku 20 lat , teraz mam 38 i czuję się za młody na taki zapach xD
Pamiętam swoje pierwsze wrażenie a propos CDNIM - "lekko podpity,